wyrok a nieplacenie alimentow

Odpowiedzi w temacie (46)

-

10.8.2004

Wyrokiem sadowym placilem kiedys alimenty w wysokosci zasadzonej (mianowicie 1000 zl), od kilku lat place mniej, okolo 200 zl, pomimo ze caly czas jest w mocy wyrok 1000 zl (sprawa o obnizene jest nadal w toku). Place mniej poniewaz zostalem zwolniony z pracy. Na koncie komornika uzbieralo mi sie juz niezla sumka dlugu. Pomóżcie, czy ta kwota zadluzenia moze ulec przedawnieniu, czy do konca zycia bedzie ciązyc, bo teraz to nawet jak prace dostane to komornik i tak wszystko zabierze, bo konta mam wszystkie poblokowane przez komornika.

(kordi)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

pch

2004-08-10 11:09:26

... jako ojciec muszę stwierdzić, że zachowujesz się honorowo bo płacisz... ale skoro zostałaś zwolniony z pracy - i masz na to papier, że z winy zakłądu pracy (upadłość, zwolnienia grupowe itp.) to powinieneś iśc przede wszystkim do sądu rodzinnego z pismem o zmniejszenie alimentów, przedstawiając swoją obecną sytuację majątkową. Trzeba było to zrobić ZARAZ po utracie pracy. Pewno matka dziecka podała wszystko do komornika i stąd blokady Twoich kont. Co do przedawnienia to nie wiem jak tu działa prawo - możesz też próbować porozumieć się z komornikiem. Ale jeśli zadłużenie jest bardzo duże i masz problemy ze znaleziem nowej pracy to może się okazac, że lepiej... będzie jej nie szukać... Chyba że ocenisz, że dasz radę. Pozdrawiam.

Asiula

2004-08-11 14:07:56

To bardzo dobrze że płacisz. Jeżeli chodzi o zadłużenie to będziesz je musiał uregulować.Stąd też blokady na twoich rachunkach. Wnies do sądu pozew o obniżenie alimentów. Nie wiem na co ty czekasz. a jak zaczniesz pracowac to powoli spłacisz zadłużenie. Z drugiej strony za niepłacenie alimentów można iść do więzienia ale tylko w przypadku kiedy bys się uchylał od ich płacenia.Trzymaj się.

julka

2004-08-11 15:08:01

cos mi tu nie pasuje. Zwolnienie z pracy: zwolniono cię czy sam poprosiłes pracodawcę o porozumienie stron? jesli cię rzeczywiście zwolniono / bez twojej winy/ to dlaczego sprawa o obniżenie się ciągnie. sąd w takim wyoadku działa szybko i w jednej rozprawie powinien alimenty zmniejszyć, chyba że ma jakies ale...

lilka

2004-08-12 08:57:45

w jakim kraju wy zyjecie? Wcale sie nie dziwie ze sprawa sie ciagnie bo to jest sprawa o OBNIZENIE alimentow. Gdyby bylo przeciwnie juz dawno by sie skonczyla i podwyzke by dostal jak nic. Sad moze w ogole nie brac pod uwage czy staracil prace czy nie (wszak ma oslawione "mozliwosci zarobkowe") i nie obnizac alimentow wcale lub bardzo symbolicznie. Bo to chodzi o rowny standard zycia ojca i dzieci: dziecko ma na swoje utzymanie 1000 + drugi od matki a ojciec musi przezyc za 200. Znam kilka podobnych przypadkow. Jesli chodzi o przedawnienie to alimenty przedawniaja sie po trzech latach.

julka

2004-08-12 11:37:53

No nie z tym się nie zgodzę : znam faceta który poprosił pracodawcę o porozumienie stron, dostał je, zatrudnił się u nowych teściów za najniższą krajową i teraz prosi Wysoki Sąd o obniżenie alimentów z 1000 na 400 na 2 dzieci. PARODIA!!! Człowiek który ma utrzymac rodzinę nogami i rękami by sie bronił przed zwolnieniem, a gdyby go nawet zwolniono nie z jego winy /redukcja itd/ szukałby czegokolwiek na czarno, ale TEN który ma płacic alimenty nie musi sie wysilać bo co tam alimenty mu w koncu zmniejszą i tak. Chciałby zobaczyć choć jednego faceta który po rozwodzieweźmie na wychowanie 2 dzieci. o dziwo zawsze spada to na matkę. No proszę czekam na maile od tatusiów!!

