Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Odpowiedzi w temacie (0)

manio777444

12.7.2019

Witam szanownych forumowiczów. Chciałbym zasięgnąć porady ekspertów.. Sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się dość śmieszna a postaram się Państwu ją po krótce opisać, a więc do rzeczy.. Pogrywam sobie w pewną grę internetową i dokonałem zakupu konta oraz przedmiotów w grze za realne pieniądze od innego gracza. Przelałem pieniądze - otrzymałem to co było w umowie. Po kilku dniach otrzymałem blokadę konta oraz przedmiotów, dodatkowo moich prywatnych kont na których grałem o łącznej wartości 4000 zł. Łączna strata 5300 zł uwzględniając zakupione przedmioty i konto. Jak się okazało, sprzedający dokonał zgłoszenia do supportu gry, że jego konto zostało skradzione w wyniku czego dokonali oni blokad na moje i jego konta. Cała nasza korespondencja była prowadzona za pośrednictwem komunikatora internetowego "gadu gadu" oraz częściowo smsowo. Początkowo sprzedający rżnął głupa, że o niczym nie wie, jednak po dłuższej korespondencji przyznał się do tego czynu oraz obiecał naprawić szkodę. Do sytuacji jednak nie doszło, zaczął pisać do mnie wiadomości typu "i tak mi nic nie zrobisz" "jestem za granicą". Więc postanowiłem zgłosić sprawę na policji.. Policja przyjęła odemnie zeznania, dodatkowym atutem w sprawie był fakt, że avatar sprzedającego pokrywał się z danymi w bazach policji ponieważ osoba ta była już wcześniej karana. Policjant oznajmił mi, że sprawa jest bardzo prosta, szczególnie, że sprzedający sam się przyznał za pośrednictwem komunikatora oraz chciał naprawić szkodę, ostatecznie olewając mnie i wyśmiewając. Sprawa po czasie trafiła do prokuratury.. Prokurator ustalił, że numer telefonu należał do dziewczyny sprzedającego, jednak oboje z nich przebywają na terenie Anglii. Miejsce ich pobytu można wywnioskować z przelewów bankowych gdyż oszust przelewał co jakiś czas przekazem pieniężnym pieniądze na konto swojej dziewczyny. Policja próbowała zastać ich w domach w polsce celem przesłuchania ale ostatecznie do doszło to do skutku. W międzyczasie znalazłem inną poszkodowaną osobę przez sprzedającego, która również złożyła zawiadomienie o oszustwie na policji - jednak sprawa ta dotyczyła straty poniesionej w grze ( w przeliczeniu na złotówki 2000 zł) - sprzedający również przyznał się do tego poprzez ten sam komunikator internetowy i również obiecał naprawić szkodę.. Po kilku miesiącach otrzymaliśmy umorzenie śledztwa ( podejrzenie o czym z art. 286 1kk na zasadzie art. 17 1pkt 2kpk z uwagi na brak znamion czynu zabronionego) Napisaliśmy zażalenia ponieważ podejrzany jak również jego dziewczyna nie zostali w tej sprawie przesłuchani, a uważam, że na przesłuchaniu nie mieliby szans obrony przy tak rażących dowodach. Zażalenie uzwględniono i podjęto śledztwo, mimo wszystko po 2 miesiącach otrzymaliśmy kolejne umorzenie dochodzenia. Zostaje tylko oskarżenie prywatne i wniesienie kwoty 300 zł w sądzie, pytanie tylko czy jest sens ponosić dalsze koszta? jak Państwo uważacie?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: