spotkanie z diabłem PILNE

Odpowiedzi w temacie (2)

LukrecjaBorgia

25.7.2010

Witam, postaram sie krótko zarysować obraz sytuacji, poznałam pewnego człowieka przez internet (czat), później rozmowy na gadu, obiecywał mi różne rzeczy: wspólne mieszkanie, pieniądze, ubrania itd. Dopiero na 2 spotkaniu, kiedy zabrał mnie do hotelu a nie domu zrozumiałam, że traktuje mnie przelotnie i nie da mi żadnych pieniędzy, w tym hotelu zginął mu dowód pomyślałam, że zadzwonię do kogoś kto go zna i powiem, że znalazłam jego dowód, miałam nadzieję, że osoba, do której sie dodzwonię poda mi jego adres zamieszkania, (znam tylko jego adres zameldowania u rodziców), niestety nie dowiedziałam się gdzie mieszka, chciałam poznać jego adres, aby odzyskać pieniądze które obiecał mi za seks, spotkałam sie z tym człowiekiem, z którym byłam w hotelu, bo tamta osoba do której dzwoniłam powiedziała mu, że mam jego dowód, nie wiedziałam, że nagrywa rozmowę (trwała ona kilka minut, zamieszczam fragmenty), brzmiała mniej więcej następująco: ja: ... przyjechałeś po dowód? on: tak ja: masz kasę? on: ile chcesz i za co ta kasa? ja: nie wiem ile w końcu ja: wymieniam kwotę on: za co ta kasa? ja: wiesz za co on: za co ta kasa? ja: za seks on mówił też że nie da mi pieniędzy a ja mówiłam, że nie taka była umowa... on: jadę z tym do twoich rodziców... potem powiedział, że nagrał tę rozmowę, poszedł na policje z tym nagraniem, zostałam wezwana na komendę, 1 policjant powiedział mi, żebym oddała dowód, powiedziałam, że nie mam żadnego dowodu i nic nie oddam, na początku powiedział, że prokurator uznał, że to jest błaha sprawa, a potem ten sam policjant zaczął mnie straszyć więzieniem, że pójdę siedzieć na 2 lata, ta rozmowa trwała około 3 godzin przez cały ten czas on i 2 policjant próbowali na mnie wymusić przyznanie sie do winy, powiedzieli że jak sie przyznam to dostanę tylko zawiasy, zarzucono mi 2 artykuły 275 paragraf 1 i 286 paragraf 2, podpisałam to, że zarzucają mi te artykuły, odmówiłam składania zeznań (pisemnie), kazałam tylko 1 policjantowi żeby napisał, że do niczego się nie przyznaję i że odmawiam składania wyjaśnień, oczywiście przeczytałam to, co podpisuję, ten policjant sam zaznaczył, że nie chcę się zapoznać z aktami sprawy, wcześniej jak robił notatki, to tez nie pozwalał mi patrzeć... ale kazałam mu zmienić, że chce wiedzieć, co przyniósł ten facet, któremu zginął dowód, to dopiero zaznaczył ten kwadracik, że chcę sie zapoznać z aktami sprawy, ten facet przyniósł nasze rozmowy na gg i to co pisałam na forum o nim, co jeszcze to nie wiem, bo jeszcze się z tym nie zapoznałam, potem zostałam sama z tym 2 policjantem on powiedział mi, że gdyby to on sie umówił z dziewczyną na jakiś prezent za seks to, że on by jej dał... przez cały ten czas, kiedy tam byłam czułam, że ci dwaj policjanci trzymają stronę tego tego faceta, któremu zginął dowód... 2 policjant zaznaczył pozycje właściciela skradzionego dowodu (dyrektor banku), powiedział mi, że z nim nie wygram, że jestem nikim, że ten człowiek pewnie tak wysoko zaszedł, bo jest cwany, powiedział też, że można mi zarzucić przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej, za umieszczanie informacji o tym człowieku na forum...ja się pytam a gdzie (piiiiiiiiii) [niecenzuralne słowo usunięte przez administratora] ten facet od dowodu miał moje poszanowanie czci i ciała???? powiedziałam też tym policjantom, że ten człowiek, któremu zginął dowód był agresywny wobec mnie w tym hotelu... 2 policjant powiedział: "byliście obydwaj sami w tym hotelu, niczego mu nie udowodnisz", [zamiast oboje mówi obydwaj], przykro mi że tacy niewykształceni ludzi trafiają do służb mundurowych, a ja musze być przez nich "obsługiwana"..., przypomina mi się powiedzenie: nie masz ambicji, idź do ... było jeszcze jedno jak dla mnie niewłaściwe zachowanie (tekst) policjanta wobec mnie, ale pominę komentarz... potem pojawił się ten człowiek od dowodu, policjant zapytał czy sie rozpoznajemy i czy on podtrzymuje swoje zeznania, oczywiście powiedział, że tak. Przedstawiłam tu tylko część całej tej historii. Cenię porady osób znających sie na rzeczy, podziękuję laikom za ich komentarze, jestem jedynym wielkim kłębkiem nerwów, mam myśli samobójcze, dość już zostałam pokrzywdzona, więc jeśli wiesz jak mi pomóc to proszę napisz, jeśli już coś piszesz odwołaj sie do konkretnych artykułów, moje pytania brzmią następująco: 1. Czy za nagrywanie rozmowy bez mojej wiedzy temu człowiekowi coś grozi? Czy mogę mu wytoczyć sprawę sądową pomimo tego, że na podstawie tego nagrania mam zarzucone 2 artykuły? 2. Czy na zapoznanie się z aktami sprawy jest jakiś konkretny czas, tzn. czy po upływie tego czasu nie mogę już sie z nimi zapoznać? 3. Pytałam policjanta czy z aktami sprawy może się zapoznać razem ze mną radca prawny, on mi powiedział, że jedynie mecenas i weźmie za to ogromne pieniądze. Czy mówił prawdę? 4. Żądałam pieniędzy za seks, na nagraniu użyłam sformułowania "za seks" jak to możliwe, że zarzucono mi (art. 286 paragraf 2), że żądałam tak wielkiej kwoty za dowód który kosztuje 30 zł? Co to za prawo... 5. Czy mogę wymagać od policji adresu zamieszkania tego człowieka, który oskarżył mnie o kradzież dowodu? 6. Czy mogę temu człowiekowi wytoczyć sprawę o to, że umówił się ze mną na seks za pieniądze, a żadnych pieniędzy mi nie dał? Na nagraniu (przypomnę, że nie byłam świadoma tego, że jestem nagrywana) mówiłam o tej umowie. Podobno umowa ustna jest równoważna umowie pisemnej. 7. Co mogę zrobić przeciwko temu facetowi za co nie poniosłabym konsekwencji prawnych? Jakieś ?kruczki prawne?? 8. Ten człowiek podobno pośredniczył w wyłudzeniach kredytów, może ktoś wkleić artykuły na ten temat? 9. On ciągle szantażował mnie tym, że pojedzie do moich rodziców i powie, że chciałam od niego kasę za seks, można to podciągnąć za szantaż? 10. Mam wątpliwości co do bezstronności tych policjantów. Czy mogę sprawę do sądu przeciwko temu człowiekowi od dowodu kierować przez innych policjantów? ( na innym komisariacie?) 11. Jeśli dostanę wyrok w zawieszeniu, to po jakim czasie dojdzie do zatarcia skazania? Po 6 miesiącach od orzeczenia czy po 5 latach? Podobno jeśli po 5 latach to można się ubiegać o to żeby po 3? Z góry dziękuję za każda cenną informację.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

LukrecjaBorgia

2010-07-27 17:37:59

Czy ktoś mi odpowie?

LukrecjaBorgia

2010-08-02 11:45:22

.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

  • 1.2.2019

    Sprzedaż mieszkań bez zaświadczenia o przekształceniu użytkowania wieczystego we własność

    Na początku stycznia Krajowa Rada Notarialna (KRN) poinformowała, że obrót wtórny mieszkaniami na nieruchomościach, w których użytkowanie wieczyste przekształciło się 1 stycznia (...)

  • 14.10.2014

    Zwyczaj ważniejszy niż prawo?

    Prowadząc szeroko zakrojoną działalność międzynarodową przedsiębiorca musi być przygotowany na każdą ewentualność i z każdej perspektywy. Transakcje międzynarodowe cechują się niezwykle (...)

  • 27.11.2018

    Przygotowania do konferencji klimatycznej (COP24)

    Rząd zgodził się na podpisanie porozumienia, którego celem jest określenie zobowiązań, jakie spoczywają na państwie goszczącym Konferencję w sprawie zmian klimatu – stanowi ono podstawę (...)

  • 19.8.2017

    Szykuje się nowe Prawo zamówień publicznych

    Ministerstwo Rozwoju i Urząd Zamówień publicznych rozpoczęły wspólne prace nad nową ustawą dotyczącą zamówień publicznych. Założenia, które przyświecają pracom (...)

  • 26.8.2017

    Studenci do woja...

    Już niedługo studenci-ochotnicy będą mogli doświadczyć wojskowego drylu. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wraz z Ministerstwem Obrony Narodowej uruchomi pilotażowy program „Koncepcja (...)