Żona wzieła pożyczke i w trakcie spłacania umarła. Czy muszę dalej spłacać ?

Odpowiedzi w temacie (4)

-

22.10.2002

Żona wzieła pożyczke i w trakcie spłacania umarła. Byliśmy długo po ślubie. Przy umowie nic nie podpisywałem. Czy bank może ściągnąć z mojej renty resztę zadłużenia ?? PILNE !!!!
(Daniken)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Imka

2002-10-24 10:23:22

Gdy żona brała pożyczkę, Ty jako współmalżonek na pewno też podpisywałeś umowę. Obowiązuje Cię jej spłata. Podczas sprawy spadkowej możesz przyjąć po żonie spadek wprost (ze wszystkimi dobrodziejstwami i długami, które musisz spłacać) albo spadek odrzucić. Wtedy nie należy Ci się nic. Musisz sobie skalkulować czy po spłacie kredytu/ pożyczki coś Ci jeszcze ze spadku żony zostanie. Pamiętaj również o podakku od spadku, który musisz odprowadzić do urzedu skarbowego.

asia

2002-10-28 10:28:00

Nie koniecznie jako współmałżonek musiał wyrażac zgode na kredyt zony (zajmowałam sie kredytami) i jesli takiej zgody nie podpisywałeś i był to kredyt zaciągnięty jedynie przez Twoją zone i bez poręczycieli to nie będzie nikt tej pożyczki spłacał.

Lukasz_C

2002-10-29 21:08:34

absolutnie nie....jesli przyjmie spadek jest odpowiedzialny za dlugi spadkowe

Robert

2002-10-30 21:41:58

Pozwolę sobie utworzyć nowy wątek, bo poprzedni trochę zdryfował. Zgodnie z prawem długi spadkowe rozkładają się podobnie, jak korzyści. Pierwszy wniosek jest taki, że Ty masz spłacić kredyt tylko w tej części, w jakiej dziedziczysz. Pozostali spadkobiercy (np. dzieci) mają zapłacić swoje części. Twierdzisz, że nie podpisywałeś zgody na zaciągnięcie kredytu. Zazwyczaj bank takiej zgody wymaga, no ale obowiązku nie ma, więc jest to możliwe. Jeśli tak, to bank nie może żądać od Ciebie zwrotu kredytu w inny sposób, jak poprzez drogę spadkową. W praktyce radzę Ci przede wszystkim w postępowaniu spadkowym objąć spadek „z dobrodziejstwem inwentarza”. Wówczas obejmujesz spadek, ale Twoja odpowiedzialność za długi spadkowe jest ograniczona do wartości spadku. Pamiętaj jednak, że swoje oświadczenie musisz złożyć przed upływem 6 miesięcy od śmierci żony. Po tym terminie istnieje domniemanie prawne, że spadek przejąłeś w sposób prosty, tzn., że odpowiadasz za długi spadkowe w części, w jakiej dziedziczysz. Tego terminu przywrócić nie można. Oświadczenie możesz złożyć albo przed notariuszem, albo przed sądem podczas postępowania spadkowego. Co do ściągnięcia zobowiązania z Twojej renty, to odpowiedź w opisanym wypadku brzmi – N I E! Nie, dokąd nie otrzyma sądowego tytułu wykonawczego. Ponieważ utrzymujesz, że nic nie podpisywałeś, więc również nie podpisywałeś deklaracji o poddaniu się bankowemu tytułowi wykonawczemu ani ewentualnego weksla, bank by ściągnąć zadłużenie z Twojej renty musi wytoczyć przeciwko Tobie powództwo cywilne i uzyskać wyrok sądowy. Nie jestem pewien, ale chyba w tym wypadku nie jest możliwe żadne uproszczone postępowanie, albowiem Twoje zobowiązanie nie wynika z żadnego podpisanego przez Ciebie dokumentu. Tak więc jeśli pomiędzy Tobą, a bankiem nie dojdzie do ugody, to w praktyce przed bankiem czeka baaaaaaaardzo długa droga. Jeśli kwota nie jest oszałamiająca, najprawdopodobniej wpuszczą ją w koszty i dadzą sobie spokój. Wyjdzie im taniej. PS: Pamiętaj, by przy wypełnianiu do Urzędu Skarbowego deklaracji w sprawie podatku od spadku umieścić w niej nie tylko rzeczy ze spadku, ale i również pozostały do spłaty kredyt. To zmniejszy wysokość podatku spadkowego.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: