Spadek po ojcu proszę o pomoc

Odpowiedzi w temacie (0)

kicia210

23.7.2011

Witam. Mam troszkę skomplikowaną sprawę, mianowicie chodzi oto, że mój teść zmarł we wrześniu 2009r. Po jego śmierci teściowa założyła w sądzie sprawę oto aby mieszkanie, lokata w banku i samochód przeszły na nią , a jej dzieci tzn córka i syn mieli się zrzec na jej korzyść tych rzeczy ( ale nie w tym problem bo sami chcieli aby te rzeczy zostały przepisane na mamę). Pierwsza sprawa odbyła się w październiku 2009r, niestety nie było na niej córki ponieważ mieszka zagranicą, więc sędzia powiedziała że córka musi napisać pełnomocnictwo na brata. Sprawa się nieskończyła. Wyznaczono termin następnej rozprawy na styczeń 2010 r. W sądzie zjawiła się mama i jej syn z pełnomocnictwem od siostry na to aby ją reprezentował brat. I również tym razem sprawa się nie wyjaśniła ponieważ sąd powiedział że brakuje jakiś dokumentów. Termin następnej rozprawy wyznaczono na 01.04.2010r. Na tej sprawie przyznano mamie w/w rzeczy materialne niestety był problem z lokatą bo chcieli przyznać mamie tylko część środków pieniężnych z lokaty ponieważ Bank nie może odnaleźć drugiej wpłaty na lokatę- ponieważ ojciec wpłacał na lokatę 2 razy. Sąd więc powiedział że będzie kontaktował się z Bankiem i oni sami z Sądu zadzwonią do mamy jak już będą mieli odpowiedź z Banku i że wyznaczą termin kolejnej rozprawy. W między czasie mama kontaktował się z Sądem niestety oni cały czas ją zbywali mówiąć że Bank się jeszcze nieodezwał. Dostarczał do Sądu jeszcze jakieś dokumenty i kazali jej pisać jakieś pisma.W końcu po roku czasu Sąd się odezwał i wyznaczył termin rozprawy na kwiecień 2011r. Rozprawa ta nie trwała długo dosłownie kilka minut. Wkońcu sprawa się zakończyła po 1,5 roku czasu. Kazali mamie czekać na dokumenty z sądu z postanowieniem bo miało przyjść do domu. I tak się stało. Pozatym dopiero na tej rozprawie poinformowali nas że mama ma się rozliczyć z US. Tak więc mama zawsze dopełniała swoich obowiązków, potrzebowali dokumentów zanosiła, wzywali ją poszła, rozliczyła się również z US. Wszystko wydawałoby się zakończone, niestety w lipcu 2011 r ( czyli na dniach). Przyszła decyzja z US do syna i córki że obowiązek podatkowy powstał 01.04.2010 r. i niestety nie rozliczyli się z US i ze względu na to mają do zapłaty jakąś... tam kwotę w ciągu 14 dni. Jak zobaczyliśmy to pismo to ,,zdębialiśmy,,. I tu właśnie tkwi problem. Gdyby ktoś nas poinformował że trzeba się rozliczyć to byśmy to zrobili niestety było inaczej. Poza tym takie sprawy nie zdażają się często wręcz przeciwnie bardzo rzadko. Mam pytanie czy można się od tej decyzji odwołać. Nie płacić tek kwoty albo zapłacić ale jakąś mniejszą sumę? Przecież nas nikt nie poinformował. Tymbardziej sprawa trwała tak długo. Proszę o pomoc bo jesteśmy w ,, kropce,,. Z góry dziękuję. Agnieszka p/s: Dopiero w 24 marca 2011 roku teściowa dostała pisma. Brzmią tak: Wypis z protokołu. Sprawa o podział majątku aspólnego Antoniego K. i Ewy K. Ugoda sądowa. Ewa K. działająca w imieniu własnym oraz na podstawie pełnomocnictwa procesowego z dnia 07.07.2010r. w imieniu Małgorzaty D. ( córki) i Bartłomieja K. ( syna) zgodie oświadczają że w skład majątku wspólnego Antoniego K. i Ewy K. wchodzi: ( tutaj są podane rzeczy materialne). Strony ugody dokonują podziału majątku Antoniego K. i Ewy K. w ten sposób że wszystkie składniki majątkowe opisane wyżej przyznają w całości na rzecz Ewy K. bez jakiejkolwiek spłaty na rzecz Małgorzaty D. i Bartłomieja K. Strony ugody zgdonie oświadczają że niniejsza ugoda wyczerpuje wszelkie ich wzajemne roszczenia z tytułu podziału majątku wspónego Antoniego K. i Ewy K. Drugie to postanowienia z dnia 24.03.2011r O podział majątku wspólnego Antoniego K. i Ewy K. Postanawia : -umorzyć postępowanie w sprawie, - koszty postępowania każdy z uczestników ponosi we własnym zakresie. Pod spodem jest pieczątka że postanowienie uprawomocniło się 01.04.2011r. Jak się później okazało te drugie pismo zostało źle sformułowane. Później niedawno w lipcu przyszło to pismo co pisałam wcześniej o zapłacie podatku. I jak tu zwykły człowiek ma wiedzieć że trzeba się rozliczyć. Pozatym te pisma dostawała teściowa a do syna i córki nic nie przyszło dopiero decyzja o tym że trzeba zapłacić. Więc czy mogę się odwołać bo zostało mało czasu a nie wiem co napisać. Proszę o pomoc. Agnieszka

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: