e-prawnik.pl Porady prawne

Narastający konflikt Córki i jej Mamy, niebezpieczne konsekwencje

Odpowiedzi w temacie (0)

AndrzejLU

22.9.2021

Witam! Na wstepie streszczenie ogólnej sytuacji. Jestesmy po rozwodzie ok 10 lat. Bez strony "winnej". Sądownie ustalone zamieszkanie Córki z Mamą. Ja mieszkam od 5 lat w UK, mam Partnerkę, była żona ma partnera, ma z nim drugie dziecko. Nasza córka ma 15 lat. Niezależnie od rozpadu utrzymuję z Córką stały kontakt codzienny, gdy to możliwe spędza czas ze mną, od tych 5 lat lwia część kontaktów poprzez videorozmowy i rozmowy telefoniczne. Myslę że mam z Nią bardzo dobry kontakt. Niestety na linii mama-córka nie jest zbyt dobry. Od pewnego czasu sukcesywnie się pogarsza. Niewątpliwie ma tu znaczenie partner byłej żony (którego córka nie akceptuje najwyraźniej) i też wpływ pojawienia się tam nowego potomka. Od pewnego czasu otrzymuję od Córki niepokojace sygnały. Pomijam tu brak porozumienia między nimi, ale w grę zaczęła wchodzić notorycznie "pusta lodówka", brak zainteresowania sprawami związanymi z ubraniami, szkołą ze strony mamy. Częściowo może to byc związane z faktem budowania domu przez byłą żonę i jej partnera. Nie zmienia to faktu, ze córka coraz częściej mnie prosi o udostepnienie jej środków (ma taka kartę ode mnie, gdzie generalnie dostawac miała kieszonkowe) na kupno np. mrożonych pierogów, dan obiadowych, kurczaka itp. Przy czym często jestesmy "na linii" gdy kupuje w sklepie, więc nie jest to forma naciagnięcia.I kupuje dla siebie, nie "do domu". Wypada tu wspomnieć, że alimenty płace regularnie ze sporą "górką". Coraz częstsze są sytuacje, gdy dochodzi między nimi do awantur, gdzie obie sobie wymyślają. I żyją w praktyce "obok siebie". Tzn w jednym pokoju Córka, w drugim jej mama partner i dziecko. Z byłą żoną nie jesteśmy w stanie wojny, wielokrotnie była sytuacja, w której byłem niejako tłumaczem między nimi. Była żona zwracała się też sama do mnie kilka razy żebym porozmawiał z Córką, bo jest taka a taka sytuacja. Dochodząc do meritum sprawy; dzisiaj konflikt tam eskalował. Doszło między nimi do jakiejs przepychanki, z tego co powiedziała córka, mama uderzyła ją w twarz, mama twierdzi ze tylko ją szarpnęła za kurtkę. Dodatkowo nie chciała wpuścić córki do mieszkania, co zrobiła dopiero po mojej interwencji. Twierdząc że nie słyszała (przy czym chwilę później sie dowiedziałem, że "tak walić w drzwi to może jak swoje sobie kupi"). Dalsza rozmowa między mną a moja byłą żoną - chciałem poznać wersje obu stron, nie przyniosła nic dobrego. Poza tym, że się dowiedziałem, że córka ma mój charakter nienawistnika i drania, to dążymy oboje do zniszczenia jej, w formie spisku jakiegoś. I totalne odbiegnięcie od tematu. Wszelkie sugestie z mojej strony zostały natychmiastowo odrzucone. Jedyny wniosek że moja byla żona nie panuje zupełnie nad relacjami między nimi. I co gorsza od dłuższego czasu. O naszej córce wyraża się jak o równoważnym przeciwniku, z którym może tylko wygrać albo przegrać. Po opisanej wyżej sytuacji z szarpaniną i uderzeniem, Córka chciała wzywać policję. W pierwszym odruchu odwiodłem ją od tego, ale po rozmowie z byłą żoną sam nie wiem. Nie wiem jak teraz postapić. Jeżeli jest tam tak, jak to widzę, to może dojść do jakiś gorszych sytuacji. Najchętniej ściągnął bym Córkę do siebie. W grę wchodzi jednak kwestia całkowitej zmiany, szkoły itd., z pewnością też sprawy sądowej lub kilku. Co może ciągnać się długo. Gdzie była żona niekoniecznie bedzie chciała współpracować. Boję się, że gdy znowu do czegoś dojdzie, córka może trafić do jakiegoś ośrodka wychowawczego lub czegoś podobnego.Albo zrobi coś niedobrego. Poradźcie proszę, co mogę doraźnie zrobić i jak działać docelowo.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM