psychiczne nękanie przez sąsiadkę

Odpowiedzi w temacie (53)

golf

22.6.2005

Proszę o radę - sąsiadka nieustannie nasyła na mnie i mojego syna policje - w ciągu dnia- twierdząc że zakłócamy jej spokój. Wszyscy sąsiedzi mieszkający w jej sąsiedztwie doświadczyli jej interwencji w różnych sprawach- głośniej ktoś się odezwał inny stuknął drugi puknął jeszcze inny zapalił papierosa na balkonie. Na nas jednak skupilo sie wszystko - napisała skargę na policję . Zostali przesłuchani nasi sąsiedzi i nie zarzucił nam zakłócania spokoju. Policjant powiedział, że jesli będzie miał zeznania sasiadów, potwiedzające nasza wersję, że nikomu nie wadzimy - sprawę umorzy. Okazało sie inaczej - sąsiadka tak bardzo zawzięła się na nas, że złożyła następną skargę i policjant skierował sprawę do sądu. na koniec dodam ,że jest to babka znana w całej naszej wspólnocie z arogancji i braku szacunku dla innych .Może ktoś miał podobny przypadek - co dalej robić ?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Filipek8

2018-10-25 15:40:24

Ja albo rzeczywiście łażę po tej chałupie jak słoń albo mam pecha do sąsiadów, bo to już drudzy z rzędu, którzy mają problem jakiś. Ale chociażbym łaził ciężko, to chodzenie po własnym mieszkaniu, nawet w środku nocy nie jest jeszcze zakłócaniem ciszy nocnej - przecież, żeby do kuchni nie można było iść we własnym domu. Człowiek drży, że zaraz ktoś mu zacznie znowu łomotać w drzwi. Ja wam radzę się poradzić prawnika, jak to można rozwiązać. Ja korzystałem z pomocy radcy prawnego poleconego przez moją siostrę pana Wiktora Sawindę z http://dubielsawinda.pl/ - kilka oficjalnych pism skutecznie uspokoiło moich sąsiadów na dobre :) Wreszcie mogę iść po piwo do lodówki nie zastanawiając się czy sąsiad nie będzie próbował wyważyć drzwi za pięć minut.

Filipek8

2018-10-25 15:41:07

Ja albo rzeczywiście łażę po tej chałupie jak słoń albo mam pecha do sąsiadów, bo to już drudzy z rzędu, którzy mają problem jakiś. Ale chociażbym łaził ciężko, to chodzenie po własnym mieszkaniu, nawet w środku nocy nie jest jeszcze zakłócaniem ciszy nocnej - przecież, żeby do kuchni nie można było iść we własnym domu. Człowiek drży, że zaraz ktoś mu zacznie znowu łomotać w drzwi. Ja wam radzę się poradzić prawnika, jak to można rozwiązać. Ja korzystałem z pomocy radcy prawnego poleconego przez moją siostrę pana Wiktora Sawindę z http://dubielsawinda.pl/ - kilka oficjalnych pism skutecznie uspokoiło moich sąsiadów na dobre :) Wreszcie mogę iść po piwo do lodówki nie zastanawiając się czy sąsiad nie będzie próbował wyważyć drzwi za pięć minut.

Violett

2018-11-08 10:41:37

Należy zebrać jak najwięcej świadków potwierdzających Pani wersję, czyli - Wy nikomu nie przeszkadzacie, za to sąsiadce przeszkadzają wszyscy. Pomocne będzie też złożenie wniosku o przebadanie sąsiadki, w celu sprawdzenia, czy jest zdrowa psychicznie. Dobry adwokat bez problemu udowodni, że sąsiadka ma zaburzenia psychiczne i uwzięła się na sąsiadów (a zwłaszcza Panią). Policja też powinna dać mandat sąsiadce za nieuzasadnione wezwanie, ale to rzadka praktyka. Tu również powinien włączyć się prawnik do rozmowy między Panią a policją.

1

2

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: