Oskarżono mnie o kradzież, której nie dokonałem

Odpowiedzi w temacie (0)

palobtm

1.9.2009

Witam Byłem ostatnio z kolegą (on ma lat 15, ma ADHD i bierze lekarstwa psychotropowe) w markecie OBI, trochę się pokręciłem z kolegą po markecie i wiozłem do koszyka baterie do ładowania (wartość ok. 50zł). Potem kolega nosił ten koszyk i chodząc po tym markecie powiedział mi, że ma baterie, które może mi odsprzedać, więc nie musze tych kupować, powiedziałem mu że w zależności od tego w jakim są one stanie mogę od niego je odkupić i dam mu za nie napewno 10zł. W pewnym momencie żeśmy się rozdzielili, ja oglądałem towar po przeciwnej stronie, więc nie miałem go cały czas na oku. Potem oddał mi koszyk do noszenia i w drodze do kasy powiedział mi, że te baterie rzucił w regał bo po co mam je kupować jak on mi odsprzeda swoje. Zapłaciłem za pozostałe zakupy w kasie i od razu zatrzymała nas ochrona marketu. W pomieszczeniu, do którego nas zaprowadzili powiedzieli, że mamy opróżnić kieszenie, ja na to dlaczego, na to ochroniarka odpowiedziała mi że ukradliśmy baterie bo zwieliśmy je do koszyka a przy kasie ich nie było. Powiedziałem, że chce zobaczyć nagranie z kamer, na co usłyszałem, że to zobaczymy tylko w sądzie. Ochrona przy koledze znalazła baterie, i taka Pani poszła na regał zobaczyć ile one kosztują, aby je wycenić, po czasie przyszła i powiedziała że niema takich baterii, są podobne ale nie ten model. Kolega odezwał się czy nas puszczą jak za nie zapłacimy, był bardzo wystraszony. Ochroniarka wyprowadziła go z pomieszczenia i potem wróciła z nim i z jakimś opakowaniem na baterie. Na oświadczeniu z markietu nie podpisał się, że przyznaję się do kradzieży, a mnie powiedzieli, że mnie zatrzymali, bo byłem z nim i jak coś to mogę iść za współ udział kradzieży. Gdy przyjechała policja spytali się go o date i miejsce urodzenia i tego on nie wiedział (on jest trochę jak Czesio z ?Włatcy Móch?- myśli ż dużym opóźnieniem i ma problemy z koncentracją). Na komisariacie zamkli nas oby dwóch w celi z dwoma osobami wcześniej będącymi w więzieniu, przypominam że kolega jest nie pełnoletni i jego powinni wysłać na izbę do przesłuchań dla nieletnich, którą posiadamy w mieście. Na przesłuchaniu policyjnym była jego mama, na końcu ja byłem przesłuchiwany i dowiedziałem się od policjanta, że postawiono mi zarzut z paragrafu ?podżeganie nieletnich do kradzieży? bo kolega zeznał że ja go nakłoniłem do kradzieży i obiecałem mu 10zł. Poszedłem do jego matki by wyjaśnić sprawę i opowiedziałem jej że były baterie w koszyku, ale on je potem gdzieś wyrzucił w regał a w markecie nie mieli takich baterii jak znaleziono u niego w kieszeni. Powiedziałem też tej mamie że zanim się z nim widziałem i poszedłem z do markietu, wcześniej (zanim się spotkałem z kolegą aby iść do markietu) on dzwonił do swojego kolegi oferując mu jakieś baterie które znalazł. Matka jego powiedział mi że on znalazł dzień wcześniej jakieś baterie. Na policji podał on dwa zeznania, pierwsze: że znalazł baterie i miał je przy sobie, a drugie zeznanie: że ja namówiłem go do kradzieży i właśnie te podpisał. Na spokojnie potem powiedział swej mamie jak byłem u niego że prawda jest taka jak moja wersja a skłamał na policji bo się przestraszył. A jak pytałem się skąd ochroniarka przyniosła opakowanie na baterie jeśli on je miał wniesione do sklepu ponoć bez opakowania to powiedział mi że ona się go pytała o opakowanie na baterie i on gdzieś na sklepie widział takie puste jak leżało i jej je przyniósł. Sprawa trafiła do sądu grodzkiego za kradzież baterii na kwotę 54,99zł. Markiet oskarża nas na podstawie, że detektyw sklepowy nas obserwował. Ja i on nigdy nie byliśmy karani. Jaka mnie pełnoletniego i jego nieletniego czeka jeśli Markiet np. podmienił baterie ?dowód rzeczowy? na te które mieli w sklepie i sędzia stwierdzi że towar został skradziony? Jakimi argumentami w sądzie mam się tłumaczyć, jeśli ja nie ukradłem a zostałem oskarżony o namawianie nieletniego kolegi do kradzieży? Czy jeśli wygram sprawę w sądzie to będę miał jakąś kartotekę założoną na policji czy coś? Czy mogę potem podać z kolegą Markiet do sądu o oskarżenie czynu, o który nas oskarżyli, a jeśli tak to na jaką sumę ustalić odszkodowanie? Z góry dziękuje za odpowiedz

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

NA SKÓTY