ROZWÓD-A NIE ODEBRANE WEZWANIE - PROSZĘ O POMOC !

Odpowiedzi w temacie (12)

-

26.3.2003

Niedługo mam pierwszą sprawę rozwodową, podejrzewam,że mąz nie odebrał wezwania na sprawę,( nie odbiera żadnej poczty).Jak potoczy się dalej sprawa?Dodam, że mąż chce rozwodu tylko problem w tym że nie odbiera poczty.Jeżeli ktoś miał podobny problem proszę o pomoc
(ana)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

meg

2003-03-26 20:56:46

Nie piszesz,które z was założyło sprawę rozwodową - to nie jest bez znaczenia. Przy pierwszej rozprawie / tzw.pojednawcza/ jeśli strona pozwana nie stawi się na rozprawę, sąd może sprawę umorzyć.Jeśli strona wnosząca o rozwód nie pojawi się na rozprawie pojednawczej, to można wnioskować, że się rozmyśliła co do rozwodu, ze skutkiem wiadomym. /piszę z własnego doświadczenia/

ana

2003-03-27 16:38:04

Sprawę założyłam ja.Mąz obecnie nie jest nigdzie zameldowany, pozew wysłałam pod adres gdzie przebywał,teraz rzekomo go tam nie ma.Ale nawet gdyby był to i tak nie odbiera żadnej poczty.

meg

2003-03-30 19:23:26

Sprawa będzie trudna - jeśli nie odbierze wezwania,to teoretycznie nie jest powiadomiony o sprawie i nie stawienie się na niej jest z jego strony w pełni uzasadnione. Nie wiem,jak teraz sąd potratuje ten fakt - może wyznaczyć drugą rozprawę,lub umorzyć postępowanie.Powinnaś zasięgnąć porady adwokata,jeżeli obstajesz przy rozwodzie.On tak może nie stawiać się w nieskończoność,chyba,że są jakieś ważne fakty.

meg

2003-03-30 23:49:58

Może ma inny powód,że nie odbiera poczty?Nie chcę Cię straszyć, ale z autopsji wiem, że wszystko jest możliwe - może ma długi? Sprawdż koniecznie.Z aciągnięte bez Twojej zgody mogą Ciebie nie dotyczyć, ale to sprawa dla adwokata.

asiula

2003-06-10 08:32:09

Wprawdzie ja podobnego problemu nie miałam,ale moge ci powiedziec że za nie stawienie sie na sprawie jest kara grzywny.Jeśli twó mąż sie nie stawi dostanie kolejne wezwania.Możliwe będzie też "doprowadzenie go na sprawę" przez organy.Oczywiście pod warunkiem że to ty założyłaś sprawę o rozwód.Rzeczywiście sąd może także umorzyć postepowanie ale jeśli udowodnisz że mąż celowo nie odbiera wezwań może ci sie poszczęści.Twój mąż musiałby stawić się chociaż na sprawie pojednawczej a na kolejne wysłac pismo że zgadza sie na rozwód bez orzekania o winie.To w 100% wystarczy.

ANETTE

2003-08-09 22:00:33

TAKIE GLUPTY CI ODPISALI ZE NIE MOGE...wYSTAP O WYZNACZENIE KURATORA DLA NIEZNANEGO MIEJSCA POBYTU I PO KOLOPCIE SRPRAWA NIE MUSI ODBYC SIE PRZY JEGO UDZIALE A TY NIE MUSISZ WIEDZIEC GDZIE PRZEBYWA(WIEM TO Z DOSWIADCZENIA.). nIE ODBIERA POCZTY, TY NIE WIESZ GDZIE DOKLADNIE JEST TO WYSTARCZY.KURATORA DOSTANIE Z SADU.

ANETTE

2003-08-09 22:08:48

08-2003, 22:00 TAKIE GLUPTY CI ODPISALI ZE NIE MOGE...wYSTAP O WYZNACZENIE KURATORA DLA NIEZNANEGO MIEJSCA POBYTU I PO KLOPCIE! SRPRAWA NIE MUSI ODBYC SIE PRZY JEGO UDZIALE A TY NIE MUSISZ WIEDZIEC GDZIE PRZEBYWA (WIEM TO Z DOSWIADCZENIA.). nIE ODBIERA POCZTY, TY NIE WIESZ GDZIE DOKLADNIE JEST TO WYSTARCZY.KURATORA DOSTANIE Z SADU.

iwonka

2004-02-29 02:07:09

Sprawa dotyczy mojej siostry a ja mieszkam za daleko zeby jej pomoc. Jest mezatka od 15 lat z mezem alkoholikiem, manipulatorem i psychopata. Zapytacie dlaczego tak dlugo wytrzymala?... nikt nie wie... ukrywala prawde przed cala rodzina. To jest tak jak z bitym psem, ktorego od czasu do czasu sie poglaszczwe po glowie i wtedy jest tak szczesliwy, ze wszystko wybacza zlemu panu. Maz mojej siostry ja uderzyl tylko raz gdy byla w 9'tym miesiacu ciazy... Az trudno w to uwierzyc. Jego znecanie polega na ponizaniu i wyzywaniu jej... to nie zostawia widocznych sladow i nie mozna dostac obdukcji. Kilka miesiecy temu siostra wniosla sprawe o rozwod. W zeszlym tygodniu byla sprawa pojednawcza, na ktora on sie stawil. Mojej siostry nikt nie sluchal i powiedziano jej, ze 15'sto letnia corka nie moze byc swiadkiem... nie ma jeszcze 17'stu lat. Oczywiscie moze wystapic ze sprawa kriminalna ale musi miec kuratora a to kosztuje... Nie ma pieniedzy?... to nikogo nie interesuje... przeciez jak chciala sie rozwodzic to powinna przewidziec koszty. BOZE!!!! ZGROZA!!! Czy Polska to Afganistan?! Czy w tym kraju ochrania sie takich bydlakow jak jej maz i gani ofiary?! Prosze o pomoc. Ona jest zalamana. Nikt nie chce jej pomoc i nie wie gdzie ma sie zrwocic o pomoc. Na adwokata nie ma pieniedzy. Przy ostatniej wielkiej awanturze gdy maz wyrzucil ja z domu, zadzonila po policje. ON nie wpuscil ich do domu (!!!) a wiec zapytali ja czy ma kogos u kogo moze sie przespac... RANY BOSKIE!!! Czy to jest prawo?! Przyslali bydlakowi list, ze ma sie zglosic na policje.. Nie przyszedl.. Powiedzieli, ze w takim razie oni do niego przyjda... 3 tygodnie i nikt sie nie zjawil. Czy ktos mi moze to wytlumaczyc?.. Na dodatek ciagle grozi, ze sie powiesi (... niech mu Pan Bog dopomoze...) Mowi do swojego 4'letniego syna: "synku, tatus sie teraz powiesi i jak juz nie bedzie zyl to idz do sasiadki zebys nie byl sam w domu." Dzieci sa znerwicowane i przerazone. Prosze o rady.

zoza

2007-03-16 10:15:58

Jeśli poczta zwróci wezwanie w terminie i sąd uzna , że został prawidłowo zawiadomiony, to rozprawa się odbędzie. Jesli koniecznie chcesz, żeby odebrał wezwanie, wnoś o zawiadomienie go w miejscu pracy.

ludmiła

2007-07-05 23:28:27

Trochę to potrwa. Sprawę przekaża do rozpoznania policji.I oni go powiadomią. Ja miałam gorzej, bo mojego eks nie było w kraju, nie znałam adresu.Sprawy potoczyły się bez niego. Policja zrobiła wywiad, który potwierdził, że go naprawdę nie ma. Następnie ogłosili publicznie w jego miejscu zamieszkania, że w jego imieniu będzie działał wyznaczony adwokat /kurator/, no i...chyba by wszystko ugrzęzło, gdybym nie zmieniła sprawy na orzekanie z jego winą. Sąd poprosił o świadków i orzeczono rozwód z jego winy. Tyle. I wierz mi - bez adwokata. Sama pozew napisałam...bo nie miałam pieniedzy. Wszystko trwało półtora roku. Pozdrawiam i powodzenia.

Flichte

2009-08-08 13:50:03

No...trzeba zwyczajnie poprosić o pomoc innych specjalistów. Najlepiej kogoś z psychologów znających się na takich rzeczach jak przemoc domowa. No i najlepiej poprosić telefonicznie o rozmowę z dzielnicowym. On na pewno nie odmówi, a i za odmowę rozmowy z nim sprawcy może on ponieść jakieś konsekwencje. Ktoś tego tyrana musi poskromić. Nie mówię od razu o zakuwaniu w kajdanki czy pałowaniu policyjnym, ale o porządnej moralizującej i mobilizującej rozmowie policjanta z pani psychicznym oprawcą. I jeszcze jedno...proszę znaleźć jakiś czas, żeby jemu wprost powiedzieć, że panią boli to, co on robi i żeby chociaż spróbował się zmienić. A i to, że mąż nie zgłosił się na policję mimo wezwania, z pewnością przyniesie w niedalekiej przyszłości konsekwencje karne w postaci mandatu, albo nawet aresztu tymczasowego. Wszak zachował się jak uciekinier.

markos606

2012-09-06 02:16:57

Fitse czy przeczytałaś temat do tego nie trzeba psychologa chyba że tobie jest potrzebny

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: