Uregulowanie zaległości alimentacyjnych wobec dzieci poprzez przeniesienie własności mieszkania - opinia prawna

4.11.2007

Zespółe-prawnik.pl

Zespół
e-prawnik.pl

Stan faktyczny

Od roku 1995 jest rozwiedziony, posiadam 2 dzieci z tego związku. W między czasie ożeniłem się ponownie i mam jedna córkę. Od roku 1995 posiadam wyłącznie austriackie obywatelstwo. W trakcie rozwodu zostały uregulowane sprawy płacenia przeze mnie alimentów (500 zł miesięcznie). Na początku 2001 roku otrzymałem od sądu wezwanie w sprawie o podwyższenie alimentów.  Zostałem zobowiązany do złożenia wyjaśnień. W odpowiedzi wysłałem pismo i zaświadczenie o dochodach. Rozprawa odbyła się najprawdopodobniej 30.03.2001 (zgodnie z terminem na wezwaniu). Jednakże nigdy żaden wyrok nie został mi doręczony. Wyrok sądu przywiózł mi do wglądu dopiero w lipcu mój syn, chcąc mnie poinformować o tym, że mam obowiązek płacenia 1.500 zł miesięcznie na dwoje dzieci. Ponadto sąd zobowiązał mnie do wyrównania alimentów wstecz do października 1999 (wtedy to moja była żona złożyła do sądu pozew o podwyższenie alimentów). Ponieważ od marca do lipca upłynęły już terminy kiedy można ewentualnie odwołać się od wyroku, postanowiłem porozumieć się z moja byłą żoną. Wykazała ona zrozumienie, że znajduje się chwilowo w ciężkiej sytuacji finansowej. Prowadziłem wtedy przez ostatnie lata działalność gospodarcza i na moje nieszczęście firma, która była mi winna dużo pieniędzy ogłosiła upadłość. Zostałem, więc bez pieniędzy, ale za to z długami do spłacenia do Urzędu Skarbowego i tutejszego ZUS-u. Od stycznia 2000 przebywałem na zasiłku dla bezrobotnych. Otrzymywałem 2.000 złotych. Moja żona po skończeniu urlopu wychowawczego była również bezrobotna. I na utrzymaniu mieliśmy jeszcze malutkie dziecko. Moja była żona poinformowała mnie w roku 2001, że nie rości do mnie żadnych pretensji finansowych, nie chce ode mnie żadnego wyrównania wstecz i że w zupełności satysfakcjonują ja alimenty w wysokości 1.000 zł miesięcznie. Tyle też zacząłem płacić. W czerwcu 2005 roku skończyła studia moja pierwsza córka, a syn nadal studiuje. Od września 2005 roku zacząłem płacić na syna alimenty w wysokości 600 zł. 6 listopada odebrałem pismo, datowane 20 października. Na to pismo wysłałem odpowiedź 20 listopada. Moja była żona, a właściwie teraz to już pełnoletnie dzieci są skłonni zrezygnować z wszelkich roszczeń, jeżeli przepiszę na nie swoja polowe mieszkania własnościowego. Stąd taka moja odpowiedź. Szczerze jednak mówiąc nie wiem co mam zrobić, gdyż nie mam żadnej gwarancji, że na tym się wreszcie wszystko skończy, chyba że istnieje możliwość umieszczenia odpowiedniej klauzuli. 

Opinia prawna

W związku z faktem, iż od 1995 r. posiada Pan wyłącznie obywatelstwo austriackie, wyjaśnienie Pana sprawy należy rozpocząć od ustalenia właściwego prawa materialnego oraz procedury.

Roszczenia alimentacyjne między Panem i dziećmi regulowane są w opisywanym przypadku przez prawo polskie. Zgodnie z art. 20 ustawy Prawo międzynarodowe prywatne roszczenia alimentacyjne między krewnymi lub powinowatymi podlegają prawu ojczystemu osoby uprawnionej do alimentacji, w tym wypadku więc - dzieci, czyli prawu polskiemu. Przedmiotowa ustawa znajduje zastosowanie, jeżeli umowy międzynarodowe między Polską a danym państwem nie stanowią inaczej. Polska zawarła w Wiedniu z Austrią umowę z dnia 11 grudnia 1963 r. o wzajemnych stosunkach w sprawach z zakresu prawa cywilnego. Zgodnie z jej art. 29 stosunki prawne między rodzicami a dzieckiem pochodzącym z małżeństwa ocenia się według prawa Umawiającej się Strony, której obywatelstwo posiadają rodzice. Prawo to stosuje się również, gdy jedno z rodziców utraciło to obywatelstwo, a drugie z rodziców oraz dziecko obywatelstwo to posiadają. Jeżeli rodzice nigdy nie byli obywatelami tej samej Umawiającej się Strony, wówczas do roszczeń dziecka o utrzymanie stosuje się prawo Umawiającej się Strony, na której obszarze dziecko posiada miejsce stałego pobytu. Jak wynika z powyższego umowa międzynarodowa z Austrią nie zmienia nic w tej materii.

Konwencja ta, jak wynika z samego tytułu, reguluje też kwestie związane z jurysdykcją, tj. rozstrzyga przed jakim sądem (polskim czy austriackim) ma się toczyć postępowanie.

Zgodnie z postanowieniami konwencji lugańskiej osoba, która ma miejsce zamieszkania na terytorium jednego z Umawiających się Państw (tu: Austrii), może być pozwana w innym Umawiającym się Państwie w sprawach alimentacyjnych - przed sąd miejsca, gdzie uprawniony do alimentów ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu, albo w wypadku, gdy sprawa alimentacyjna jest rozpoznawana łącznie ze sprawą dotyczącą statusu osoby przed sąd, który ma jurysdykcję do rozpoznania tej sprawy, według własnego prawa, chyba że jurysdykcja ta opiera się jedynie na obywatelstwie jednej ze stron.

Zarówno więc pod względem właściwości prawa materialnego (zakładamy bowiem, iż zastosowanie znalazło polskie prawo), jak i jurysdykcji działanie polskiego sądu było prawidłowe.

Z przedstawionych przez Pana dokumentów wynika, iż ustanowił Pan w procesie dotyczącym alimentów, pełnomocnika do doręczeń. W związku z tym zarzut, iż sąd prócz pierwszego wezwania (tj. odpisu pozwu) nie doręczał Panu innych pism, jest nieusprawiedliwiony. Pisma te sąd, bowiem doręczał wyznaczonej przez Pana osobie. Nawiasem mówiąc, jeśli chciałby Pan próbować podważać tamten wyrok, proponuję sprawdzić, czy sąd faktycznie doręczał pisma, np. o kolejnych rozprawach, pełnomocnikowi. Należałoby w tym celu przejrzeć akta sprawy. W każdym razie zarówno obecnie, jak i w czasie, gdy toczyło się postępowanie w sprawie alimentów (tj. 2001 r.), wyrok wraz z uzasadnieniem doręcza się tylko na wniosek strony (z pewnymi wyjątkami, które w Pana przypadku nie mają miejsca).

Z opisu stanu faktycznego trudno wywnioskować możliwość podważania orzeczenia wydanego w 2001 r.

Pewne znaczenie w przedmiotowej sytuacji może mieć art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z nim w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Prawdopodobnie powołanie się na ten przepis byłoby zasadne w przypadku Pana córki. Proszę jednak pamiętać, iż zgodnie z polskim prawem Pana obowiązek alimentacyjny wobec dzieci nie wygasa w chwili,
gdy ukończą one studia. Warunkiem wygaśnięcia tego obowiązku jest możliwość samodzielnego utrzymania się przez dziecko. Oczywiście sąd ustalając tą okoliczność weźmie pod uwagę także i to, czy dziecko stara się o pracę i czy z obiektywnego punktu widzenia może je zdobyć.

Na podstawie przedmiotowego przepisu można dążyć do zmiany orzeczenia w sprawie alimentów, pod warunkiem, iż obecna sytuacja różni się o tej, która miała miejsce w czasie orzekania. Proszę pamiętać, że zmiany takiej nie można dokonać w trybie powództwa przeciwegzekucyjnego. Na podstawie wspomnianego przepisu, wytaczając powództwo, mógłby Pan doprowadzić do wydania wyroku, iż Pana obowiązek alimentacyjny ustał względem córki w 2005 r. o ile po skończeniu studiów była ona w stanie samodzielnie się utrzymać. Dzięki takiemu wyrokowi zadłużenie alimentacyjne zmniejszyłoby się o alimenty nie zapłacone córce d 2005 r. Przy czym zwrotu tych zapłaconych po 2005 r. nie może Pan żądać z uwagi na zasady współżycia społecznego.

Również proszę rozważyć kwestię ewentualnej możliwości zmniejszenia alimentów dla syna, czy też córki za okres wcześniejszy, a dla syna także na przyszłość, jeśli zmniejszyły się Pana możliwości zarobkowe. Także w tym przypadku właściwe jest powództwo z art. 138 kro.

Zasadniczo możliwe jest zawarcie umowy regulującej obowiązek alimentacyjny. Jednak zawarcie takiej umowy w obecnej chwili, gdy w obrocie prawny istnieje prawomocny wyrok, wobec treści art. 138 kro, nie zabezpieczy należycie Pana interesów. Wierzyciel może bowiem na podstawie takiego wyroku prowadzić postępowanie egzekucyjne. W celu uregulowania alimentów na przyszłość proponuję więc skierować powództwo przeciwko synowi o obniżenie lub wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego oraz przeciwko córce o stwierdzenie wygaśnięcia alimentów. Polecam skierowanie pozwu także przeciwko córce, gdyż z opisu stanu faktycznego nie wynika, dlaczego alimenty na jej rzecz na przyszłość mają być nie dochodzone.

Jeśli jest Pan zdecydowany, by załatwić z dziećmi sprawę ugodowo i przekazać im udział w prawie do mieszkania, należały sporZądzić odpowiednią umowę. Sąd w wyroku zobowiązał Pana do spełniania zobowiązania alimentacyjnego w formie pieniężnej. Jednak w celu uregulowania zadłużenia możliwe jest dokonanie świadczenia w innej formie. Przeniesienie na dzieci udziału w odrębnej własności lokalu powinno nastąpić w formie aktu notarialnego. Zgodnie z art. 453 kodeksu cywilnego, jeżeli dłużnik w celu zwolnienia się z zobowiązania spełnia za zgodą wierzyciela inne świadczenie, zobowiązanie wygasa. Jednakże gdy przedmiot świadczenia ma wady, dłużnik obowiązany jest do rękojmi według przepisów o rękojmi przy sprzedaży. W umowie należy oznaczyć, iż przekazanie udziału we własności mieszkania następuję za zgodą obu stron w celu wykonania zaległych obowiązków alimentacyjnych orzeczonych wyrokiem z dnia… sygn… Reasumując, jak najbardziej można zakończyć sprawę Pana zaległości alimentacyjnych wobec dzieci poprzez przeniesienie udziału we własności nieruchomości (mieszkania).

Potrzebujesz porady prawnej?

Zapytaj prawnika:

Dodaj załącznikDodaj załącznik

Oświadczenia i zgody RODO: