Odebranie praw ojca dwóch niepełnosprawnych ojcow

Odpowiedzi w temacie (0)

predatoriana

15.3.2019

Witam proszę o jaką kolwiek podpowiedź w sprawie odebrania praw rodzicielskich. Jestem przyjaciółka matki dwóch cudownych bliźniaków z zespołem aspargera i autyzmu. Mama tych dwóch lobuzow złożyła pozew o odebranie praw rodzicielskich. Tata chłopców jak i przed rozwodem tak i po rozwodzie nie płaci alimentów odwiedza raz na pół roku. Jak sobie przypomni to zadzwoni, albo jak coś potrzebuje. Uważam że zarówno jak i mama tak i tata powinni mieć prawa do dzieci takie same też jestem po rozwodzie i potrafię dogadać się z byłym mężem i mamy jakiś porządek w naszych relacjach jak widzę że coś się dzieje i mąż zaniedbuje staram się rozmawiać i nie buntuje dziecka, uważam że sam ma prawo zadecydować, ale on ma 14 lat i jest zdrowy. Dzieciom mojej koleżanki nie da się wytłumaczyć bo są chore,ze tata nie odbiera telefonu przez dwa miesiące czy że przyjdzie raz na pół roku narobi jeden dzień zamieszania i dzieciaki dochodzą do siebie a moje koleżanka zostaje z tym sama. Jeden z chłopców po wizytach przejawia agresję uważam że nie jest to spowodowane, że robi mu krzywdę raczej z tym co mu naobiecuje nagada i wypytuje o wszystko co się dzieje w domu. Chłopiec potem jest zły że tata nie dzwoni nie odbiera nie przychodzi i ona na nowo musi budować w nim tak jakby świat który znów został zaburzony. Bo tata nie przychodzi po niego do przedszkola i takie tam gdzie ona mu nie broniła tego. Pomimo że nie płacił alimentów i wie że brał narkotyki i pod jego opieka syn wypadł z okna bo brał zakończyła ten chory związek dla dobra siebie i dzieci. Ja bym chciała dostać jakąś cenna poradę która pomoże jej odebrać prawa rodzicielskie, gdyż ma problem z każdym lekarzem z zapisanie do szkoły bo on nie pojawia się jak potrzeba oni potrzebują opieki rehabilitacji. Nie powiem przydał by się im tata który ja odciazy od tych obowiązków żeby odpoczela bo ja stoję z boku i patrzę jako obserwator że co z tego że finansowo daje rade, ale dwójka niepełnosprawnych dzieci to wielka odpowiedzialność zdaje sobie zaprawę że raczej nie spotka mężczyzny który zaakceptuje jej dzieci i będzie sama. Ciągle z nimi przebywa czasami jest tak wykończona ze widać po jej twarzy zmęczenie. Wizyta u lekarza czy zakupy z tym chorym na autyzm to naprawdę nie lada wyzwanie to bicie kładzenie się po ziemi ona to znosi to ja się teraz pytam jak ona złożyła pozew o pozbawienie bo ma już dość proszeni się żeby też wziol odpowiedzialność za nich nie 3 razy do roku a potem trze sprzątać bałagan. Nie mówię że stoję po stronie mojej koleżanki, ale znam jej byłego męża wiem co z nim przeżyła bicie znęcanie się psychiczne wynoszenie z domu rzeczy ale to przeszłość chciała żeby mieli tego tatę,ale uważam że ma porządna pracę teraz to może płacić alimenty pomagać a nie ze teraz on rzada bo chce zabrać mu władze, ale myślę dostał dość szans. Niedawno też spowodował w Niemczech wypadek pod wpływem anfetaminy i dziewczyna jest ciężko chora ma powikłania odebrali mu tam prawko a tu dalej jeździ. Pani kurator powiedziała że to nie ma nic w sprawie bo dzieci z nim nie było. A on wypisuje do niej ze jak nie chce mu dać dzieci zobaczyć to on powie na rozprawie że ograniczała mu. Prawda jest taka że ona nie broni mu i nie broniła ale on dzieci chciał do telefonu np po 21 i maj nie spać i czekać aż zadzwoni oczywiście były pretensje że raz za czasu może położyć ich później bo tata zadzwoni. Wizyty są tak, dzwoni do niej będę dziś u ciebie chce zobaczyć dzieci ona tłumaczy że ma lekarzy i wizyty z nimi to on ze będzie jutro dzwonił i nie dzwoni dzwoni po dwóch tyg albo mówi że będzie a przyjeżdża za miesiąc no dużo tego żeby pisać. Rok temu sama mówiłam tata no chociaż przyjdzie i zobaczą go ale, jak patrzę jakie ma problemy w różnych instytucjach z czym kolwiek by załatwić jak dochodzą do siebie po każdej wizycie i też ten jeden mówi to co tata mu opowiada to też nie może ingerować w jego życie że tata ma nową kobietę to że jest będzie jego druga mama i zniknie jak poprzednia i wypytuje co mama robi w domu kto odwiedza oczywiście małe dziecko może sobie wymyślać jak najbardziej ale proszę mi powiedzieć po co mu takie informacje on ma spędzać czas z dzieckiem,wiem może się czepiam ale naprawdę on nie jest dobrym człowiekiem on jak przychodzi to moja koleżanka dzwoni żebym przyszła bo się go boi to zostaje nawet po latach jak ktoś podniósł rękę a on znowu do mnie ma respekt. Wiem dużo napisałam ale niewiem jak jej pomóc ona chce dobrze dla nich ja wiem ze dzieci powinny mieć zarówno tatę i mamę ale jak odbierze mu prawa rodzicielskie to nie znaczy że nie będzie mógł ich odwiedzać naprzyklad pod opieką kuratora. Moja przyjaciółka nie jest złośliwa ale chyba ma już dość obietnic, patrzy na dobro chłopców teraz no i napewno nie chce też żeby jego długi szły za nimi. Może ktoś pomoże cenna informacja. Ja myślałem żeby może mu ograniczyła i ustaliła wizyty przy jakiejś pani na początek i jeżeli nie będzie się stosował i nie zacznie płacić to wtedy odebrać no niewiem czy sens jest jak do tej pory nie ma ochoty brać udziału w ich życiu tylko wtedy kiedy ma ochotę i nie placic

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: