Podział dorobku małżeńskiego - Co mogę zrobić?

Odpowiedzi w temacie (9)

-

25.3.2004

Pół roku temu wyprowadziłam się zabierając ze sobą jedynie drobne rzeczy typu odkurzacz i mikser. Obecnie jestem świeżo po rozwodzie. Nie jestem w stanie się dogadać z byłym mężem na temat jakiegoś sensownego podziału rzeczy wchodzących w skład wspólnego dorobku. Mąż twierdzi, że "możesz sobie zatrzymać to, co ze sobą zabrałaś, reszta jest moja" Takie postawienie sprawy jest dla mnie nie do przyjęcia ze zrozumiałych powodów. Skoro normalna rozmowa nie prowadzi do niczego to co mogę zrobić, by dostać część rzeczy typu pralka czy lodówka? Czy taki podział dorobku można zrobić sądownie? Jeżeli tak, to jak się do tego zabrać? No i jeszcze jedno pytanie... a właściwie moja obawa... Czy sądowne dochodzenie typu: czyj telewizor a czyje meble nie będzie po prostu śmieszne? (bo dla mnie osobiście jest to conajmniej żałosne, kiedy byli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia z pozoru prostej sprawie).
(Ananke)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

artur32

2004-03-26 19:24:26

Nie potrafię na wiele Ci odpowiedzieć, ale borykam się z podobnym problemem, tyle że jeszcze przed rozwodem. Powiem ci że ja próbuję czytać różnego rodzaju kodeksy i komentarze do nich. Wszystko jest w internecie.Z regóły są to sztywne przepisy i może się okazać że dla laika takiego jak ja lub Ty będą trudne do zrozumienia i interpretacji, oraz mogą być na nie jakieś haczyki o których zwykli ludzie (czyt. laicy) mają prawo nie wiedzieć. Zawsze jednak dadzą Ci choć ogólny zarys tego czego możesz się spodziewać.Wiem jednak że nic nie zdziałasz bez sądu, chyba że mąz zmieni zdanie. Spodziewaj się jednak że sąd weźmie swoją odpowiednią "działkę".Zastanów się czy gra jest warta świeczki.

mika

2004-03-29 07:53:00

Ananke jestem w identycznej sytuacji, wyprowadziłam sie pół roku temu z dzieckiem na stancje jestem po rozwodzie z tym, ze ja nie zabrałam nic lodówka , pralka, odkurzacz wszystko zostawiłam exowi(pralke wzięłam na raty)ale u mnie problem jest taki ,ze on nie jest zainteresowany sprzedażą wspólnego mieszkania,zwodzi, nie płaci na dziecko i panisko mieszka sam a ja z dzieckiem za spore pieniądze w wynajętym mieszkaniu.Powiedział, że mogę zabrac to co sama kupiłam ,dla niego nie ma ,ze wspólne....Cały czas myslałam,ze dogadam sie z psychopata ale z tego co widzę pozostaje mi sądowy podział majatku....i zrobie to w kwietniu...koszty i czas ale co mam zrobić??? jak to u Ciebie wygląda z mieszkaniem?pozdrawiam

ananke

2004-03-29 09:14:16

Mieszkam razem z 2 dzieci w wynajętym mieszkaniu... I to już cała moja historia. Pozdrawiam również

mika

2004-03-29 09:46:21

ananke ale co z Waszym mieszkaniem? macie wspólne? i co zamierzasz robić? z 2 dzieci dalej tułać sie po wynajetych?napisz

asia

2004-03-29 16:10:55

a moja siostra zrobila najlepiej. jeszcze przed rozwodem z mezem psychopatą alkoholikiem i bezrobotnym wynajęła samochód, ludzi i w pare godzin spakowała wszystko co jej bylo potrzebne- meble, telewizor, lodówke, itp itd i wyprowadziła sie! wczesniej oczywiscie drobne rzeczy typu ubrania, garnki, talerze stopniowo wywozilła. Mąż miał zdezo gdy wrocil do domu. Pewnie nawet by nei zorientował sie ze czegos brakuje gdyby nie chcial otworzyc lodówki i zeżreć jedzenie które kupila ona dziecku i sobie ( tak bylo zawsze )

Zuza

2004-04-02 20:00:12

Witaj ! Co ty wyprawiaz, nie wniosłaś w pozwie rozwodowym o podział majątku nieruchomego? To podstawa ! Jezeli Ci azleżało na rzeczach to sąd nakazuje wyrokiem o podział i on musi oddać Ci połowę rzeczy nawet jeden ręcznik dzielisz na połowę , a jezeli ci zależy na połowie pieniędzy wystawiasz kwotę na jaką szacujesz majątek nieruchomy i podajesz termin spłaty przez męża . Sąd do tego przyczynia się pozytywnie to też Twój wkład we wspólny dorobek i pamiętaj wszystko dzielisz na połowę wg. cen od dnia w , którym się wyprowadziłaś.Tak samo i majątek nieruchomy czyli mieszkanie jesteś współwłaścicielką i musi Cię spłacić z połowy wartości w terminie podanym przez Ciebie. Ewentualnie jeżeli wygrywasz to mieszkanie to musisz spłacić jego . Tylko z tego co tu czytam musisz sądownie. Dam Ci radę żądaj od niego spłaty tego majatku .Czysz nie uważasz , że to mogą być zużyte i wymacane przez innych rupcie. A jak ci pozamienia i zwiezie stare rzechy ile z tego zyskasz? Rządaj sumy, policz ile i policz mu też zużycie , czyli masz trochę do dołożenia ok. 25% więcej! Powodzenia! To co on twierdzi to tylko jego złośliwość podłość i brak wychowania. Tu nie ma nic śmiesznego to naturalne , a Ty trafiłaś na cwaniaka.To Ci się należy!!!!!!!!!!

Zuza

2004-04-02 20:05:13

Sorry, mała poprawka mieszkanie to majątek nieruchomy, a rzeczy w mieszkaniu to majątek ruchomy, to dla sprostowania.

jacolek

2004-05-11 15:08:46

A ja się wyprowadziłem (zostałem zmuszony psychicznie przez żone i teściów) i zabrałem ze sobą komputer, syntezator i kamerę a potem trzy razy byłem na policji, bo żona złożyła doniesienie o kradzieży a w końcu na polecenie prokuratora rzeczy te zostały zabezpieczone. A to że mieszkanie własnościowe i całe jego wyposażenie zostało nikt nie zwrócił uwagi. I to jest sprawiedliwość?

józek

2007-10-22 22:08:31

zwracam sie z prsba o pomoc i udzielenie mi porady prawnej w podziale dorobku malzenskiego.w roku 2005 zostalo rozwiazane malzenstwo przez zone na ktorym zostalem obciazony alimentami na zone i dziecko .wzwiazku z wynikla sprawa aby uniknac dalszych awantur i nieporozumien dla dobra dziecka usunolem sie z domu zostawiajac moj caly dorobek na ktory sam pracowalem i utrzymywalem rodzine .i prosze o udzielenie mi porady jak rozwiazac te problem. prosze o odpowiedz na e-mail darka-88@go2.pl

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: