ćwiczenia śpiewu w bloku mieszkalnym

Odpowiedzi w temacie (2)

terenia49

15.8.2018

Witam, Mieszkamy na osiedlu, w bloku mieszkalnym. Moja córka uczy się śpiewu operowego w szkole muzycznej , co wiąże się z koniecznością ćwiczeń w domu. Jest sopranem, więc ma dosyć donośny głos. Gdy może, ćwiczy w szkole, niestety, nie zawsze jest to możliwe. Jest teraz w trzeciej klasie SM II stopnia . Pierwszą klasę kończyła, gdy mieszkała w innym mieście, w internacie.,drugą już w pobliżu miejsca zamieszkania. Sąsiadom zamieszkującym w naszej klatce schodowej te ćwiczenia nie przeszkadzają. Niestety, nie można tego powiedzieć o sąsiadce z piętra wyżej w klatce obok naszej. Najpierw wywieszała karteczki nawołujące "wyjca" do zaprzestania śpiewów, w których groziła sankcjami prawnymi. Ponieważ wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, kto jest autorem tych anonimowych karteczek, postanowiliśmy napisać list wyjaśniający do wszystkich lokatorów naszego bloku, w którym zasugerowaliśmy, żeby osoba ta skontaktowała się z nami bezpośrednio i wtedy poszukamy kompromisu. Pismo to nie spotkało się z żadnym odzewem, natomiast jakiś czas później zjawił się w naszym mieszkaniu dzielnicowy i poinformował nas, że pewnej osobie bardzo przeszkadza śpiew naszej córki, wydzwania ona codziennie na policję, pisze maile. Córka wyjaśniła wówczas, dlaczego śpiewa (nie czyni tego nigdy podczas ciszy nocnej) i wspólnie z Dzielnicowym ustaliliśmy, że zasugeruje On owej Pani, by się z nami bezpośrednio skontaktowała. Za kilka dni sąsiadka z klatki obok (wtedy właśnie dowiedzieliśmy się, kto był autorem kartek i skarg na policji) spytała mojego męża, czy mogłaby się z nami spotkać.Oczywiście bardzo chętnie na to przystaliśmy. Niestety, na umówione spotkanie nie przyszła.Za to za kilka miesięcy (pod koniec lipca br.) znowu zjawił się u córki Dzielnicowy, ponieważ wciąż otrzymuje skargi od owej pani. Podkreślę, że w ostatnich miesiącach córka śpiewała mniej, prawie wcale,bo sytuacja z sąsiadką wpłynęła na Jej stan psychiczny- wpadła w stan depresyjny. Teraz już trochę z tej depresji się wyleczyła i znów zaczyna ćwiczyć, nie może jednak tego robić w pełni, bo wciąż się boi reakcji sąsiadki. Do tego jeszcze córka owej Pani, mała dziewczynka ok. 6 lat, wraz z koleżankami, gdy znajduje się na dworze podczas gdy córka zaczyna śpiewać, wykrzykuje do niej obraźliwe zwroty, typu" Zamknij mordę, głupia babo, bo pójdę i Ci zatkam gębę", co również nie wpływa na komfort ćwiczeń i stan psychiczny Córki. Chciałabym się zapytać, co zrobić w tej sytuacji, bo staje się ona nie do zniesienia. Chciałabym również podkreślić, że sąsiedzi z naszej klatki wyraźnie nam powiedzieli, że im śpiew córki nie przeszkadza.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Pola131

2019-01-10 18:50:22

Droga Pani, Nie ma absolutnie żadnych podstaw prawnych zakazujących śpiewania lub grania na instrumentach w blokach. (Tym bardziej, jeśli córka nabywa uprawnienia zawodowego muzyka i w przyszłości będzie to jej źródło utrzymania). Proszę walczyć o swoje i nie dać się zastraszyć! Niech Pani zbiera wszelkie dowody, obraźliwe karteczki czy zeznania osób będących świadkami obraźliwych sytuacji. Proszę zagrozić prostackiej sąsiadce możliwością złożenia pozwu o publiczne szkalowanie i nękanie. (A przynajmniej o tzw. mozliwości popełnienia przestępstwa - stany depresyjne córki są na to najlepszym dowodem) Proszę pamiętać, że na chęć samorozwoju nie ma paragrafu, natomiast na publiczne upokarzanie i obrażanie już tak. Życzę powodzenia i wytrwałości w walce o swoje prawa.

Pola131

2019-01-10 19:00:31

P.S. Za przestępstwa popełnione przez dzieci odpowiadają rodzice, więc proszę uświadomić sąsiadkę, żeby lepiej przystosowała swoje dziecko do życia w społeczeństwie. (Chyba, że nie przeraża ją wysokość odszkodowania za poniesione szkody psychicznie, które może przyjść jej zapłacić.)

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: