e-prawnik.pl Porady prawne

Kara umowna nie wykonanego remontu

Odpowiedzi w temacie (1)

mi-lu

12.11.2021

Dzień dobry! Mam problem z klientem. Sytuacja wyglada tak: W czerwcu podpisałem umowę z kobietą o remont jej kupionego mieszkania. Umowe spisalismy i zawarliśmy w niej, że w przypadku zerwania umowy przez rozpoczecie prac z winy Zleceniodawcy, zleceniodawca zapłaci kare umowną 6 tys zł, w przypadku zerwania umowy przed rozpoczęciem prac z winy wykonawcy, wykonawca zapalaci kare 6 tys. Zapis taki zrobiliśmy bo Pani nie zgodziła się na zaliczkę/zadatek na poczet rezerwacji terminu. Wszelkie zmiany umowy mają mieć charakter pisemny. Taki zapis też zrobiliśmy. Prace mieliśmy rozpocząć 2 Listopada. Tydzień przed rozpoczęciem prac zadzwoniłem do Pani a ona mi powiedziała że nie jest gotowa, że urodziła i nie jest gotowa bo musi się zajmować dzieckiem i nie ma czasu, projektu itd i czy możemy przełożyć remont. Dodatkowo ona mieszka w Szczecinie a mieszkanie jest pod Poznaniem, no i Ona nie przywiezie mi nawet kluczy gdybym coś chciał robić bo z dzieckiem nie pojedzie 200kilometrow. A i tak nie ma sensu nic zrobić bo ona chce mieć przeróbki elektryczne a jeszcze ich nie przemyślała... Powiedzialem że mam kolejne umówione zlecenia i nie da rady, chyba że zamienie kolejność prac z następnym remontem ale to nie zależy ode mnie i muszę zadzwonić dla kolejnych klientów. Podzwonilem i się nie udało więc zadzwoniłem do Pani żeby jej poinformować że nie można ale nie odbiera mojego telefonu... Odpisywała tylko smsy że oddzwoni ale nie oddzwoniła przez tydzień. Dzwoniłem codzoennie przez kilka dni. Pisala SMSa że nie może rozmawiać i oddzwoni, po czym dzwoniłem do niej za kilka godzin a ona... Ma zajęte czyli może gadać, dzwonie kolejny raz i znowu mam SMSa że nie może gadać i oddzwoni... I znowu nie oddzoniła i tak w kółko. Napisałem jej smsa że nie udało się przełożyć prac i musimy zacząć bo inaczej moja firma będzie miała przestój i brak pracy. Nic to nie dało i dlalej brak kontaktu. Minął tydzień od planowanego rozpoczęcia prac a ona nie kontaktuje się w żaden sposób... Poszukalem więc ma szybko innego zlecenia dla moich pracowników. Niedawno rozpocząłem działalność o nie mogę sobie pozwolić na postój. Zwyczajnie nie stać mnie na to. Tamtej Pani wysłałem mailem zerwanie umowy z jej winy, bo minął termin jej remontu, a ona nie oddzwania nie chce odebrać telefonu itp oraz nakazałem jej zapłacić kare umowną powiększona o koszty szukania nowego zlecenia. Łącznie 7200zl. Wtedy o dziwo od razu zadzwoniła że ona się nie godzi z tym zerwaniem umowy i jeśli ja zrywam umowę to ja mam jej zapłacić 6 tys zł kary za zerwanie umowy... Dodatkowo zarzuciła mi że to ja chcialem przelozyc remont dlatego dzwoniłem... Zero logiki... Gdybym to ja chciał przełożyć to bym jej nie dręczył telefonami i SMSami że musimy zacząć bo inaczej będziemy mieli postój... Byłoby mi to na rękę.... Minął tydzień i napisałem jej smsa czy opłaciła fakturę z karą bo minął termin płatności. Pani odpisała mi że ona nie będzie nic płacić bo to ja zerwałem umowę a nie miałem na to podstaw. Dzwoniłem i pisałem przez tydzień, informowałem i prosiłem o kontakt bo nie będziemy mieli pracy a Pani to nie ruszało. Teraz jak zerwałem umowę to twierdzi że nie miałem podstaw. Co dalej z tym robić? Pierwszy raz mam taką sytuacje. Mogę przesłać wzór umowy i nasze konwersacje bo już nie wiem co dalej z tym robić...

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Katarzynnnaa

2021-11-13 01:59:25

Dzień dobry, byłam w podobnej sytuacji, tylko po drugiej stronie :-) pomógł mi prawnik, wszystko wyjaśnił i ustalił czy to co chce uzyskać ma szanse powodzenia w sądzie. To nie jest droga sprawa a warto wiedzieć na czym sie stoi. Podam numer: 722128628. Pan Krzysztof bardzo polecam. Lepiej wiedzieć

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM