e-prawnik.pl Porady prawne

Gazownik spalił mi samochód

Odpowiedzi w temacie (4)

rarytas22

27.10.2016

Witam, wczoraj miałem nie przyjemną sytuacje a mianowicie, rano oddałem samochód do gazownika bo miał w nim coś naprawić, po godzinie gość dzwoni żebym przyjechał bo auto się zapaliło, szkoda jest spora, raczej robić się tego nie opłaca, przyznał że to z jego winy. Na początku próbował mnie namówić że zgłosi to na swoje ubezpieczenie na warsztat dopiero w piątek (bo dopiero wczoraj zakupił ubezpieczenie na warsztat - pewnie dopiero po tym jak spalił mi auto -.- ) ale to już pomineliśmy, jesteśmy na etapie że ma odkupić ode mnie to auto, ja rzuciłem kwote 12 tysięcy ( tyle dałem za to auto po negocjacjach nie cały rok temu i sam włożyłem w niego około 2 tysięcy) wiadomo że na wolnym rynku nie dostane tyle ile dałem ale dlaczego mam coś stracić skoro gość mi spalił auto jestem teraz bez auta a jest mi bardzo potrzebne i nawet po kupnie nowego auta dojdą koszty rejestracji, skarbówka itp. On ze swojej strony zaproponował 10 tysięcy + założy mi instalacje gazową nową w aucie które sobie kupię (chociaż u takiego gazownika nie wiem czy chce jeszcze cokolwiek robić ^^) Proponowałem że zejde na 11 tysięcy ale ciagle woli 10 + instalacje (Swoją drogą dziwne bo taka instalacja kosztuje minimum 2.5 tysiąca i nie wierze że jako gazownik za same części zapłaci dużo mniej niż 1000zł) Podsumowując chce się dowiedzieć jakie mam prawa w stosunku do niego ? Ogólnie zależy mi załatwić to w miare szybko bo potrzebuje nowego auta, gość mi dziś podrzucił samochód "zastępczy" od siebie, stara corsa która ledwo jeździ i jak się okazało w dokumentach była umowa jej kupna za 400zł i dał ją jeszcze bez ważnego przeglądu... Zaznacze że wszystko mam nagrane że przyznał się do winy, i jak próbował mnie namówić by 'oszukać' swojego ubezpieczyciela. Mam ubezpieczenie AC na to auto i mam tlyko 3 dni na zgłoszenie takiej szkody więc jutro w razie co jest ostatni dzień, ale to będzie wiązało się z utratami zniżek więc dlaczego mam stracić na tym ja a nie on.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

ULEWICZ.KANC

2016-10-28 10:18:07

Witam, wczoraj miałem nie przyjemną sytuacje a mianowicie, rano oddałem samochód do gazownika bo miał w nim coś naprawić, po godzinie gość dzwoni żebym przyjechał bo auto się zapaliło, szkoda jest spora, raczej robić się tego nie opłaca, przyznał że to z jego winy. Na początku próbował mnie namówić że zgłosi to na swoje ubezpieczenie na warsztat dopiero w piątek (bo dopiero wczoraj zakupił ubezpieczenie na warsztat - pewnie dopiero po tym jak spalił mi auto -.- ) ale to już pomineliśmy, jesteśmy na etapie że ma odkupić ode mnie to auto, ja rzuciłem kwote 12 tysięcy ( tyle dałem za to auto po negocjacjach nie cały rok temu i sam włożyłem w niego około 2 tysięcy) wiadomo że na wolnym rynku nie dostane tyle ile dałem ale dlaczego mam coś stracić skoro gość mi spalił auto jestem teraz bez auta a jest mi bardzo potrzebne i nawet po kupnie nowego auta dojdą koszty rejestracji, skarbówka itp. On ze swojej strony zaproponował 10 tysięcy + założy mi instalacje gazową nową w aucie które sobie kupię (chociaż u takiego gazownika nie wiem czy chce jeszcze cokolwiek robić ^^) Proponowałem że zejde na 11 tysięcy ale ciagle woli 10 + instalacje (Swoją drogą dziwne bo taka instalacja kosztuje minimum 2.5 tysiąca i nie wierze że jako gazownik za same części zapłaci dużo mniej niż 1000zł) Podsumowując chce się dowiedzieć jakie mam prawa w stosunku do niego ? Ogólnie zależy mi załatwić to w miare szybko bo potrzebuje nowego auta, gość mi dziś podrzucił samochód "zastępczy" od siebie, stara corsa która ledwo jeździ i jak się okazało w dokumentach była umowa jej kupna za 400zł i dał ją jeszcze bez ważnego przeglądu... Zaznacze że wszystko mam nagrane że przyznał się do winy, i jak próbował mnie namówić by 'oszukać' swojego ubezpieczyciela. Mam ubezpieczenie AC na to auto i mam tlyko 3 dni na zgłoszenie takiej szkody więc jutro w razie co jest ostatni dzień, ale to będzie wiązało się z utratami zniżek więc dlaczego mam stracić na tym ja a nie on.

Dzień dobry, sprawca szkody jest za nią odpowiedzialny. W mojej ocenie nie powinien Pan zawierać umowy sprzedaży, gdyż wtedy zapłaci jeszcze podatek. Najlepszym wyjściem będzie ugoda i wpisanie w niej, że gazownik zobowiązuje się do wypłaty odszkodowania, a nie ceny sprzedaży samochodu. Korzystanie z AC odradzam- nie tylko straci Pan zniżki, ale również nie wiadomo czy w ogóle Pana AC obejmuje tego typu szkody. Uświadomienie gazownikowi, jakie mogą być konsekwencje niezawarcia z Panem ugody w tej, powinny pomóc skłonić go do akceptacji zaproponowanych warunków. Pozdrawiam, adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz ulewicz.kancelaria@onet.eu

rarytas22

2016-10-28 11:27:10

Czyli lepiej jest jeśli wypłaci mi tylko odszkodowanie i samochód zabieram ze sobą? Z tym że to auto nie nadaje się kompletnie do użytku i wcale nie mam zamiaru go naprawiać, gazownik w 100% poczuwa się do winy i dzisiaj chcemy dojść do porozumienia ponieważ dzisiaj mija 3 dzień czyli czas w którym mogę ewentualnie zgłosić szkodę AC

ULEWICZ.KANC

2016-10-28 11:39:44

Dzień dobry, odszkodowanie to jedno, sprzedaż pozostałości- drugie. Dlatego też ugoda powinna sprawę regulować kompleksowo. Pozdrawiam, adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz ulewicz.kancelaria@onet.eu

rarytas22

2016-10-28 11:51:43

Podsumowując, mogę ubiegać się o odkupienie prawie "wraku" samochodu i do tego odszkodowania dodatkowo ? Gazownik nie jest chętny mi zapłacić żądanej przeze mnie kwoty za samo auto co dopiero odszkodowanie ... Wiadomo że można się sądzić i wtedy odzyskać więcej ale z tego co czytałem w podobnych sytuacjach ludzie czekali nawet 2 lata na pieniądze. Dziękuje bardzo za porady, pozdrawiam

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM