DZIECKO a widzenia z OJCEM kłamcą......

Odpowiedzi w temacie (47)

AQUA

18.10.2006

Małe pytanko, jak udowodnić mążowi, że nie interesuje sie dzieckiem. Od 10 miesięcy ma możliwość widzeń z dzieckiem w każdą sobotę, ale nie przyjeżdża (dziecko ma 14 miesięcy) Był tylko trzy razy. Dwa razy przyjechał pod wpływem alkoholu a na trzecim widzeniu doszło do rękoczynów. Pisze na mnie notorycznie skargi do Sądu, że mu utrudniam kontakt z dzieckiem, że nadużywam swoją władzę rodzicielską, że ukrywam dziecko, że narażam go na koszty itp. A tym czasem ja czekam w każdą sobotę z dzieckiem jak ten idiota !!!! Jak się od tego wybronić. Mam świadków (rodzinę) że nie przyjeżdża. Co dalej? Nie mam już życia prywatnego a jak przychodzi sobota cała drżę.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

skorpion alimenty.pl

2008-04-17 22:31:24

Witam; Hmm kurator sądowy? Opieka społeczna? popytaj.... Powodzenia.

zofia alimenty.pl

2008-04-21 14:50:22

współczuję, też bym chciała wiedzieć jak udowodnić takiemu paskudowi że nie chce widzieć dziecka... Sądy wierzą biednym tatusiom co niby się dzieckiem intersują- szlag mnie trafia...Powodzenia Ci życzę!

ja alimenty.pl

2008-05-19 11:30:19

Witam. Jestem też matką, która musi niestety znosić "widzenia". Tatuś sobie przyjeżdża kiedy jak chce (lub nie przyjeżdża), manifestuje swoją władzę nade mną, dziecko go totalnie nie interesuje. Bawi się zakładając mi np. sprawę w sądzie, próbując udowodnić moją niepoczytalność w takim czy innym zakresie, albo moje meliniarstwo (że mam interwencje policji itp.). Moje drogie Panie: Sąd łaskawie wysłuchuje tego wszystkiego, okazuje się, że jestem zdrowa, potem wydaje werdykt taki czy inny, a koszmar się nie kończy. Jeśli chcesz być "dobrą mamą" musisz wpuścić kochającego Fritza. Bo jeśli, nie daj Boże, zamknęłabyś drzwi przed takim... człowiekiem - zostajesz Oskarżona! o utrudnianie kontaktu z dzieckiem. Takie jest prawo, moje kochane Panie. Acha, koniecznie muszę dodać, ze jak sobie tatuś wyobraził, że jest źle traktowany przeze mnie, to zażyczył sobie badania dziecka na buntowanie jej przeciwko sobie!!!! W głowie się nie mieści. Może przy okazji pomożecie i mi, bo tj. sytuacja patowa. Bez komentarza...

ja alimenty.pl

2008-05-19 11:34:56

Acha. A jeśli chodzi o te wszystkie dobre rady, które w internecie wyczytuję, to są po prostu kpiny z normalnych ludzi. Piszą to ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym co piszą, a opieka społeczna może ci pomóc tylko pod warunkiem, że (no właśnie) de facto Jesteś tą meliniarą!! W przeciwnym razie policja, opieka i wszelkie itp. mogą Ci tylko zaszkodzić. Jak się pochwalisz w sądzie że korzystałaś z czegoś takiego to ci kochający tatuś udowodni że sobie nie radzisz i.... no różnie. Pozdrawiam. //też bez komentarza//

do ja alimenty.pl

2008-05-19 18:11:28

kpiny to ty sobie robisz takie jest prawo że kobiecie pomaga opieka-i dziwnie ze ty takie bzdety piszesz bo niestety mam cos w tej sprawie do powiedzenia jest to jeden kraj i prawo jest takie same moge ci napisac komu sie naleza dodatki z opieki a komu nie -oczywiscie alkoholiki są na pierwszym miejscu bo są chore-ale nikt ci nie kaze pic jezeli masz niskie pobory lub male alimenta to napewno dostaniesz-pomoglam takiej pani ktora twierdzila ze nie dostanie nic -a sprawa potoczyla sie inaczej piszesz kobieto bzdety że policja -sad moze ci zaszkodzic bo masz pomoc z opieki -pierwszy raz słysze o takim zażutach z strony prawa

DO JA alimenty.pl

2008-05-30 23:24:27

wcale sie nie dziwię że jest tak a nie inaczej ..bez powodu tego u ciebie nie ma i dobże wiemy jak jest pani JA

Martuś alimenty.pl

2008-09-04 20:40:25

Mam pytanie. W czwartek mam rozprawę o rozszerzenie kontaktów ojca z dzieckiem. Nie będę tu pisać jaki jest ojciec dziecka, bo to nie ma nic do rzeczy, po prostu chce mi utrudnić życie. Domaga się widzeń dziecka w tygodniu, co skomplikuje i rozbije cały uporządkowany tydzień dziecka. Jak przekonać sąd że to niedorzeczne? On ma adwokata, bo może sobie na niego pozwolić.. Czy słowa matki nie wystarczą??? Pomóżcie. Sprawa już w czwartek 16.09

Mada alimenty.pl

2008-09-26 11:44:32

Jak to nie ma nic do rzeczy jaki jest ojciec dziecka?? To przede wszystkim ma znaczenie czy jest dobry, czy zły, czy nadużywa, czy kocha dziecko. Boże! Skąd się borą takie kobiety? Z tego co napisałaś wynika jedynie to, że to Ty masz problem z ojcem dziecka a On z Tobą, gdzie w tym wszystkim jest Wasze dziecko? Ma adwokata, bo Go stać na Niego, jeśli jesteś tak kryształowa a On niegodny kontaktów z dzieckiem to nawet cały zastęp pomocy prawniczej mu nie pomoże a Ty mogłabyś iść do Sądu bez adwokata bez strachu. A jednak masz stracha.......Dobre. Coś kręcisz koleżanko. Pewnie, jak znam życie, ma inną kobietę, Ty jesteś samotna i zgorzkniała, na szczęście Sądy wyłapuja takie sprawy. Przegrasz, bo ojciec ma prawo widywać dziecko czy Ci się to podoba, czy też nie. I NAJWAŻNIEJSZE JEST TO JAKI JEST OJCIEC. Nic innego w tej konkretnej sytuacji się nie liczy rozżalona zalana żółcią własnego egoizmu rozwódko.

Mada alimenty.pl

2008-09-26 12:01:11

PS.......................uporządkowany tydzień dziecka polega na spędzaniu go tylko i wyłacznie z matką? Uporządkowane i zdrowe życie, oraz prawidłowy rozwój dziecka polegają na tym, że wychowuje się nie tylko w babińcu pod postacią mamusi i babuni, ale również ojciec przekazuje mu męskie wzorce zachowań. Ojciec jest niezbędny!

Anna alimenty.pl

2008-10-13 12:20:20

Mam pytanie do Magdy bo jak widać jest bardzo wtajemniczona w prawie rodzinnym. Co mam zrobić gdy nie łapię się w limitach dochodowych na zaliczkę alimentacyjną ani Fundusza alimentacyjny? Tatusiek robi na czarno i w żaden sposób nie da się ściągnąć alimentów. Ma wyrok na znęcanie się nade mną i jaką mam gwarancję że nie podniesie ręki na dziecko. Z żadnych obowiązków się nie wywiązuje ale natomiast głośno i wyraźnie domaga się swoich praw. Powtórnie ułożyłam sobie życie dziecko ma partnera do którego dziecko (niespełna 3 lata)mówi tato a prawdziwego ocja nie zna bo pamięta o nim raz na rok gdy rzuci go jakaś kolejna panienka.. Niech mi ktoś wyjaśni jakim prawem robi się dzieciom wodę z mózgu tylko dlatego że on ma prawa. A gdzie jego cholerne obowiązki. Brak mi słów na polskie prawo rodzinne. Czysta kpina nic więcej.

monika alimenty.pl

2008-10-24 17:19:16

bzdura, sama przezyłam dwie rozprawy w Sądzie, jedną z adwokatem mojego ex, bo go było stac na niego, drugą bez, bo juz go nie było stac. Chocbys nie wiem jak była kryształowa a twój ex był zły to adwokat przegada cie na tysiąc procent i tak zmanipuluje, ze wyro dostanie ten zły ex a nie ty kryształowa. Dla mnie na szczęscie ta druga sprawa była pomyślan, bez adwokata mój ex siedział jak niemowa. powodzenia

Dagallis! alimenty.pl

2009-01-19 18:26:15

Mada!Gratuluję słowotoku!I niewybrednych epitetów.Aż się ciśnie na usta komentarz,że jesteś pewnie tą trzecią, przez którą rozpadła się jakaś rodzina.Bo jeżeli ojciec jest aż tak kryształowy, to dlaczego zostawia małe dziecko.Jeżeli chciał tak szerokich kontraktów, to powinien wychowywać dziecko codziennie, a nie od święta!Widać,że kiepsko znasz życie,albo nasz je z innej strony.Sądy na szczęście wyłapują "kochających" tatusiów i nie są im aż tak przychylne!

Rene alimenty.pl

2009-02-02 01:53:53

Przeczytałam wasze odpowiedzi i jestem rozczarowana tym co piszecie.Jestem po rozwodzie ponad dwa lata,a mój były wciąż prowadzi ze mną swoje walki sądowe.Mamy dwoje dzieci(13i15lat),które systematycznie jeżdżą do ojca jednak mimo to on wciąż wypisuje pozwy do sądu z kłamstwami,że ja nie puszczam do niego dzieci,że je buntuje przeciwko niemu co jest bzdurą.Wręcz zażądał badań twierdząc że dzieci posiadają syndrom Gardnera. Nigdy nie buntowałam dzieci przeciwko niemu mimo,że to on znalazł sobie kochankę z dwójką dzieci oszukiwał mnie przez trzy lata małżeństwa,a przy okazji i własne dzieci,które jak twierdzi kocha zniszczyli dwie rodziny.Jeśli chodzi o sprawiedliwe wyroki to dużo by można było na ten temat pisać ja kiedyś nie wiedziałam co to jest sąd-od rozwodu dzięki byłemu wiem,aż za dużo.Kobiety dajcie czasami wykazać się ,,tatusiom''pozwólcie im poznać trudy wychowywania dziecka,niech zobaczą ile to kosztuje nas wyrzeczeń i wylanych łez,ale gdzieś postawcie granicę.Ja ją właśnie chcę postawić mam już dość sądów w zeszłym roku nie było miesiąca żebym choć raz nie była w sądzie po prostu ręce mi opadają.Nie mogę zrozumieć dlaczego on to robi,założył nową rodzinę a mimo to wchodzi z butami w moje życie.

gosc kolejny alimenty.pl

2009-02-18 17:40:29

Z przykrością piszę że wiekszość wypowiedzi tutaj wskazuje na zaburzenia osób piszących je. Dziecko ma prawo do opieki przez zarówno ojca jak i matkę. Nik nie jest tutaj uprzywilejowany ze względu na płeć, no może z wyjątkiem dzieci małych (np. ze względu na karmienie piersią). Doprowadzanie do sytuacji kiedy na partnera lub partnerkę dziecko nie słusznie mówi tata lub mama to po prostu patologia. I wy wyszyscy którzy tak robicie, zarówno ojcowie i matki, jesteście po prostu chorzy i robicie krzywdę własnym dzieciom.To kto jakim jest ojcem i jaką matką jest najbardziej istotne dla sądu, który powienien kierować się dobrem dziecka. Rodzinnne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne nigdy nie stają przeciwko kochającemu rodzicowi starającemu się o kontakt z dzieckiem. Argument, że dziecko ma mniejszy kontakt z rodzicem, pod opieką którego nie pozostaje i dlatego należy ten kontakt mocniej ograniczyć jest logicznie niezasadny, a sędziowie rodzinni potrafią logicznie rozumować. Najlepszą radą na jaką mnie stać to mniej walki a wiecej zrozumienia drugiej strony, jedynie porozumienie zakończy wasze cierpienia. Trwałe odsunięcie kochającego rodzica od dziecka zbierzę swoje żniwo w przyszłości.

tatus alimenty.pl

2009-02-21 19:36:55

jak namowic zone zeby odwiedzala swoje dzieci? (chocby sadownie). wiem ze nasze potomstwo potrzebuje tego a telewizja i plejstejszon tego nie zastapia ;( czy wyrodna matka bedzie podlegala jakiejs karze? czy mozna wystapic o sadowy nakaz sterylizacji malzonki (jestesmy w separcji) by nie zrobila tego nastepny raz? nie wiem co myslec juz o tym swiecie ;( to sie w glowie nie miesci ;(

Samotna Mama alimenty.pl

2009-04-26 00:33:43

Witam. Czytam i krew mi sie mrozi,jaka głupota czasami w ludziach bywa.Mam pięcioletniego synka,ojca jego pognałam gdy mały miał rok.Tatuś solidnie płacił alimenty(250zł)i ostatnio zaczął pojawiać się w naszym życiu.Ja nigdy nie broniłam mu dostępu do dziecka,czasami nawet sama nalegałam aby więcej czasu spędzał z synem.Fakt przychodził............ale chyba tylko po to aby ze mna sie kłócic,przy dziecku.............zabroniłam mu zjawiać się bez zapowiedzi u mnie w domu.zagroził mi że poda mnie do sądu o znęcanie się nad dzieckiem,o alkocholizm itp.Boje się ,synka starałam się wychować na dobrego człowieka,złego słowa ode mnie nie usłyszał na ojca,a z wizyty u tatusia wita mnie słowem że jestem dziwką........................

Marcin alimenty.pl

2009-04-29 12:28:08

Musisz płacić za to że byłaś nieodpowiedzialna i poszłaś do łóżka z facetem który był draniem. Jak się z kimś idzie do łóżka trzeba brać odpowiedzialność za to. A tym bardziej jak ktoś bierze ślub. I po co było brać rozwód? Każdy sobie myśli- jakby co to można wziąć rozwód. Każda kobieta powinna bronić związku jak oka w głowie. Nawet jak zdradził, powinnaś wybaczyć, nawet jak uderzył, powinnaś wybaczyć. Jeśli ty zdradziłaś to masz za swoje. Po za tym nie wierze, że gość jest taki straszny a ty święta. Ludzie, trzeba się dogadywać!!!

mała 4 alimenty.pl

2009-05-13 16:53:16

Tak? a ja znam taką sytuację, że to kobieta doprowadziła do rozpadu małżeństwa. Po urodzeniu dziecka zapragnęła wolności i ciągle imprezowała poza domem a w tym czasie tatuś opiekowała się córeczką. Weście nie wytrzymał i odszedł. Wniósł sprawę o rozwód z winy żony. Żona jednak była cwana i ubłagała, aby rozwód był za porozumieniem stron, bo po co wywlekać brudy na światło dzienne, a za to sprawa pójdzie szybko. Facet się zgodził. Po rozwodzie nie dostał nic, nawet swoich osobistych rzeczy z mieszkania i tak się zaczęło. Wszystko było dla ?dobra dziecka?, nawet mieszkanie zostawił żonie dla dobra dziecka. Dziecko zostało z matką, bo ojciec pracował. Kontakty były bardzo ściśle opisane w wyroku rozwodowym ale mimo to kontakty się nie odbywały. Minęło już 5 lat od rozwodu a żona nadal się mści. Ciągle jest sprawa w sądzie o ograniczenie praw lub kontaktów, gdy jest termin spotkania z dzieckiem nie ma ich w domu a w sądzie twierdzi, że tata nie jeździ i nie interesuje się dzieckiem. Dziecko niby boi się ojca, ale jak były robione badania, to wyszło, że dziecko pragnie kontaktów z ojcem. Potem był kurator i za to wszystko musi płacić ojciec, bo musi udowodnić, że nie jest wielbłądem. Między czasie matka założyła sprawę o podwyższenie alimentów z 650 na 1250 zł w trakcie tej sprawy były 3 widzenia z dzieckiem dla potrzeb sprawy, niby jaka to jest wzorowa mama. Teraz sprawa się skończyła i dziecka nie ma. Ojciec jest traktowany jak przestępca, w sądzie się pytają dlaczego utrudnia żonie życie i sprowadza jej policję do domu. Jak spotkał dziecko w innych okolicznościach, mimo że powinno być w domu, bo powinna być wizyta ojca, to powiedział, ze nie wie, że ojciec jeździ co tydzień. Sąd nie karze matki, bo nie widzi przestępstwa. Matka ciągle twierdzi, ze robi wszystko dla dobra dziecka i broni dziecko przed ojcem, bo dziecko się boi ojca.

aszna11 alimenty.pl

2009-05-31 00:58:14

Nasz Polskie prawo jest bardzo chore.Co do tatusiow to moze gdzies sa odosobnione przypadki,gdzie tatus mimo rozwodu pomaga matce w wychowwaniu i godziwym utrzymaniu dziecka.Ja tez mam takiego tatusia,ktory nawet nie uznal dzieci,nie chce tego zrobic ,choc w prokuraturze twierdzil ze tak rzada badan dna,a mi co innego mowi,sa probki do badan sprowadzone a on sie wypina.Wszystkim opowiada ze ja mu utrudniam kontakty z dziecmi,a on wogole sie nimi nie interesuje.Ma wielka ucieche że utrzymuje troje dzieci za 1500zl plus oplaty i mieszkanie.Czasem jak przyjdzie mu ochota na zabawe w tatusia to probuje wreczac przeze mnie dzieciom droge prezenty,bo go stac bo duzo wiecej ode mnie zarabia.Nawet nie zadzwoni do dzieci.A co najsmieszniejsze to jestem w trakcie sprawy rozwodowej i twierdzi przed sedzina ze on ze mna nie ma wspolnych dzieci.Kiedy zwracam uwage sedzinie ze tocza sie sprawy w prokuraturze i tam twierdzi ze dzieci sa jego,to jak by grochem o sciane.Wykorzystuje i bierze na litosc sad tym ze udaje niewiniatko i wade jakania sie.Mam juz tak dosc....Ciagle mnie prowokuje do klotni,potem probuje pokaZAC ZE JESTEM NIE POCZYTALNA.lECZE SIE NA SILNA DEPRESJE,MAM NERWICE.mOGE PODZIEKOWAC SOBIE ZE TAKIEMU TYRANOWI UWIERZYLAM WE WSZYSTKIE KLAMSTWA JAKIMI KARMIL MNIE PRZEZ 8 LAT.....

helioss alimenty.pl

2009-05-31 02:34:32

buehehehe , matki polki pierdolone . Dajecie dupska frajerom , a potem sie kurwa zalicie pizdy glupie , buahahaha . 95% z uzalajacych sie tu matek to glupie (polinteligentne) pizdy bez szkoly , hahaha

Mike alimenty.pl

2009-06-09 13:20:25

Nie wierze co tu czytam, ludzie głupi wogóle nie myślicie o dzieciach ale widze to normalne jest już. Ja walcze (o teraz juz tak to trzeba nazwać) w sądzie o normalne widywanie córeczki. Chce ją widywać w każdy wtorek i czwartek 17-20 poza miejscem zamieszkania i bez mamy, co drugi weekend od piątku do niedzieli pt 17-nd19, święta na przemian zgodnie z parzystością lat, tzw długie weekendy na zamianę, 2 tygodnie wakacji dla mnie, tydzień ferii dla mnie, urodziny dziecka, dzień dziecka też chcę widzieć dziecko, chcę móc odbierać je z przedszkola w czwartki i wtorki, chodzić razem do lekarza być informowany o chorobie, leczeniu, wydatkach dodatkowych na leki, wycieczki, szkołę baseny itp. Dopóki nie złożyłem pozwu zabierałem dziecko co dwa tygodnie na jeden dzień sam, i w tygodniu wtorek i czwartek je widywałem. Po złożeniu pozwu zakazano mi przychodzić do ich domu (dziadek dziecka zakazał i cieszył się jak mówił co będzie jak będzie zimno i nie będzie spacerków dziecka), pod pretekstem tego że odwoziłem dziecko pijany nie chce mi dawać dziecka, mam świadków że nie piłem więc w sądzie to wyjdzie a poza tym teraz jadąc do dziecka biore wydruki z alkomatów policyjnych na zabezpieczenie. Teraz widuje dziecko wtorek i czwartek pod nadzorem mamy 17-20 i w co drugi weekend na porannym spacerze i potem wieczornym lub zabieram je gdzieś na plac rozrywki lub basen żeby móc ją widzieć jak najdłużej. Jest to chore, to że się rozstaliśmy nie znaczy że nie mogę prebywać z dzieckiem dalej jak ojciec i je wychowywać a nie być tatą na spacerki i tylko do zabawy. Chce się budzić koło córeczki raz na jakiś czas, chce z nią szykować obiad, prać dla niej, bawić się a nie pod nadzorem mamy spędzać z nią pare godzin tygodniowo. NIGDY TEGO NIE ZROZUMIEM!!! Daję na dziecko 1000 pln co miesiąc, bezczelnie mówi że mało, a do pracy nie idzie, założyłem lokatę dla dziecka na przyszłość i wpłacam co miesiąc 200-300 pln żeby miała na start (może studia) trochę pieniążków. Każde wyjścia dziecka są opłacane z mojej kieszeni, kupuje jej soczki, słodycze zabawki tak jak ojciec powinien robić. Życze powodzenia Ojcom walczącym i niech wam siły nie zabraknie. Żeby kiedyś dziecko nie powiedziało Tato dlaczego o mnie nie walczyleś! Pozdrawiam

Marek alimenty.pl

2009-06-15 11:31:56

Mam zabezpieczenie kontaktów dziećmi od lutego co drugi weekend w obecności matki bez osób trzecich. Jednak żona nie stosuje się do wyroku, ponieważ podczas moich odwiedzin w domu zawsze ktoś jest albo jej rodzice albo brat. przekupuja dzieci słodyczami zabawkami wołają je do drugiego pokoju. W rzeczywistości dzieci zamiast spędzać czas e mną siedzą z dziadkami. dwukrotnie wzywałen interwencje policji, gdyż w dzień odwiedzin nie było ani dzieci ani ex żony w domu nie odbierała tel. W wyroku jest zbezpieczenie kontaktów w obecności matki ale nie ma w nim określonego miejsca tych kontaktów. Mimo to niewolno mi wyjść z dzećmi z domu nawet w jej obecności - twierdziła, że dzieci są chore (a popołudniu widuję ich z ex na spacerze). Chciałbym ponadto nadmienić, iż żadna z odwiedzających ex żone osób w czasie ustalonych przez Sąd widzeń nie jest zameldowana w jej mieszkaniu. Proszę o podpowiedź co mogę z tym faktem zrobić, kiedy złośliwie próbuje mi się jak nie ograniczać to stale uprzykrzać te któtkie chwile z synami (bliźniaki 5 lat). Proszę też o udzielenie informacji na temat tego dlaczego pomimo nie ograniczenia mi przez sąd praw rodzicielskich nie mam prawa wejść do przedszkola synów gdyż w ciągu 5min zostaje poinformowana o tym teściowa robiąc awanturę. Czy naprawdę tak jest że nie mam prawa widzieć dzieci choć przez 5 min nawet w obecności przedszkolanki ze względu na zakłucanie ich nauki??? Dodam jeszcze ze bylem wczoraj z policja i dzisiaj tez gdyz utrudniali mi kontakt rozbawiajac dzieci w innym pokoju. Policja nie wie jak traktowac to ze ona zgadza sie na kontakty przeciez mam je technicznie rzecz biorac bez osob 3 Sam juz jestem skolowany czy oddzielny pokoj to juz jest bez osob 3. Mam wyraznie w wyroku bez osob 3 nawet nie pisze ze w miejscu zamieszkania bylej. Po co wiec tesc, tesciowa i gach byłej?

Mike alimenty.pl

2009-06-22 12:49:11

Słuchaj postaraj się zbierać jak najwięcej dowodów na utrudnianie spotkań, możesz spróbować dogadywać na widzenia na spacerze, na placu zabaw, postaraj się dogadać na spotkania np. zabieranie dzieci z ex na basen, do parku rozrywki itp, zawsze możesz zabrać świadków np kogoś znajomego ze sobą, jak ex mówi że dzieci są chore to dowiedz się wcześniej o pediatrę który ma wizyty domowe, to kosztuje ale w przypadku kiedy powie że dzieci są chore możesz powiedzieć że chcesz żeby twój lekarz je zbadał, jak się nie zgodzi to kłamie i masz świadka w lekarzu który przyjechał, policja też może być świadkiem. Ja bym złożył kolejny pozew o widywanie dzieci poza miejscem zamieszkania, uwzględnił w nim dokłądnie to co opisujesz że zawsze jes ktoś trzeci, że to ma być czas dla was Ciebie i twoich synów, a taka sytuacja jest krępująca, spróbuj jak masz warunki o prawo spotykania się przynajmniej 1-2 razy w miesiącu bez matki dzieci np w godz 11-19 co drugi weekend w sobotę lub niedzielę, opisuj wszystko dokłądnie, staraj się nagrywać rozmowy, albo pisać wszystko smsami. Ja szukałem dużo w necie na ten temat i znalazłem stowarzyszenie W stronę Ojca oraz Stowarzyszenie Praw Dzieci i Ojca, tam są naprawde pomocne spotknia i porady bezpłatne, nawet reprezentowanie bezpłatne w sądzie. Postaraj się o kuratora sądowego do spotkań z chłopcami, to będzie najlepiej jeżeli nie chce ich pokazywać dawać Ci, wtedy można egzekwować kary nawet 1000 pln za nieprzestrzeganie wyroku. Wiem jedno walcz żeby nigdy synkowie nie powiedzieli Tato czemu onas nie walczyłeś, kiedyś dorosną i sami zrozumieją że nie zostawiłeś ich tylko mama im ograniczała kontakt z tatą. To tyle z moich propozycji, wiem że to ciężkie bo sam to przechodzę ale warto walczyć to przecież nasze dzieci. Pozdrawiam

Marek alimenty.pl

2009-06-24 06:52:08

Bardzo Ci dziękuję za pomoc. Tych rzeczy o których piszesz, no moze za wyjątkiem lekarza juz probowalem, mam 4 wizyty policji. Jeden weekend dzień po dniu z policją na okoloczneść tego że nie ma jej w domu kiedy mam widzenia, drugie 2 wizyty (nastepny weekend w ktorym mam mieć odwiedziny) znowu policja na okoloczność osób 3. Niestety nic to nie daje byla nie boi sie niczego i nikogo. Piszesz że mam złożyc pozew o kontakty z dzieckiem poza miejscem zamieszkania. Takie kontakty to ja juz mam bo nie pisze w wyroku że widzenia mam w miejscu zamieszkania. Miejsce jest nie określone. Wiesz moja ex nie stawila się na sprawe o widzenia, nie stawiła się na mediacje. W końcu sędzia zazyczyl sobie widziec dzieci i wiesz co znowu nie przyszła z dziećmi twierdząc że są chore. Sędzia obejrzał zwolnienie dzieci i ustalil termin sprawy na 1 dzien po terminie zwolnienia.:) :P i jeśli dzieci beda dalej chore to żąda zwolnienia od lekarza sądowego.(Zdziwił się gdyż do piątku chodzą do przeczkola a w poniedziałek kiedy jest sprawa przedstawia zwolnienie lekarskie) Kazdy głupi by się zorientował że to machlojki. Niestety nie stawiła się na tą sprawę i ma to gdzieś, nic jej nie zrobili, żadnej kary. Jak tu mieć pozytywne myśli na to że się dzieci bedzie wydywać skoro nawet sądy nie moga nic wskórać. No cóż jestem po rodk wiec moze cos sie wyjaśni. Narazie dziekuję i powodzenia.

Mike alimenty.pl

2009-06-25 12:08:32

CZeść, zawsze możesz się też starać o ukaranie grzywną mamy dzieci, może to ją zmobilizuje. Ja najprawdopodobniej też będę miał RODek, jak to wygląda, na czym polega itp?? Czekam na kolejny termin, u mediatora na jednym spotkaniu coś ustaliliśmy a na drugim już poszło to w p.... bo mama córeczki stwierdziła że da mi dziecko na noc dopiero jak córeczka ukończy 5 lat - jakaś bzdura :S . Nic narazie czekam i dalej robie swoje, ja na szczęście widuje córeczkę we wtorki i czwartki oraz w weekendy gdzieś jeździmy... Jak możesz to napisz jak wygląda to ROdeka. Dzięki Pozdrawiam

1

2

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

  • 12.8.2016

    Ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa

    Mężczyzna, który uznał ojcostwo, może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania dziecka w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko (...)

  • 22.9.2016

    Zaprzeczenie ojcostwa - Co jeśli Twój mąż nie jest ojcem dziecka?

    Zaprzeczenie ojcostwa umożliwia małżonkowi wykazanie, iż nie jest on biologicznym ojcem dziecka urodzonego przez jego żonę. Ma ono niezwykle doniosłe znaczenie, bowiem przyjmuje się, że jeżeli (...)

  • 23.10.2017

    Jak uznać ojcostwo w urzędzie stanu cywilnego?

    Nie masz ślubu z kobietą, która urodzi lub urodziła twoje dziecko? Dziecko urodziło się już po rozwodzie? Sprawdź, co zrobić, żeby formalnie zostać jego ojcem.

  • 8.5.2015

    Ustalenie ojcostwa a roszczenia z tym związane

    Ojcostwo mężczyzny jest ustalane ,, automatycznie” w sytuacji, kiedy dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, gdyż (...)

  • 8.6.2018

    Dziadkowie mają prawo do osobistej styczności z wnukami

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 31 maja 2018 r. wydał wyrok w sprawie C-335/17 - Valcheva / Babanarakis. Wynika z niego, że pojęcie „prawa do osobistej styczności z dzieckiem” (...)