Mandalay

2004-08-12 19:27:52

Lilko, czy moglabys wytlumaczyc jak rozumiec "alimenty przedawniaja sie po 3 latach"? Czy znaczy to, ze nieplacone alimenty zostaja umarzane po 3 latach? Po prostu dlug znika?

Eliza

2004-08-12 20:27:34

Skoro nie masz pracy? to skąd masz na alimenty w wys. 800 zł/mies + na swoje utrzymanie?. Pracujesz ale na czarno a może zagranicą? Nie licz na przedawnienie zobowiązań alimentacyjnych, ponieważ sprawa u komornika nie została umorzona, jest nadal w toku, więc nie ma mowy o przedawnieniu. Moja rada jest taka aby wziąć się ostro do pracy i spłacić zadłużenie ( najkorzystniej za potwier. bezpośrednio matce dzieci z zaznaczeniem dla kogo alimenty i jakiego okresu dotyczą ) a nie kombinować, przecież to Twoje dzieci a one to kiedyś docenią, że jednak ich ojciec był w porządku.

197810241976

2004-08-13 07:35:31

Jeżeli dzieci są pełnoletnie, to należy z nimi rozmawiać na temat alimentów, jeżeli nie - to z ich opiekunem. Co do spłaty zaległych jak i bierzących alimentów nie ma co rozmawiać z komornikiem (on jest związany wnioskiem wierzyciela i na jego korzyść pracuje, a nie dłużnika), lecz z wierzycielem - on może umorzyć postępowanie, zawiesić, zrezygnować z alimentów np. zaległych. Jeżeli sprawa jest u komornika, to ściąganie alimentów zaległych się nie przedawnia (nawet jeżeli sprawa u komornika jest np. 10 lat). Natomist jeżeli wierzyciel wniósł o ściąganie alimentów zaległych za czas powyżej 3 lat, to komornik może ściągać tylko zaległości z 3 ostatnich lat, a starsze zaległości ulegają przedawnieniu. Jeżeli chodzi o blokadę konta i wynagrodzenia jednocześnie, to należy udać się do komornika z prośbą o zwolnienie tego lub tego, gdyż nie ma pan za czego żyć. Myślę, że w tej kwesti można porozumieć się z komornikeim.

aga8

2004-08-13 15:27:35

Ja akurat jestem w sytuacji odwrotnej Mam zasadzone alimenty w wysokosci 350 zł Ojciec zarabia 2000 brutto i dodatkowo pracuje jako przewoznik w firmie swojej "nowej" zony. Ja studiuje na 4 roku dziennie, nie pracuje. Alimenty dostaje od komornika...200zł miesiecznie, bo ojciec nie ma nic na siebie...nawet konto jest na jago nowa zone. Czy to jest normalne? Sad juz drugi raz uchylil sie od podwyzszenia..... TO JEST POLSKA!! jak mam Ci cos poradzic to płac tak dalej...po 200 zł i pracuj na czarno Wtedy bedziesz z Siebie dumny bo Twoje dziecko i tak pewnie Cie nie szanuje Najwieksza rzecza jak moze dac ojciec swemu dziecku to miłosc do jego matki!!! A na to chyba juz za pozno...:)

Moni

2004-08-13 16:36:41

Ta, to jest paranoja w polskich sadach rodzinnych.... bo ja znam przypadek gdy sad bez zastanowienia podwoil alimenty ojcu, ktory byl bez pracy i ciezko chory......sad widzial przedstawione zaswiadczenia, ale nic to nie pomoglo..... teraz druga zona tego czlowieka utrzymuje siebie, ich dziecko, chorego meza i dwojke dzieci meza z poprzedniego malzenstwa.... A byla zona? Oczywiscie nie pracuje...... To sa polskie sady rodzinne!

1czer64

2004-08-14 13:51:28

Elizo, święte słowa! Kombinowanie to taktyka na krótko. Nie wiadomo, czy kiedyś dzie będziemy potrzebować wsparcia (jakiegokolwiek, dobre słowo, itp) od dzieci.

dana

2004-08-14 14:56:07

brawo! i tak powinno byc ta druga 'zona wiedziala z kim zaklada rodzine malo tego zdecydowala sie na dziecko z nim no to za takie poczynania ponosi sie konsekwencje'masz cialo cos chcialo' pozdrawiam

wierzycielka

2004-08-14 18:23:41

a ja za wszelka cene chce odzyskac zalegle alimenty - ponad 100 tys. Ojciec ma wszystko rozpisane na rodzine, jest na utrzymaniu 5 zony,ktora zarabia ok.20tys., a on jest jej gosposiem i ogrodnikiem, zwolnil sie z pracy.Wg.komornika jestem bez szans, ale ja nie zrezygnuje. Moze prawo unijne cos tutaj pomoze?

Eliza

2004-08-15 13:41:07

Może pomoże następna ustawa jaka się szykuje, a może też będzie niewypałem jak o zas. rodz. Jest w sejmie projekt ustawy wg której m. in. komornik będzie współpracował z pracownikami opieki społ. którzy będą sprawdzać stan majątkowy zobowiąz. do alim., oraz w jakich warunkach żyje, jednym słowem mają dokładnie śledzić życie tych "biedaków". Następna opcja to praca w pierwszej kolejności dla alim. - ...bardzo smieszne. Pozdrawiam.

ika

2004-08-17 14:51:05

jeśli wszedł komornik to dług nie znika...

ika

2004-08-17 14:54:33

jak dużo w was zawiści-aż starch pomyśleć, że tak szybko szufladkujecie i bezczelnie znieważacie ludzi płci przeciwnej, tylko dlatego, że ktoś takiej płci wyrządził wam kiedyś krzywdę... a możeby tak trochę rzeczowych wypowiedzi?!

ika

2004-08-17 14:58:50

powodzenia

ja42

2004-08-18 17:43:16

Oj..."tatusiowie"jak wam nie wstyd! Czy którykolwiek z was chociaż przez chwilę pomyślał o dzieciach? Kogo chcecie ukarać niepłacąc czy zmniejszając alimenty? Macie złość do byłych żon i takie postępowanie jest skierowane przeciwko nim jestem o tym przekonana a tymczasem krzywdzicie własne dzieci.Nie zasługujecie na miano Ojca.

Marek

2005-01-25 15:25:44

Czy według Ciebie Julko facet majacy 2 dzieci powinienem oddac matce dziecka swoja wypłate albo spac na dworcu bo tego chyba wiekszosc kobiet w myslach pragnie.Uważam ze dorosli ludzie powinni miedzy soba dojśc do porozumienia,ojciec jakby nie było-płacic!! i pomagac matce chociaz w części w obwiazkach wychowania dzieci a kobiety spojrzec na sprawe kasy bardziej realnie,bo w końcu tatusiowie to tez ludzie a nie skazani niewolnicy!!

Łukasz

2005-01-25 15:31:07

Pisząc tak Dano jestes naprawde niepowazna!!Zastanów sie kilkakrotnie zanim jeszcze cokolwiek napiszesz na tym forum!!

Ja 42

2005-01-25 15:36:49

Ja mam złośc poniewaz matka dziecka regularnie podnosi almienty,dziecko wychowuje babcia a mamusia nie pracuje....no cóż ...jest trudno uchwytna zapewne "ciężko dorabia "nocami ..i ja sie za nia wsytdze naprawde!!Ja nie zasługuje chyba na miano człowieka ze mogłem byc tak slepy!!

Ewa

2005-05-30 13:41:05

Dobry dowcip!!! Dzieci kiedyś docenią!!! Nie mogę ze śmiechu!!! Jestem z takim jednym, zakochanym w swojej córeczce. Poznałam go, jak był 4 lata po rozwodzie. Mieszkaliśmy w Niemczech, było dobrze, ale namówił mnie na powrót do Polski z moją kasą. No i zaczęło się! Płaciliśmy na córeńkę kazde pieniądze, jakie wymyśliła jej mamusia. Zapraszaliśmy do siebie. Efekt? Piekło to miłe miejsce w porównaniu z rzeczywistością. Teraz córeńka ma 24 lata, studiuje wieczorowo, odpłatnie - 10 tys. rocznie, powtarza lata studiów, a co się bedzie starać. Żyje z jakimś głupkiem bez kasy i jeszcze domaga się podwyzszenia alimentów w sadzie, a roszczeń dochodzi u komornika. Do nas się nie odzywa, choć ojciec jest cięzko chory. Ja nie odzywam się do niej, ale od dwóch płacę za jej ojca, na ile mnie stać. To już 18 lat mam taką rozrywkę. Ale i tak się cieszę, że nie muszę jej oglądać!!! Przestroga dla innych: nie płaćcie na cudze dzieci, a jeśli płacicie, to nie liczcie na wdzięczność. Będziecie zdrowsi. To już lepiej przygarnijcie kota. Ja mam trzy.

Ewa

2005-05-30 13:41:50

Dobry dowcip!!! Dzieci kiedyś docenią!!! Nie mogę ze śmiechu!!! Jestem z takim jednym, zakochanym w swojej córeczce. Poznałam go, jak był 4 lata po rozwodzie. Mieszkaliśmy w Niemczech, było dobrze, ale namówił mnie na powrót do Polski z moją kasą. No i zaczęło się! Płaciliśmy na córeńkę kazde pieniądze, jakie wymyśliła jej mamusia. Zapraszaliśmy do siebie. Efekt? Piekło to miłe miejsce w porównaniu z rzeczywistością. Teraz córeńka ma 24 lata, studiuje wieczorowo, odpłatnie - 10 tys. rocznie, powtarza lata studiów, a co się bedzie starać. Żyje z jakimś głupkiem bez kasy i jeszcze domaga się podwyzszenia alimentów w sadzie, a roszczeń dochodzi u komornika. Do nas się nie odzywa, choć ojciec jest cięzko chory. Ja nie odzywam się do niej, ale od dwóch płacę za jej ojca, na ile mnie stać. To już 18 lat mam taką rozrywkę. Ale i tak się cieszę, że nie muszę jej oglądać!!! Przestroga dla innych: nie płaćcie na cudze dzieci, a jeśli płacicie, to nie liczcie na wdzięczność. Będziecie zdrowsi. To już lepiej przygarnijcie kota. Ja mam trzy.

Ewa

2005-05-30 13:41:53

Dobry dowcip!!! Dzieci kiedyś docenią!!! Nie mogę ze śmiechu!!! Jestem z takim jednym, zakochanym w swojej córeczce. Poznałam go, jak był 4 lata po rozwodzie. Mieszkaliśmy w Niemczech, było dobrze, ale namówił mnie na powrót do Polski z moją kasą. No i zaczęło się! Płaciliśmy na córeńkę kazde pieniądze, jakie wymyśliła jej mamusia. Zapraszaliśmy do siebie. Efekt? Piekło to miłe miejsce w porównaniu z rzeczywistością. Teraz córeńka ma 24 lata, studiuje wieczorowo, odpłatnie - 10 tys. rocznie, powtarza lata studiów, a co się bedzie starać. Żyje z jakimś głupkiem bez kasy i jeszcze domaga się podwyzszenia alimentów w sadzie, a roszczeń dochodzi u komornika. Do nas się nie odzywa, choć ojciec jest cięzko chory. Ja nie odzywam się do niej, ale od dwóch płacę za jej ojca, na ile mnie stać. To już 18 lat mam taką rozrywkę. Ale i tak się cieszę, że nie muszę jej oglądać!!! Przestroga dla innych: nie płaćcie na cudze dzieci, a jeśli płacicie, to nie liczcie na wdzięczność. Będziecie zdrowsi. To już lepiej przygarnijcie kota. Ja mam trzy.

Ewa

2005-05-30 13:41:54

Dobry dowcip!!! Dzieci kiedyś docenią!!! Nie mogę ze śmiechu!!! Jestem z takim jednym, zakochanym w swojej córeczce. Poznałam go, jak był 4 lata po rozwodzie. Mieszkaliśmy w Niemczech, było dobrze, ale namówił mnie na powrót do Polski z moją kasą. No i zaczęło się! Płaciliśmy na córeńkę kazde pieniądze, jakie wymyśliła jej mamusia. Zapraszaliśmy do siebie. Efekt? Piekło to miłe miejsce w porównaniu z rzeczywistością. Teraz córeńka ma 24 lata, studiuje wieczorowo, odpłatnie - 10 tys. rocznie, powtarza lata studiów, a co się bedzie starać. Żyje z jakimś głupkiem bez kasy i jeszcze domaga się podwyzszenia alimentów w sadzie, a roszczeń dochodzi u komornika. Do nas się nie odzywa, choć ojciec jest cięzko chory. Ja nie odzywam się do niej, ale od dwóch płacę za jej ojca, na ile mnie stać. To już 18 lat mam taką rozrywkę. Ale i tak się cieszę, że nie muszę jej oglądać!!! Przestroga dla innych: nie płaćcie na cudze dzieci, a jeśli płacicie, to nie liczcie na wdzięczność. Będziecie zdrowsi. To już lepiej przygarnijcie kota. Ja mam trzy.

1

2

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: