Spór z sąsiadem a brak przyczyny powstania zacieków w mieszkaniu

Odpowiedzi w temacie (0)

maciast

20.4.2019

Witam serdecznie. Od już co najmniej dwóch lat toczymy spór z sąsiadem pod Nami. Tyczy się kamienicy, gdzie w sumie jest 11 mieszkań. W tym 3 lokale własnościowe i w tym nasze również. Nasze mieszkanie i sąsiada z naprzeciwka jest położone na poddaszu, adaptowane lata temu z większej części strychu. A spór związany jest z zaciekami na suficie i ścianie sąsiada poniżej Nas. Łazienka była w momencie zakupu remontowana w całóści poza istniejącymi instalacjami Dodatkowa ocieplana od wewnątrz. Sąsiad zgłaszał (tu już jest ciekawostka) w przeciągu tych co najmniej dwóch lat, zaledwie kilkakrotnie fakt zalewania (przecieku). W tym czasie we własnym zakresie oraz osoby z zewnątrz wysyłane przez Spółdzielnie nie znalazły bezpośredniej przyczyny w naszym lokalu, która miała by potwierdzić zaistniałą u nas usterkę powodując szkody. Szukajac samemu przyczyny i korzystając z opini fachowców najprawdopodobniej przyczyną może być dach kamienicy, który około 10 lat został wymieniony na blacho-dachówkę, przed jeszcze zakupem mieszkania przeze mnie. Dach, który został zmieniony bez jakiejkolwiek izolacji. Mocne przewiewy na strychu, przeswity w dni słoneczne. Zima temperatura odpowiadająca zewnetrznej. A latem skwar. Mieszkanie w każdy możliwy i w miarę możliwosci było przeze mnie ocieplane od strony strychu. Na stropie. Bez skosów. Moment w jakim zgłaszał sąsiad fakt powstawania zacieku na ścianie zewnetrznej i suficie w miejscu łączenia z tą ścianą po mojej obserwacji i analizie. Występował w momencie ulewy i to nie zawsze. A raczej rzadko tym bardziej że deszczy nie brakuje. I raz w momencie nagłej odwilży, gdzie sporo śniegu zalegało dach. I wyglądało to w ten sposób: sąsiad oskarżał i dalej utrzymując tę wersję, wysyła pisma do Społdzielni, burmistrza itd. Wysyłane były ekipy. Rozgrzebywana łazienka i to też nie zawsze. A finalnie albo wykluczano powstawanie wycieków z naszego mieszkania albo stwierdzano, że występuje prawdopodobnie, ale nie wiadomo w którym miejscu. Kwestia dachu i moja opinia nie ma żadnej praktycznie mocy. A dach według mnie jak najbardziej może być przyczyną ponieważ w moim mieszkaniu też pojawiły się zacieki w dwóch róznych miejscach w mieszkaniu, w momencie ulewy raz, a dwa razy podczas odwilży przez okres 8 lat zamieszkiwania tego lokalu. Jak jest na dzień dziś? Wspólnota a raczej sąsiedzi z naprzeciwka, najstarsi lokatorzy z mieszkaniem własnościowym. Pomimo własnej niepewności przyczyny powstawania zacieków u sąsiada poniżej, podjęli decyzję o sprawdzeniu instalacji wodno-kanalizacyjnej od strony naszego mieszkania. chcąć sprawdzić pion. Co wiąże się z juz większą akcja, gdzie łazienka będzie rozbierana, kafelki, ścianki itd. O fakcie dowiedziałem się kilka dni temu przed powrotem do domu z zagranicy. Na codzień mieszkanie jest eksploatowane przez żone i dzieci. Informację przekazano żonie o planach z instrukcją aby skontaktować się z firmą, która została przydzielona do tego. Po powrocie niezwłocznie spotkałem się z Panem w mieszkaniu. Remont jest przewidziany po udzieleniu naszej zgody na koszt funduszu remontowego, na zasadzie uzupełnienia szkód jakie powstaną, m.in. okafelkowanie braków ale bez możliwości doboru kafelek, które są jednakowe w całej łazience. Pomimo przedstawienia swojej opinii i wątpliwości ale jednocześnie nie mając sprzeciwu, fachowiec bo raczej nim jest. Nie zaprzeczył, że tak może być. Ale stwierdził, że i tak warto to zrobić. Aby protokołem po całej akcji można by uciszyć sąsiada. A wtedy można by myśleć o dachu. I jak ja to widzę sąsiad chce wyłudzić kasę, szukajac winnego, opierając się argumentem. My jesteśmy nad nim, takze to my jesteśmy przyczyną powstania tych zacieków. Jest to osoba na rencie około 50, mieszkająca z matką do czasu gdy zmarła. Sąsiedzi z naprzeciwka mam wrażenie, że problem dachu jest na samym końcu. Gdzie paradoksem jest to, że kilka lat temu zalało ich mieszkanie poważnie. Wtedy to zaizolowano w jakiś sposób dach na koszt wspólnoty, ale tylko w części znajdującej się nad ich mieszkaniem. Zdjęcia podeślę. Fachowiec z którym wstępnie się umówiłem na po świętach, słownie wyrażając zgodę z mojej strony, mam wrażenie że pomimo wątpliwości z jego strony o znalezieniu czegokolwiek w instalacji, zaleca to zrobić, aby jak myślę zarobić. A Spółdzielnia Nas nie obwinia, a wręcz nie ukrywa, że cięzarem jest sasiad zalewany. O stanie dachu też niby świadoma, ale też nie priorytetowa. I naszły mnie wątpliwości i brak wiedzy. Nie wiem czym poparty jest ten remont: - uchwałą zarządu, gdzie bedąc członkiem zarządu na ostatnim zebraniu ten pomysł nie był przedstawiony? - czy są to słowne ustalenia, - czy umowa została zawarta z wykonawcą, wiedząc że to firma ściśle wpółpracuje ze wspóldzielnią. Na co powinienem zwrócić uwagę ze strony prawnej. A co do remontu, zgadzać sie na częsciowe dopasowanie kafelek, czy mogę rządac remontu całości, aby było jak w tej chwili, czyli jednolite kafelki. Czy rządać mogę sprawdzenia i wymiany starej instalacji wewnątrz chociażby łazienki? A nie tylko odcinka gdzie zaplanowany został remont? I czy zakres remontu z góry powinien być zaplanowany? Bo wygląda mi to raczej na plan bez planu. I co jeśli przyczyna zalewania sąsiada zostanie wykluczona? I przyczyna dalej nie będzie wiadoma, pomimo interwencji nadal sąsiad będzie Nas za to winił? Jak się zachować? Od czego zacząć? Jak sie zabezpieczyć przed chociazby sytuacja, gdzie stwierdzono by usterkę w Naszym mieszkaniu, i następnie próbując Nas obciązyć kosztami? Myślę, że na tę chwilę to tyle. Aż mam wrażenie że za dużo, ale jednocześnie mógłbym sporo dodać. Także przepraszam za chaos i proszę o pomoc. Dodatkowo wyślę zdjęcia dachu, bo to tez mnie interesuje. Szukając odpowiedzi czy to dopuszczalne, i co z tym robić? Nowy doklejony: 20.04.19 12:05 https://drive.google.com/file/d/1A7sVfnW9HBLTAfQYxhGBaYV_0xfwwLfH/view?usp=drivesdk https://drive.google.com/file/d/1EKoHM9tzbPCtiFiLV_TKzA_FXF8fiTyo/view?usp=drivesdk https://drive.google.com/file/d/12O5lG5KAF3IH5LI-DOI2-ShyIaXg-VCP/view?usp=drivesdk

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: