Ochrona środowiska

Przestępstwo

Kiedy jest dopuszczalny odstrzał zwierzyny? - opinia prawna

Stan faktyczny

Sprawa dotyczy prawa łowieckiego. Proszę o pomoc w zinterpretowaniu brzmienia przepisów prawa łowieckiego i ustawy o ochronie zwierząt. Czy myśliwy może zastrzelić każdego psa? Opis zdarzenia: Myśliwy zastrzelił psa sąsiadów będącego na spacerze z moją mamą i jej psem. Zdarzenie miało miejsce na terenie, którego moja mama jest właścicielką i który należy także do obwodu koła łowieckiego. Myśliwy zastrzelił psa będącego pod opieką twierdząc, że miał do tego prawo. Uzasadnił to tym, że psy goniły sarnę, czego nikt więcej nie może potwierdzić. Zaznaczam, że te psy nigdy nie chodziły bez opieki i nie biegały samowolnie po polach. Czy zgodnie z ustawą myśliwy mógł zastrzelić tego psa? Czy w sytuacji, gdy posiadamy 97 ha ziemi (na której jest także dom), a która należy do obwodu łowieckiego, myśliwy może bez pytania właściciela wjechać na nią i polować? Czy właściciel może zabronić polowania aby móc spokojnie spacerować z psami po swojej posiadłości?

Opinia prawna

Zgodnie z art. 6 ustawy o ochronie zwierząt, nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt jest zabronione. Przepis karny (art. 35) tej ustawy stanowi, że „kto zabija, uśmierca zwierzę z naruszeniem przepisu art. 6 ust. 1 (…), podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie”. Zgodnie z art. 33 ust. 3 cytowanej ustawy, jedynie zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej, niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich.

Nie jest zatem prawdą, jakoby myśliwy miał prawo zastrzelić psa, który przebywał w lesie pod opieką Pani matki. Nie przesądza to jednak jeszcze o tym, czy dany myśliwy zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Przestępstwo a art. 35 Prawa łowieckiego może zostać popełnione jedynie umyślnie, a w omawianym przypadku myśliwy prawdopodobnie nie działał z zamiarem zabicia psa, zastrzelenie zwierzęcia było jedynie nieszczęśliwym wypadkiem.

Nie oznacza to jednak, ze myśliwy jest zwolniony od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Właściciel zastrzelonego psa może bowiem domagać się odszkodowania na drodze cywilnej.

Odpowiedzialność myśliwego, polującego nawet bez wymaganego zezwolenia dzierżawcy, czy zarządcy obwodu łowieckiego, będzie oparta na art. 415 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że „kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia”. W rozumieniu tego przepisu, właściciel psa niewątpliwie poniósł szkodę jako osoba, której rzecz uległa zniszczeniu, utraceniu. Do zwierząt stosuje się bowiem odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy (art. 1 ust. 2 Ustawy o ochronie zwierząt). Skoro myśliwy nie zaprzecza, że to on zastrzelił psa, kwestią do udowodnienia będzie jedynie wysokość poniesionej szkody.

Ustawa Prawo łowieckie w rozdziale 9 statuuje odrębny reżim odpowiedzialności za szkody łowieckie. Przepisy te znajdą zastosowanie do polowań, przeprowadzanych za zezwoleniem dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego. Zgodnie z ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie poglądem, odpowiedzialność ta ma charakter odpowiedzialności absolutnej typu gwarancyjnego. Istnieje bezwarunkowy obowiązek naprawienia szkody. Jest on związany z samym faktem prowadzenia gospodarki łowieckiej i powstaje niezależnie od kwestii winy osób odpowiedzialnych z ramienia zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego za prowadzenie tej gospodarki (łowczy, strażnik, gospodarz obwodu, myśliwy wykonujący prace gospodarcze itp.), a nawet niezależnie od tego, czy szkoda powstała w wyniku działania zgodnego z prawem, czy też bezprawnego (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1994 r., III CZP 124/94; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 16 maja 1995 r., I Acr 835/95, OSA 1996).

W kodeksie cywilnym brak jest zapisów regulujących odpowiedzialność za szkody łowieckie. Jest ona uregulowana jedynie w prawie łowieckim, jednakże w doktrynie i judykaturze ugruntował się pogląd, że jego przepisy jedynie modyfikują w sposób zawężający zakres i zasady odpowiedzialności odszkodowawczej wyrażonej w kodeksie cywilnym. Zawężenie to, dokonywane przepisami prawa administracyjnego, nie uszczupla podstawowej zasady odpowiedzialności cywilnej, jaką jest obowiązek naprawienia szkody, i powoduje, że będzie to zawsze odpowiedzialność deliktowa określona w art. 415 k.c., i to zarówno co do podmiotu, jak i przedmiotu odszkodowania.

W czasie wykonywania polowania może dojść do wielu zdarzeń, z których wynika obowiązek naprawienia szkody.

Można do nich zaliczyć zdeptanie zasiewów i upraw, postrzelenie zwierząt gospodarskich, postrzelenie człowieka, czy zastrzelenie psa lub kota. Za szkody powstałe w następstwie takich wydarzeń odpowiada zarządca lub dzierżawca obwodu łowieckiego i nie ma takich okoliczności, które mogłyby go zwolnić całkowicie od tej odpowiedzialności. Jest to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, która powstaje niezależnie od winy osoby odpowiedzialnej za spowodowanie szkody. Pokrzywdzony musi udowodnić jedynie istnienie związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem uzasadniającym odpowiedzialność określonej osoby a powstaniem szkody. W przypadku powstania szkody w wyniku zawinionego działania osób wykonujących polowanie zgodnie z prawem, tj. za zezwoleniem dzierżawcy lub zarządcy, tym ostatnim przysługuje prawo wystąpienia z roszczeniem regresowym do bezpośredniego sprawcy, tj. o zwrot kwot wypłaconych z tytułu odszkodowania.

Warto także wspomnieć o art. 166 Kodeksu wykroczeń, który stanowi, że „kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany”. Oznacza to, że Pani mama puszczając wolno psy, sama popełniła wykroczenie. W razie dochodzenia odszkodowania za zastrzelenie psa, może to być potraktowane jako jej przyczynienie się do powstania szkody, a tym samym skutkować obniżeniem odszkodowania.

Obwody łowieckie, a prawa właścicieli gruntów

Jak stanowi ustawa Prawo łowieckie, obwód łowiecki to obszar gruntów administracyjnie wyodrębniony z przeznaczeniem dla celów łowieckich, o powierzchni 3000 -10000 ha, stanowiący zarazem siedlisko zwierzyny łownej. Obwód łowiecki ma zazwyczaj naturalne granice terytorialne. Obwody łowieckie dzierżawione są głównie przez koła łowieckie i jednostki administracyjne lasów państwowych. W skład obwodu wchodzą w zasadzie wszystkie grunty, bez względu na to, czy ją są one własnością. W skład obwodu nie wchodzą jedynie parki narodowe, rezerwaty przyrody oraz tereny w granicach administracyjnych miast (jeżeli jednak granice te obejmują większe obszary leśne lub rolne, z obszarów tych może być utworzony obwód łowiecki lub mogą one być włączone do innych obwodów łowieckich). Wyłączenie dotyczy również terenów zajętych przez miejscowości nie zaliczone do miast, w granicach obejmujących zabudowania mieszkalne i gospodarcze z podwórzami, placami i ulicami oraz drogi wewnątrz tych miejscowości, a także budowle, zakłady i urządzenia, tereny przeznaczone na cele społeczne, kultu religijnego, przemysłowe, handlowe, składowe, transportowe i inne cele gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń. Obwód łowiecki nie jest jednostką podziału administracyjnego kraju, choć został wydzielony w trybie administracyjnym przez wojewodę. Jest jedynie określonym obszarem istotnym ze względu na prowadzoną na nim działalność łowiecko-hodowlaną.

Obwody łowieckie są oddawane w dzierżawę kołom łowieckim Polskiego Związku Łowieckiego. Obwody wydzierżawia, na wniosek Polskiego Związku Łowieckiego, po zasięgnięciu opinii wójta (burmistrza, prezydenta miasta) oraz właściwej izby rolniczej - starosta (w przypadku obwodów łowieckich polnych), lub dyrektor regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe (w przypadku obwodów leśnych).

Umowa, na podstawie której koło łowieckie może prowadzić na nich gospodarkę łowiecką, nosi nazwę umowy dzierżawnej, a opłata za prawo prowadzenia tej gospodarki nosi nazwę czynszu dzierżawnego, popularnie określonego mianem ,,tenuty dzierżawnej”. Zawarta w ustawie Prawo łowieckie terminologia cywilno-prawna sugeruje cywilny charakter umów dzierżawnych. Umowa dzierżawy bowiem uregulowana jest właśnie w księdze trzeciej, tytule XVII, dziale II Kodeksu cywilnego. Pomimo bliskich związków z prawem cywilnym umowa dzierżawy obwodu łowieckiego jest jednak klasycznym przypadkiem tzw. umowy administracyjnej, a więc takiej, w której nie ma możliwości swobodnego kształtowania treści stosunku prawnego przez strony.

Rozporządzenie wojewody o istnieniu obwodu łowieckiego w określonych granicach nie narusza praw własności i posiadania gruntu, ale nakłada na właściciela pewne ograniczenia i obowiązek współpracy z dzierżawcą lub zarządcą, a więc tworzy swoistą służebność właściciela lub posiadacza gruntu wobec prowadzącego gospodarkę łowiecką. W tej sytuacji, właściciel zmuszony jest do tolerowania fizycznej obecności obcych osób na swoim terenie. Pewnym ekwiwalentem za te dolegliwości jest partycypowanie w części tenuty dzierżawnej, jaka wpływa na rachunek gminy, a nadto, o czym już była mowa, w przypadku poniesienia realnych szkód wynikających np. z polowania, możliwość dochodzenia swoich roszczeń od zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego.

Reasumując, istnienie obwodu łowieckiego formalnie ogranicza prawa właściciela gruntu i sprawia, że jest on obowiązany tolerować działalność łowiecką na swoim terenie. Pani mama nie może zatem skutecznie zabronić myśliwym, polującym zgodnie z prawem, wstępu na swój teren.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: