Ucieczka z domu i groźby

Odpowiedzi w temacie (0)

qwerty3301

22.2.2018

Z góry przepraszam, lecz nie jestem pewien czy umieściłem post w odpowiedniej kategorii. Za 2 miesiące kończę 16 lat. Bardzo dobrzę się uczę, biorę udziały w konkursach, nie piję ani nie palę jak moi rówieśnicy ani nie sprawiam żadnych problemów. Od kiedy pamiętam mój ojciec na mnie krzyczy, wyładowuje swoje nerwy, wyzywa mnie i grozi mi, że mnie odda lub wyrzuci z domu (moja mama nie zwraca już na to uwagi i mówi mi, że sam sobie jestem winny bo powinienem siedziec cicho i być posłuszny bo jestem dzieckiem). Dodatkowo oskarża moich znajomych, (których nawet nigdy nie widział na oczy), że nastawiają mnie przeciwko niemu (co nie jest prawdą). Parę dni temu z powodu kolejnej kłotni nie wytrzymałem i wieczorem uciekłem z domu. Była to moja druga ucieczka, jednak podczas tej pierwszej to on wyrzucił mnie z domu klnąc na mnie i mnie wyzywając. Nocowałem wtedy u koleżanki i na drugi dzień wróciłem do domu. Tym razem też poszedłem do niej, jej mama nie zadzowniła do moich rodziców. Mój ojciec pojechał na policję i chciał zgłosić moje zaginięcie (nie wiem co im powiedział, jednak mam wrażenie, że nagadał im jakiś głupot jak to on ma w zwyczaju). Zadzowniła do mnie policja i około 12 odebrała mnie z pobliskiego przystanku i następnie odwiozła do domu (nigdy wcześniej nie miałem żadnej sytuacji z udziałem policji). Teraz mój ojciec grozi mi, że poda tamtą Panią do sądu (chociaż na jego miejscu cieszyłbym się, że ktoś przetrzymał mnie bezpiecznie pod dachem i nie marzłem na dworze). Moje pytanie brzmi: Czy coś grozi tej Pani? W prawdzie nie poinformowała moich rodziców i pozwoliła mi u niej zostać bez ich zgody, jednak zrobiłem to z własnej woli i nikt mnie do niczego nie zmuszał. Nie chcę robić jej kłopotów, ona wychowuje samotnie córkę i sądzi się od paru lat z byłym mężem. Bardzo nie chcę jej zaszkodzić, ponieważ w mojej opinii nie zrobiła nic złego. Dodam jeszcze, że ojciec grozi mi, że odda mnie do domu dziecka lub zgłosi, że ma problemy z moim wychowaniem (według niego problemy z wychowaniem to to, że ostatnio źle się czułem i nie poszedłem na pierwszą lekcje do szkoły [w sumie jest to druga taka sytuacja, pierwsza była w grudniu kiedy uciekł mi autobus, oczywiście według niego winni są moi znajomi] lub to, że po szkole pojechałem o jakieś 15 minut późniejszym autobusem do domu, bo chciałem sobie porozwamiać ze znajomymi) A więc jeszcze raz: Czy tej Pani może coś grozić z mojego powodu, że pozwoliła mi zostać bez informowania moich rodziców? I czy ojciec tak po prostu może mnie oddać lub zrobić mi problemy? (Kiedyś chciał zgłosić na policję, że jestem uzbrojony pod wpływem narkotyków i chcę go zabić [było to w wakacje nad morzem w miejscu, w którym byłem już 13 raz i po prostu spytałem się czy nie moglibyśmy w końcu pojechać gdzieś indziej lub za granicę, bo po prostu nudzi mnie już jedno i to samo miejsce] Dodam jeszcze, że żadna rozmowa z psychologiem nie pomoże, bo on się na nią nie zgodzi. Jest zdania, że to ja jestem nienormalny i nieposłuszny a on taki jaki powinien. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i przepraszam za interpunkcję lub jakiekolwiek błędy językowe.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: