pszczoły sąsiada

Odpowiedzi w temacie (77)

magdas

23.4.2006

mam domek letniskowy na nieruchomości ktora graniczy z zabudowaniami osoby zajmującej się pszczołami, podczas ostatniej wizyty na dzialce okazało się, że również na mojej działce zadomowiła się duża lilośc pszczół, co uniemożliwia korzystanie z własej nieruchomości, czy moje powodztwo o nakazanie zlikwidowania uli lub ich przeniesienie w inne miejsce ma sens?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

mrozowskim

2006-04-24 13:08:12

A w jaki sposób pszczoły mogą uniemożliwić korzystanie z nieruchomości. Pszczoły są częścią natury i trzeba z nimi żyć. Jak Pani chce udowodnić, że pszczoły na Pani działce są pszczołami od sąsiada? A co Pani zrobi z osami, które również mogą zamieszkać na Pani działce? Zaskarży Pani skarb Państwa o usunięcie os z terenu Polski? Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeprowadzenie szkolenia wśród pszczół dotyczące granic nieruchomości i wyjaśnienie im, że nie mogą przekraczać granicy Pani działki. Myślę, że pszczoły Panią zrozumieją. A może wizyta u psychiatry coś pomoże?

jasiu

2006-04-24 18:03:45

Są dwie metody. Pierwsza, to dogadanie się z sąsiadem - pszczelarze są z reguły bardzo mili i jasne postawienie swoich obaw. Prawda jest taka, ze żądląca pszczoła traci życie, a więc żądlenia są tak naprawdę wyjątkowe. Hodowane obecnie odmiany są łagodne i może bzyczą, ale nikomu krzywdy nie robią. Nawet jak ci pszczoła siądzie na ręce, to jeśli tylko nie będziesz jej siłą spędzać, czy nie daj Boże rozgniatać, nic ci nie zrobi i odleci. One naprawdę nie są takimi rozbójnikami, jak np. osy. No ale, jeśli sąsiada pszczoły wykradają ci cukier z cukierniczki, jeśli łażą po stole i zżerają twoje ukochane pączki, to możesz sąsiadowi podnieść adrenalinę psując mu jego humor. Bestialstwem będzie np. wystawienie mieszanki boraksu z gęstym syropem z cukru, bo się wytrują, ale jeśli dasz coś łagodnego, co zniszczy smak, albo wygląd miodu - polecam cukier z niebieskim atramentem - zrobisz mu dowcip i może zacznie cię szanować. Niebieskawego (zapleśniały?) miodu nikt od niego nie kupi i sąsiad zauważy, że pszczoły mogą innym przeszkadzać.

ZUk

2006-04-25 12:03:19

Widzę że Panu trzeba chyba psychiatrę. Ja kiedyś tez mieszkałem bardzo blisko "pasieki" sąsiada i mogę powiedzieć że w letni ciepły dzień to bałem się by wyjść na zewnątrz. CHyba tylko ktos bez wyobraźni, kto mieszka w "bloku" w środku miasta może gadać takie głupoty.

sepsa

2006-04-25 16:22:27

rozwiazania sa dwa: 1) albo sie leczyc 2) albo kupic nieruchomosc gdzie nie ma pszczol Tak, czy owak nalezy pojsc do psychiatry.

Elunia

2007-03-10 21:40:35

Rozumiem Ciebie doskonale, ja sama mieszkam w domku jednorodzinnym i z obu stron sąsiedzi postanowili hodować pszczoły. W piękny, letni dzień to jest istny koszmar, muszę siedzieć w domu ponieważ pszczoły bez żadnego wahania atakują wszystkich w pobliżu. Przestałam już hodować kwiaty kwitnące na swojej działce, żeby latały gdześ dalej. Najgorzej jest gdy sąsiedzi wyciągają miód, wtedy jest aż czarno od pszczól, atakują wszystko moje psy, kota, każdego. Szukałam pomocy ale na darmo. Męczę się już tak 3 lata, w każde lato jest to samo, żadne rozmowy z sąsiadami nie dały żadnego rezultatu, zawsze mówią zgodnie to samo, że gdy pszczoły użądlą to człowiek będzie zdrowszy. A jeśli ktoś mówi, że skoro komuś przeszkadzają pszczoły sąsiada to powinien się iść leczyć to najwyraźniej sam ma nierówno pod sufitem i wyobraźnię równą zeru!!!

sfn

2007-03-14 14:16:08

Mam ten sam problem co pani, sąsiad postanowił zacząć hodować pszczoły. Zaczęło sie od kilku pasiek teraz ma ponad osiemdziesiąt w odległości 30 metrów od mojego domu. Istny koszmar kiedy tylko przychodzi ocieplenie nie można wyjść z domu. Nie możemy uprawiać działki ani kosić trawy, kiedy jest najpiękniejsza pogoda musimy siedzieć w domu jak więźniowie. Prawo polskie nie reguluje kwestii odległości pasiek od obszaru zamieszkanego przez ludzi. W moim przypadku sąsiad zarabia na tym małą fortunę z takiej ilości pasiek to istna produkcja miodu oscyluje ona w setkach kilogramów do tony rocznie i tak łatwo z tego nie zrezygnuje. Samo postepowanie sądowe jest kosztowne nie stać mnie na taki wydatek. Pan który pieknie opisywał dobroczynne pszczólki skaczące po kwiatkach niech nie mówi o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia bo pisze jakieś brednie.

gucio

2007-07-16 15:06:37

niestety pańska kąśliwość świadczy tylko o panu samym i braku wyobraźni bo każda osoba która zetknęła się z problemem wie na czym rzecz polega , a niestety wydaje się ,że pszczelarze to niestaety w większości snoby widzące tylko swój czubek nosa...a pan wypowiadający się i tłumaczący,że nie jego pszczoły przeszkadzają u sąsiada tylko "przyjezdne" jest na poziomie przedszkolaka

weta

2007-08-07 20:23:52

rownież mam problem z sąsiadem.Tyle, ze mam malutkie dziecko, które jest uczulone na jad pszczeli a sąsiad ma 150 uli pod samym domem.jestem więzniem we wlasnym domu. Aby maly był na swiezym powietrzu muszę wyjeżdzać do rodziców.a to chyba nie w tym rzecz.to że ktoś chce zbijać fortune na pszczółkach czyimś kosztem to chyba nie w porządku.a głupotą jest pisanie że one nie są grożne.śmieszy mnie to, każdy wie ze to dzikie zwierzątka.a jak się przy nich grzebie lub wyciąga miod to naprawdę potrafią się zdenerwować.ktoś kto twierdzi że są miłe niech sobie weżmie je do domu,kilka najlepiej pod poduszkę i powodzenia.

Robert prawo-cywilne.net

2008-07-05 12:04:03

No włąśnie - typowe twierdzenie pszczelarzy - jak udowodnicie że to są moje pszczoły? - Kilka lat wstecz sąsiad postawił parę uli. Daleko od płotu, twierdził że to hobby i takie tam... W ciągu krótkiego czasy zrobiło się ich z 40, zaś rok w rok przybywa - już prawie nie ma gdzie stawiać nowych.Zaczął się problem - wyrajały jak jasna cholera. I tłumaczenia pszczelarza - to nie moje roje, moje się nie wyrajają! Kurcze! Jak mioeszkam tu 10 lat, w życiu nie widziałem więcej niż kilku pszczół naraz! A tu od czasu jak sie z tą szarańczą wprowadził - rok w rok roje pszczół! I jak tu spokojnie żyć??

Marek prawo-cywilne.net

2008-07-12 06:18:27

Jeśli w ulu jest młoda matka pszczoły są łagodne i nie gryzą. Ten twój bartnik nie wymienia matek i pszczoły z pokolenia na pokolenie coraz bardziej się uzłośliwiają. Matka kosztuje 15zł - tyle wart jest Wasz problem.

Magda prawo-cywilne.net

2008-07-19 14:49:43

Właśnie znów mnie pożądliły, obok mojego ogródka sąsiad ma ule . Rozumie ,że skoro ktos ma duże pasieki to może to być problem zeby gdzieś je przenieść. Mój sąsiad ma 4 ule w odległości 2 metrów od mojej działki, i nie zamierza nic z tym zrobić . Mam małe dziecko , za uzytkowanie gruntu płace pieniądze i po co skoro nie mogę z niego korzystać. Normalnie chcę mi się wyć z bezradności , to nie pszczoly sa tu winne a ludzie.Niestety jeśli nie można sie dogadać z człowiekiem , trzeba zrobic cos samemu nie zawsze zgodnie z prawem. Moja cierpliwość sie skonczyła!!!!

promyczek prawo-cywilne.net

2008-07-23 21:40:14

mnie dzis tez poządliły pszczoły i moją coreczkę. szłysmy sobie spokojnie ulicą byłam na spacerze. były tak rozwścieczone ze zadliły w locie. to na pewno nie była ta łagodna odmiana o której tu wspomniano mam fobię na punkcie pszczół os i innego robactwa Ratuuuunku!!!!!

Albert prawo-cywilne.net

2008-08-31 20:26:06

Nic podobnego.Są przepisy które określają odległość od dróg i innych obiektów.Twój sąsiad ma obowiązek postawić zasłonę wysokości 3m. W ten sposób pszczoły będą latały górą.Jeżeli sąsiad jest PRAWDZIWYM pszczelarzem to dobrze o tym wie, i powinien wymienić matki pszcazele na łagodne.Jeszcze jedno,jestem pszczelarzem z zamiłowania, mam 20 uli, jak czytam niektóre posty to żal mi autorów tych bredni. Kto mniej wie ,więcej klepie. Pozdrawiam, życzę powodzenia

Zbyś prawo-cywilne.net

2008-09-11 20:36:06

Zapraszam do mnie zobaczysz kolego jakie one brednie piszą. Nie mówię, że się nie znasz, lecz jeśli piszesz, że ktoś brednie pisze to napisz kto i co.

Janek prawo-cywilne.net

2008-11-10 18:01:54

Wcale się nie dziwię że pszczoły masowo giną skoro tyle niwnawiści do tych wspaniałych owadów w waszych wypowiedziach.Wstyd mi za was

Krzysztof prawo-cywilne.net

2009-01-05 21:04:13

Trochę więcej pozytywnego myślenia, zawsze można znaleźć dobre rozwiązanie, tylko trzeba umieć ze sobą rozmawiać, przecież jesteśmy ludźmi, a ludzie ponoć mają rozum.

radziu prawo-cywilne.net

2009-01-24 10:57:49

ja niemam z tym problemu sąsiada mam wpożo posiadam 10 uli jak go użądli to muwi ze dla zdrowotnosci oczywiscie w czasie miodobrania sloiczek lub 2 jest wskazane dla moiego sąsiada pozdrawiam kwestia przyzwyczajenia

Grzesiek prawo-cywilne.net

2009-02-22 17:41:57

Witam Ja sam jestem pszczelarzem i to nie mały posiadam ok.200 rodzin, i wiem czym są pszczoły dla moich sąsiadów i wiem jak trundo jest przekonać ludzi że pszczoły to nie ''diabły'' latające. Jezeli ktos usłyszy pszczołę odrazu macha rękami myśląc że ją odpędzi-nic bardziej mylnego to tylko drażni pszczoły i konczy się to zazwyczaj użądleniem. Moja rada to zachowac spokój i zasłonić dłońmi twarz a pszczoła odleci a jeśli zechce użądlic to maci państwo niewielkie szanse wygrać z rozwścieczoną pszczoła. W przypadku jakichkolwiek pretensji do pszczelarzy to informuje ze pszczoły to nie są krowy i nie da się ich zamknąć w ogrodzeniu. Sam posiadam bardzo łagodne pszczoły i pracuje przy nich bez kapelusza, niekiedy tylko w spodenkach i sandałach. Jeżeli ktoś nie wierzy zapraszam w pełni sezonu żeby zobaczyć. Morał: Dobre są jabłka, czereśnie, maliny itp ale nie byłoby tego gdyby nie cięzka praca pszczół, tak więc mamy coś kosztem czegoś. Życzę wszystkim pszczelarzom tak łagodnych pszczół a pozostałym życzę żeby Ci pszczelarze byli waszymi sąsiadami.

jasminka prawo-cywilne.net

2009-03-28 14:35:22

juz wylazly te pierdolone pszczoly

Giancardi prawo-cywilne.net

2009-04-11 08:36:58

To może być immisja pośrednia niematerialna. Właściciel gruntu sąsiedniego nie może korzystać ze swojego prawa własności tak, że zakłóca korzystanie z gruntów sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Jeżeli udowodni pani, że obecność pszczół drastycznie utrudnia korzystanie z pani działki to sąsiad będzie musiał coś zaradzić, ale na pewno nie będzie to usunięcie uli...

klekle prawo-cywilne.net

2009-05-07 14:52:51

Kilka dobrych rad - namówić sąsiada ma wymianę matek na rasowe 15-35 zł/sz. = więcej miodu, łagodniejsze pszczoły, mniej rojliwe; - żądać szczelnego ogrodzenia do 3m - zgodnie z przepisami prawa; - w czasie miodobrania będą żądlić bardziej; - w celu znaczącego zmniejszenia agresji proponuję kupić w aptece olejek melisowy za ok 6 zł i przed wyjściem na działkę kilka kropli wetrzeć w odsłonięte części ciała - pachnie bardzo przyjemnie i bardzo uspakaja pszczoły - sam się nacieram idąc do pasieki; - w razie użądlenia posmarować miejsce olejkiem melisowym - bardzo łagodzi skutki użądleń; - pszczoły nie wybierają suchego cukry ani innych słodkich produktów stałych; - pszczoły nie lubią dezodorantów ani pijanych, a po alkoholu zawsze bardziej puchnie i boli; - trucie pszczół jest karane a pszczelarze wiedzą co pszczołom zaszkodziło wiec odradzam, żeby z ofiary nie stać się winowajcą i płatnikiem odszkodowania; - jeśli mamy w towarzystwie osobą uczuloną należy uzupełnić apteczkę o wapno i zastrzyki ratujące życie w razie użądlenia; - pszczelarz powinien mieć ubezpieczenie pasieki od OC, do czego nakłaniają w kołach pszczelarskich i można żądać zadośćuczynienia w razie użądlenia - proszę zapytać sąsiada czy ma OC na pszczoły a w razie wypadku na obdukcję lekarską; Sam jestem pszczelarzem, stosuję się do powyższego i nie mam problemu z sąsiadami. Proszę nie mieć nas za snobów tylko dlatego, że mamy pszczoły. Psy gryzą i srają po chodnikach, teściowe bywają wredne, kierowcy bywają pijani, a pszczoły czasem żądlą - taki życia urok. Pozdrawiam wszystkich Klekle

Piotrek prawo-cywilne.net

2009-05-16 14:16:44

Ludzie zostańcie wy lepiej na blokach jak się pszczół boicie... Pszczoła to nic jeśli w waszym domu uwiją się osy lub szerszenie... Wtedy bedziedzie prosić na kolanach tych pszczelarzy zeby coś zaradzili. Pszczoła gdy raz użądli ginie wię one czesto nie żądlą nawed przy miodobraniu i innyc takich... Piszecie że zostajecie w domu gdy jest ciepło nic bardziej głupiego czym cieplej tym spokojniejsze pszczoły no chyba że gdy zauważycie malutką pszczółkie zaczniecie wrzeszczeć i walić w nią butem to wam nie odpuści. Bez pszczół świat nie żyje....

Paulita prawo-cywilne.net

2009-05-25 10:37:08

Mam pytanie !!! Czy jest jakiś paragraf na to w jakiej odległości powinny znajdować się ule? Mój tata jest w trakcie stawiania szopy i garazu na podwórku, dokładnie 15m od domu mamy ponad 50 uli. Czasem jest tak, ze zadlą 2 naraz. Tego naprawdę nie mozna wytrzymac, a przeciez nie przerwie pracy i nie bedzie dostosowywal godzin roboczych do "humoru" pszczół. Dodam ze sa to pszczoly miodne. Pomozcie! Meczymy sie z nimi okolo 13 lat... Rodzice chwilami traca nadzieje, a sprzedanie domu ze wzgledu na sasiada jest niemozliwe.

SzYcHa prawo-cywilne.net

2009-05-26 20:23:31

Witam wszystkich serdecznie lub niekoniecznie, Po przeczytaniu powyższych postów zgadzam się częściowo. Fakt ze jeżeli nie robimy gwałtownych ruchów, nie jemy słodkich smakołyków w pobliżu pszczół to nic nam nie grozi. prawda tez jest ze dzięki tym małym stworzeniom mamy smaczne owoce. Ale czy ktoś zwraca uwagę na to że w dzisiejszych czasach staja się bardziej agresywne pomimo ze królowa jest w ulu? Jestem przeciwna pasiekom i niewielkim skupiskom pszczół w pobliżu użytkowanych nieruchomości. Prawdziwi pszczelarze starają się zbić kasę nie robiąc krzywdy SĄSIADOM!!! Skoro o kasie jest mowa to ile warte jest życie ludzkie? Mam uczulenie na jad pszczół. Nie kwalifikuje się na odczulanie. Gdy znowu użądli mnie pszczółka przy kolejnym koszeniu trawnika, a będę 20 km od miasta to kto mi pomoże? (samo wapno i przepisane leki nie wystarcza, a jeżeli zastrzyk z adrenalina nie zostanie podany na czas gdy będę się dusiła??)

rachela prawo-cywilne.net

2009-05-27 10:47:16

no szczególnie jak się jest strasznie uczulonym to ten olejek mi bardzo pomoże. Powiem tak, osoby ktore nie s uczulone, im te pszczoły nie będą przeszkadzać. Ja też mam sąsiada który ma parę uli za płotek, ale jego pszczoły są po prostu wściekłe. Atakują bez powodu, mnie już kilkakrotnie. I tak mialam sczęście bo użadliła mnie w górną powiekę. Ale oka nie mogłam otworzyć przez 3 dni takie było spuchniętę. Nawet zastrzyki nie pomagały. Więc nie wiem jak to by się skończyło gdyby użadlenie miało miejsce w okolicach dróg oddechowych.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: