Obecne niewolnictwo

Odpowiedzi w temacie (2)

-

20.9.2004

Mam taka zagwostkę - właśnei czytałem sobei post o bezpaństwowcach - temat mnei o tyle interesuje, że sam kiedyś jakośchciałem tak pokombinowac.. usiałdłem sobie przedkompem , poczytałem ustawy, konstutucję... Przeraziło meni to co wyczytałem i wprawiło w zadumienei jeszcze większe... otóż: wg konstytucji w każdej chwili na własne życzenie mozan siepozbyć obywatelstwa - coś jak nei smakuje mi cukierek to go wypluwam i jest ok. Nie ma w tej kwestii, zadnych zastrzeżen, gdyby nei to, że kierujac do wojewody (odpowiedzialnego za tryb administracyjny w takiej sprawie) powołujemy sie na rozporzadzenei prezydenta RP. które to UWAGA!!! mówi już nei o zrzeczeniu sie i tyle - tylko o prośbei o wyrażenie zgody, która jest obwarowana warunkami - np czy służba wojskowa uregulowana, czy nei jesteśmy w trakcie postępowania sądowego, i czy MAMY PROMESĘ PAŃSTWA OBCEGO NA PRZYZNANIE OBYWATELSTWA... i tu zabawa siezaczyna... 1. Co jesli nei chcę mieć żadnego obywatelstwa? przeciez jest wielu ludzi i to nawet w polsce będących apatydami - czyli bezpaństwowcami... 2. Dlaczego prezydent niby ma sie na dobrowolne zrzeczenei nei zgodzić i jakim cudem mamy go prosić o pozwolenie? Co to kurcze jesteśmy chłopami pqańszczyźnianymi i pytamy sie Pana o zgodę na opuszczenie wioski??? Czy to nie jest chore? 3. No ze jest pytanei o trwajace sprawy sądowe to OK kumam - zmiana obywatelstwa komplikowała by postępowania sądowe... ale pytanei o służbę wojskową???? Kogoś pogrzało? - jesli delikwent chce sie zrzec obywatelstwa to na cholere pchać go do wojska - przecież nie jest patriotą, jeszcze stzreli komuśz czołgu w belweder... ;) Tym bardziej go do woja nie brać...!!!!! Onkluzja: Jesteśmy neiwolnikami pańszczyźnianymi i wbrew konstytucji to prezydent rządzi naszą wolnością a nie my sami... Prezydent , który z załozenia ustroju stoi na strazy konstytucji uzurpuje sobie (wbrew konstytucji) prawa do rządzenai naszymi przekonaniami Jesli jedsteś nawet wrogiem, lub masz państwo w dupie, to i tak dostaniesz buciory i karabin - moze dzięki tTobie przegramy wojnę o ojczyznę którrą masz w dupie... Boshe ten kraj jest chory - z tego powodu chce sie zrzec obywatelstwa - do czego i Was namawiam!
(robal)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

ktoś

2004-09-20 00:04:10

no to patrz co naskrobałem do "Pana" Szanowny Prezydencie, szanowny Wojewodo .... Bezpieczeństwo Narodowe "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium" artykuł 126 ustawy 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Powołując się na Art. 32 ust. 2 Konstytucji RP, Ustawę o obywatelstwie polskim i rozporządzenie prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 r. oświadczam: Od długiego czasu nie czuję się obywatelem polskim i za takiego nie chcę być postrzeganym. Idąc za przepisem Art. 32 Konstytucji RP oświadczam wolę zrzeknięcia się dobrowolnie obywatelstwa Polskiego, tracąc tym samym wszelkie przywileje i prawa nadawane obywatelom polskim. Jakkolwiek rozporządzenie Prezydenta RP przewiduje złożenie wniosku o wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego, chciałbym nadmienić, że dla mnie bycie obywatelem jest stanem ducha, ideologią / filozofią, wiarą w słuszność organizacji o nazwie „państwo”, której w tym przypadku nie posiadam. Stąd może nieco przekornie ale wnoszę raczej o uznanie faktu, iż posiadam dużo większą więź emocjonalną z moimi spodniami niż z RP.. – owszem nie twierdzę, że nie jest to smutne, bo przykrą sprawą jest to, że człowiek wychowany i wykształcony w Polsce nie ma w sobie krzty patriotyzmu. Na uzasadnienie mojej woli przytoczę tylko to, że to nie moja wina iż urodziłem się w Polsce i w ten sposób nabyłem obywatelstwo, którego nie chcę. To nie ja wybrałem miejsce mojego urodzenia, to nie ja wybierałem pochodzenie moich rodziców, to nie ja napisałem konstytucję dającą każdemu zrodzonemu z rodzica Polaka obywatelstwo polskie, wreszcie nigdy nie wyraziłem swojej woli bycia Polakiem... Nie podoba mi się ustrój RP, nie podoba mi się kierunek rozwoju tej organizacji, nie podobają mi się władze i ich polityka, z którą w żaden sposób nie mogę się identyfikować. Nie chcę i nigdy nie uczestniczyłem w życiu politycznym i społecznym RP, nigdy nie brałem udziału w wyborach i referendach, nigdy nie chciałem przynależeć do jakiejś partii i nawet nie chcę tego robić, stąd moja wartość jako obywatela Polski jest żadna. Jeśli ktoś ma wątpliwości i choćby jak jeden z „zainteresowanych” moją postawą urzędników i chciałby zadać pytanie czy nie „kombinuję” by uniknąć wojska, to oświadczam, iż owszem... jest to jeden z czynników... Bo jak można się spodziewać, że człowiekowi, który oświadcza taką postawę wobec Państwa jaką mam ja, żeby po otrzymaniu broni i rozkazów podczas wojny je wykonywał, skoro nie czuje więzi z tzw. „ojczyzną”? Prędzej za dezercję spotkałbym się z plutonem egzekucyjnym, lub przez pomoc wrogowi stał się bohaterem innego państwa, niż walczył o sprawę Polski, jej politykę i stanowisko... nie mógłbym bronić czegoś czego nie uważam za słuszne. Moja wartość bojowa jako żołnierza polskiego jest zatem na poziomie dużo niższym niż zero... Zasada dla mnie jest bardzo prosta: Mogę wierzyć w Boga, ale mogę być przeciwny kościołowi. Obłudą byłoby mówienie, że jestem katolikiem, jeśli nie zgadzam się z choćby częścią nauk głoszonych przez kościół, więc by nie trwać w obłudzie i kłamstwie występuję z organizacji pt. „kościół rzymskokatolicki”. Jeśli nie zgadzam się z warunkami umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, to zrywam umowę z operatorem ale to nie oznacza, że nigdy nie będę korzystał z usług telekomunikacyjnych itd. itp... W ten sam sposób postrzegam kwestie obywatelstwa, mogę się uważać za człowieka o pochodzeniu polskim i w Polsce mieszkać, ale nie muszę być jego obywatelem. Oświadczam także że nie są przeciwko mnie prowadzone, żadne postępowania sądowe, a jeśli w przyszłości będą, to i tak moje obywatelstwo nic nie zmieni, gdyż żyjąc w Polsce i tak jestem zobowiązany do przestrzegania prawa funkcjonującego w RP. Nie mniej jestem osobą skazaną niesłusznym i bezpodstawnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Gdańsku, od czego jak na razie bezskutecznie staram się odwoływać wyczerpując wszelkie możliwości. Tu postawa urzędników łamiących prawa konstytucyjne, jest kolejnym ogniskiem zapalnym wywołującym głębokie rozczarowanie wobec Polski i traktowania obywateli. (zapraszam do lektury akt sprawy III K 1531/02 prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Gdańsku, nadmieniam iż korespondencja i całe postępowanie mogło by stać się tematem dla niezłej powieści hollywoodzkiej). 1. Biorąc pod uwagę stan faktyczny chciałbym a nawet żądam uznania mnie za bezpaństwowca (apatydę). W związku z czym nie dołączam wymaganego przez rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 r. dokumentu opisanego w par 4.2 ust 2. Gdyż nie ubiegam się o przyjęcie jakiegokolwiek obywatelstwa. Natomiast sprawą niezrozumiałą dla mnie jest to, że rozporządzenie to nie przewiduje takiej sytuacji. Ponadto skoro ustawa normatywna przewiduje możliwość zrzeczenia się obywatelstwa i nie zastrzega obowiązku zmiany obywatelstwa, tym samym dopuszcza możliwość stania się bezpaństwowcem. Jak mniemam w tym przypadku – to co nie jest zakazane, jest dozwolone... no chyba, że rozporządzenie Prezydenta RP koliduje z Konstytucja RP, wtedy radziłbym skonsultować tę sprawę z trybunałem konstytucyjnym.... 2. Wnoszę o uznanie za słuszną mej chęci do zmiany nazwiska na nazwisko zupełnie abstrakcyjne (nie brzmiące polsko, z pominięciem przepisu mówiącego o prawnej ochronie nazwisk – w mym mniemaniu nadanie sobie nazwiska „Fooky” – nie stoi w sprzeczności z ochroną nazwiska „Wiśniewski”). 3. Wnoszę o pozwolenie na pobyt stały na terytorium RP, gdyż tutaj się wychowałem, język polski jest jedynym językiem jaki znam, mam tutaj rodzinę, i wkrótce wstąpię w związek małżeński z Polką. 4. Wnoszę o umożliwienie mi kontynuacji prowadzenia działalności gospodarczej, będącej źródłem moich dochodów i zezwolenie na podejmowanie pracy zarobkowej na terenie RP. 5. Wnoszę o wydanie przez władze Polskie dokumentów potwierdzających moją tożsamość, którymi będę się posługiwał w miejsce dokumentów Polskich, które zostaną mi odebrane zgodnie z przepisem par 10.2 wspomnianego rozporządzenia. Na zakończenie tegoż listu chciałbym zauważyć pewną bardzo ważną rzecz:  Konstytucja w Art. 32 par 2 jasno wskazuje na możliwość zrzeczenia się obywatelstwa na własną prośbę i niczego nie zastrzega.  Art. 13 ustawy o obywatelstwie polskim, zastrzega jednak , że organem wydającym „zgodę” na zrzeczenie się obywatelstwa jest Prezydent RP... Pytanie: Czy kłamie konstytucja, czy też ustawodawca daje Prezydentowi przywileje podobne do tych, które miał właściciel wioski, wobec swojej własności jaką był chłop odrabiający „pańszczyznę” – czyli decydowania o jego losie, czy to się mu podoba czy nie...? Wolna wola = wolność Brak zgody na wolną wolę = brak wolności (wolną wolę mogę mieć wtedy i tylko wtedy, gdy zgodzi się na to prezydent? – a na historii i języku polskim we wszystkich szkołach wbijano mi do głowy, że podobno średniowiecze, władza absolutna, pomazańcy boży, i pańszczyzna itd. to przeżytek ). Brak wolności = niewolnictwo Obywatelstwo + brak wolności = obywatel niewolnik (!?!) – jak na mój rozum absurd straszny, ale właśnie w taki sposób są poukładane ustawy – i jak ja mam się z tym zgadzać? Jak mam się nazywać Polakiem? Nie ma w tym pokrętnej logiki! Stąd powołując się na konstytucje i „cywilizowane” zasady współżycia społecznego chce zadecydować o swoim losie i skorzystać z prawa do wolności słowa i wyznania... – by nie być Polakiem. Jeśli natomiast mój Pan (Prezydent RP) się nie zgadza na to, to tym bardziej nie chcę być Polakiem! PS. Bezpieczeństwo Narodowe "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium" artykuł 126 ustawy 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Jeśli moje poglądy mogą być uznane za zagrożenie dla RP, to proszę o skreślenie pkt. 3, 4 i 5 niniejszego listu i wydanie decyzji o wydaleniu mnie z terytorium RP, którą to w obliczu uznania mnie za niebezpiecznego przyjąłbym jako błogosławieństwo. Sarkazm, szyderstwo, cynizm, ironia, pogarda, drwina... Tak to ja! –powstaje pytanie „co mnie do tego skłania...?”

space one

2005-06-29 17:02:04

Zgodze się z przedmówcą ten kraj jest chory , chorobę tę można nazwać " Patologią struktur rządzących" długo nas przygotowywali do tego momentu kiedy rodacy z obrzydzeniem zaczą patrzeć na swoją ojczyznę która to ojczyzna wymaga , ale nic nie daje , jest to straszne ! to jest horror któy nie przyśnił by się nikomu , a jednak polska elita rządząca taki nam hardcoreowy styl życia zafundowała, JA DZIĘKUJĘ ! JA NA PRAWDĘ MAM JUŻ DOŚĆ ! JA MAM 20 LAT I NIE MAM ŻADNYCH PERSPEKTYW W POLSCE , JA CHCĘ ...... Ostatnio dosyć poważnie zastanawiam się nad zrzeczeniem się obywatelstwa polskiego , nic mi ono nie daje, nie daje żądnej satysfakcji bycia polakiem ... i nie chodzi mi o to że w przeszłości walczono z Polskę jestem z tego dumny , że wówczas ludzie byli ludźmi , ale jak to mówi tekst jeden piosenki .... " na co komu dzisiaj wczorajszy dzień " .... dziś duma z polaków walczących za ojczyznę nie daje nikomu pracy, nie daje pożywiania , mieszkania sądzę ze nie daje nic ... bynajmniej dla mnie , ja mam 20 lat , muszę patrzeć realistycznie w przyszłość ... nie chce skończyć na dworcu centralnym i nie myślce , że podchodze do tych bezdomnych z pogardą , wręcz gdybym miał pieniądze pomógłbym każdemu , mam dobre serce którym chce się dzielić , ale gdy nie mam czym się dzielić , serdecznym uśmiechem ich nie nakarmię ... , a ich bezdomność od czegoś się zaczęła , gdzieś był swój początek a poźniej już reakcja łańcuchowa. I jak się tutaj nie denerwować , kiedy politycy kórzy są odpowiedzialni za polaków , za swój naród , mają problemy typu jaki wybrać kolor nowego mercedesa? czy mają w nim być firanki ? a może jednak zdecyduje się na BMW i jeszcze nowy garnitur jakoś prezentować się trzeba. Mnie to już nie wzrusza , nie dotyka mnie ja zdązyłem się przyzwyczaić do takich scen , ale sądzę ,że oni nie przystosowali się do scen pokazujących wnioski ludzi którzy zrzekają się obywatelstwa polskiego ? a przez kogo to wszystko ? .... to było pytanie retoryczne, dlatego zwracam się z prośbą do ludzi znających temat czy nie będąc w związku małżeńskim z obywatelką innego państwa mogę uzyskać obywatelstwo jakiś sposób ? nie mając odpowienich dokumentów obrazujących powiązania rodzinne z danym państwem. jednym słowem chciałbym się zrzec obywatelstwa polskiego na rzecz np obywatelstwa holenderskiego, duńskiego czy austriackiego , to są tylko przykłady , jednak czy taka możliwość istnieje. Jeżeli ktoś miałby ochotę mi pomóc byłbym wdzięczny mój mail : space-one@o2.pl

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

  • Jaka akcyza na samochody o napędzie hybrydowym?

    Stawka podatku akcyzowego dla pojazdów o hybrydowym napędzie spalinowo-elektrycznym, w którym energia elektryczna nie jest akumulowana przez podłączenie zewnętrznego źródła zasilania, (...)

  • Błyskawiczne pociągi?

    Projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji zakłada umożliwienie prowadzenia ruchu kolejowego w Polsce (...)

  • Potrzeba nowelizacji dyrektywy VAT

    Minister finansów Marian Banaś wystąpił do prezydencji fińskiej z wnioskiem o zintensyfikowanie prac legislacyjnych nad reformą stawek VAT. Dla Polski kluczowa jest możliwość obniżenia (...)

  • Zmiana terminów przedawnienia roszczeń

    Chcąc dochodzić naszych roszczeń zawsze musimy pamiętać o terminach przedawnienia. Jest to istotne, albowiem upływ terminu przedawnienia, może spowodować wyłączenie możliwości dochodzenia przed (...)

  • Przekazanie i zużycie towarów i usług na cele reprezentacji i reklamy a VAT

    Obecne brzmienie przepisów oznacza, że wszelkie przekazanie przez podatnika towarów na cele związane z prowadzonym przedsiębiorstwem nie podlega opodatkowaniu. Ponieważ przekazanie towarów (...)

NA SKÓTY