Jak odzyskać część wspólnego majątku nie mając przeprowadzonego podziału majątku?

Odpowiedzi w temacie (4)

-

14.4.2004

Jako młode małżeństwo otrzymaliśmy nasze pierwsze samodzielne spółdzielcze mieszkanie w wyniku zamiany 3-pokojowego mieszkania mojej mamy na dwa oddzielne. Po latach mieszkanie wykupiliśmy na własność. Mąż stał się jego właścicielem. Nastąpił rozwód bez orzekania o winie (za porozumieniem stron). Byłemu mężowi ograniczono prawa rodzicielskie, zasądzono alimenty. Nie wniosłam sprawy o podział majątku, ponieważ nie było mnie stać finansowo na jej założenie. Powodem rozwodu było wyjątkowe materialistyczne podejście do życia b. męża (nigdy nie otrzymywałam jego pensji musząc utrzymać dzieci i siebie samą z własnej pracy) oraz znęcanie się psychiczne i fizyczne. Nie wyobrażając sobie dalszego życia w jednym pokoju z byłym mężem sama znalazłam większe, trzypokojowe mieszkanie z zamiarem kupna na własność. Miałam stać się jego właścicielem zwarzywszy na to, iż b. mąż wszedł w posiadanie poprzedniego dzięki decyzji mojej mamy. Byłam też posiadaczką książeczki mieszkaniowej, która pozwalała mi wybrać premię gwarancyjną w momencie kupna mieszkania na własność. Doszliśmy do porozumienia, iż prawo niejako "przymusza" mnie, abym to ja stała się właścicielem tego 3-pokojowego mieszkania, a przeprowadzić się do niego mieliśmy razem. W wyniku podstępu b. męża już w biurze notarialnym, w obecności zainteresowanych stron (kupującego nasze małe mieszkanie oraz osoby sprzedającej nam większe) oraz notariusza b. mąż nie zgodził się na sprzedaż i kupno mieszkań, chyba, że zostanie zmieniona umowa i on zostanie właścicielem tego większego. Wyraziłam na to zgodę ze względu na świadków tej podstępnej transakcji oraz fakt, iż w nowym mieszkaniu zostałam zameldowana na stałe. Pytanie: CZY MAM PRAWO WALCZYĆ O POŁOWĘ WARTOŚCI TEGO MIESZKANIA, ZWARZYWSZY NA TO, ŻE DECYZJA O USTANOWIENIU B. MĘŻA WŁAŚCICIELEM TEGO MIESZKANIA ZOSTAŁA NA MNIE WYMUSZONA W TAKI SPOSÓB? Kwestia wypłaty premii gwarancyjnej z mojej książeczki stała się nieaktualna. Straciłabym pieniądze a jedynym rozwiązaniem była jej cesja na rzecz b. męża. Do tego kroku siłą rzeczy także zostałam przymuszona. Po rozwodzie (nie mieliśmy podziału majątku) b. mąż wymienił szybko samochód, meble, sprzęt RTV i AGD, wszystko. Cały więc dorobek małżeński uległ wymianie. Z okresu małżeństwa pozostał jedynie garaż. Ponieważ sytuacja dojrzała do tego, iż postanowiłam kupić samodzielne mieszkanie a b. mąż nie chce mnie wspomóc finansowo, choćby dzieląc umową między nami wartość mieszkania na pół (faktycznie przypadałaby mu wartość 1/3, gdyż mnie należałaby się prawnie połowa za poprzednie mieszkanie plus premia gwarancyjna, czyli mój wkład wyniósłby 2/3 wartości) mam kolejne pytanie: CZY MOGĘ WALCZYĆ TERAZ SĄDOWNIE O GARAŻ I CZY O PEŁNĄ WARTOŚĆ CZY TYLKO POŁOWĘ. Następne pytanie: W JAKI SPOSÓB MOGĘ SIĘ ZABEZPIECZYĆ PRZED JEGO SPRZEDAŻĄ PRZEZ MĘŻA, O JAKIE PIENIĄDZE POWINNAM SIĘ UPOMINAĆ I CZY W OGÓLE MAM DO TEGO PRAWO? Czuję się tutaj wykorzystana finansowo. Mój b. mąż przysłowiowo "puścił mnie z torbami". CZY JEST JAKAŚ SZANSA, ABY PO 9 - CIU LATACH OD ROZWODU ODZYSKAĆ JAKIEŚ NALEŻNE MI PRZECIEŻ PIENIĄDZE?JAK TO ZROBIĆ, O CO W ŚWIETLE PRAWA MOGĘ JESZCZE WALCZYĆ. Dorosłe córki (17 i 18 lat) dokonały między sobą podziału. Młodsza zostaje z ojcem, starsza przeprowadza się ze mną. CZY W TEJ SYTUACJI MAM ZREZYGNOWAĆ Z ZASĄDZONYCH NA ICH RZECZ ALIMENTÓW, SKORO B. MĄŻ ZADEKLAROWAŁ OPIEKĘ NAD JEDNĄ Z CÓREK? Nadmieniam, iż od momentu ich zasądzenia 9 lat temu w wysokości po 60 zł na dziecko, nigdy nie podwyższałam tej kwoty. Uznałam, że skoro b. mąż wnosi całościowo opłaty (czynsz, woda, światło, gaz) nielojalne byłoby obciążanie go dodatkowo wyższymi alimentami. CZY W OGÓLE PRAWO CHRONI TAKIE KOBIETY JAK JA? Ostatnia kwestia: ZAMELDOWANIE NA STAŁE. CZY JEST ONO FAKTYCZNIE MOIM ZABEZPIECZENIEM I CZY B. MĄŻ MOŻE MNIE POZBAWIĆ PRAWA DO TEGO MIESZKANIA. JAK SIĘ ZABEZPIECZYĆ PRZED UTRATĄ ZAMELDOWANIA?
(naiwna)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Mariola

2004-04-22 07:46:13

Sprawa jest bardzo skomplikowana i , moim zdanie wymaga ingerencji prawniczej. Jezeli chodzi o podział majatku, to mozesz wnisć sprawę o podział nawet teraz. Problem polega na tym, ze na wsszystkie opisane zdarzenia musiałąbyś mieć świadków. Nie ma znaczenia, ze maz był jedynym właścicielem mieszkania, został on nabyty na drodze kupna w czasie trwania waszego małzeństwa, wiec należy do waszego wspólnego dorobku i podlega podziałowi po rozwiazaniu waszego małżeństwa. Nie mniej jednak wymeldowac ma cie prawo, ponieważ tylko on figuruje jako właściciel w akcie notarialnym.Radzę skonatktować sie z prawnikiem- mimo kosztów-on realnie przedstawi ci twoje szanse w obliczu wniesienia o podział majatku oraz kwestie zobowiazań alimentacyjnych.Pozdrawiam i zyczę powodzenia.

Danuta Klore alimenty.pl

2008-04-17 12:04:42

Witam serdecznie. Proszę o informacje od strony prawnej. Sąd I Instancji w trakcie podziału majątku wspólnego po rozwodzie , uznał iż wkład wniesiony na książeczkę mieszkaniową, stanowił moją odrębną własność. Z własnych środków po ślubie założyłam książeczkę mieszkaniową ( wówczas był to pełen wkład na kawalerkę spółdzielczo-lokatorską). W trakcie małżeństwa do tej książeczki nic nie wpłaciliśmy. Po 9 latach pojawiła się szansa uzyskania mieszkania sółdzielczego. Rodzina w tym czasie powiększyła się i złożyliśmy wniosek o przydzielenie mieszkania większego . Wiązało się to jednak z uzupełnieniem wkładu mieszkaniowego, co uczyniliśmy, biorąc z zakładu pracy pożyczkę. Kwota ta nie była wpłacona na książeczkę mieszkaniową, lecz przelana na konto Spółdzielni Mieszkaniowej, z której póżniej otrzymaliśmy mieszkanie spółdzielczo-lokatorskie.A więc na książeczce mieszkaniowej był wkład wniesiony z moich odrębnych środków i tylko od tej kwoty otrzymaliśmy premię gwarancyjną , likwidując książeczkę mieszkaniową. Sąd I Instancji dokonując podziału majątku wspólnego uznał, że premia gwarancyjna pochodząca z mojego odrębnego majątku, również stanowi moją część majątku. Mój były mąż złożył apelację, domagając się połowy z wkładu mieszkaniowego i z premii gwarancyjnej, Co o tym stanowi prawo? Czy ma rację? Przecież majątkiem wspólnym jest tylko część kwoty uzupełniająca pełen wkład mieszkaniowy. Będę bardzo wdzięczna za pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy. Z wyrazami szacunku DK. Dziękuję

Danuta alimenty.pl

2008-04-17 12:06:16

Witam serdecznie. Proszę o informacje od strony prawnej. Sąd I Instancji w trakcie podziału majątku wspólnego po rozwodzie , uznał iż wkład wniesiony na książeczkę mieszkaniową, stanowił moją odrębną własność. Z własnych środków po ślubie założyłam książeczkę mieszkaniową ( wówczas był to pełen wkład na kawalerkę spółdzielczo-lokatorską). W trakcie małżeństwa do tej książeczki nic nie wpłaciliśmy. Po 9 latach pojawiła się szansa uzyskania mieszkania sółdzielczego. Rodzina w tym czasie powiększyła się i złożyliśmy wniosek o przydzielenie mieszkania większego . Wiązało się to jednak z uzupełnieniem wkładu mieszkaniowego, co uczyniliśmy, biorąc z zakładu pracy pożyczkę. Kwota ta nie była wpłacona na książeczkę mieszkaniową, lecz przelana na konto Spółdzielni Mieszkaniowej, z której póżniej otrzymaliśmy mieszkanie spółdzielczo-lokatorskie.A więc na książeczce mieszkaniowej był wkład wniesiony z moich odrębnych środków i tylko od tej kwoty otrzymaliśmy premię gwarancyjną , likwidując książeczkę mieszkaniową. Sąd I Instancji dokonując podziału majątku wspólnego uznał, że premia gwarancyjna pochodząca z mojego odrębnego majątku, również stanowi moją część majątku. Mój były mąż złożył apelację, domagając się połowy z wkładu mieszkaniowego i z premii gwarancyjnej, Co o tym stanowi prawo? Czy ma rację? Przecież majątkiem wspólnym jest tylko część kwoty uzupełniająca pełen wkład mieszkaniowy. Będę bardzo wdzięczna za pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy. Z wyrazami szacunku DK. Dziękuję

PYSIA alimenty.pl

2010-07-07 15:42:31

Proszę o poradę. Razem z mężem dostaliśmy działkę od jego rodziców, ale on załatwiał wszystkie formalności i dlatego jest traktowany jako właściciel działki. Na tej działce postawiliśmy dom, który również figuruje na mojego męża. W 2002 roku wyprowadził się do konkubiny, wniosłam pozew o rozwód i od 2004 roku jesteśmy już po rozwodzie. W 2006 wniosłam do sądu pozew o podział majątku. Biegły wycenił dom. I wiem już że należy mi się połowa kwoty ceny domku jednorodzinnego i połowa kwoty ze wszystkich ruchomości. Były mąż zażądał czynszu ode mnie od roku 2002 odkąd nie mieszka ze mną. Czynsz został naliczony do podziału majątku i ta kwota ma być odjęta od należnej mi kwoty za dom. Czy mogę się odwołać od tego, jeśli zajmuję od tamtej pory tylko swoją część domu??? Proszę o odpowiedź.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: