e-prawnik.pl Porady prawne

Alimenty dla byłego współmałżonka

Odpowiedzi w temacie (144)

-

22.5.2001

Jestem po rozwodzie. Mój mąż został uznany winnym rozpadowi małżeństwa. Moja sytuacja finansowa uległa pogorszeniu. Chciałabym wystąpić o alimenty na swoją rzecz. Mam jednak wątpliwości czy mam szanse je otrzymać. Nie wiem czy "winny rozpadowi" jest tożsame z "wyłącznie winny", bo nigdzie nie jest to doprecyzowane. Po drugie co ozancza sformułowanie "znaczne pogorszenie sytuacji materialnej". Sama pracuje w budżetówce, przysądzono mi alimenty na dziecko w kwocie 450 zł. Jestem zdrowa i dziecko również. Moj mąż dobrze zarabia w prywatej firmie ( około 3 tysiecy), do tego ma wiele możliwości prac dodatkowych. Skrzętnie jednak stara sie ukryc swoje dochody, grozi nawet, ze zwolni sie z pracy i zarejestruje jako bezrobotny. Czy mam szanse na przysadzenie alimentow na moją rzecz i czy jest sens narażać sie na ewentualne ryzykowne dla mnie posunięcia męża?
(paranoja)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

menak

2002-08-14 18:45:01

Popieram Was! Nie wie jak prawnik może pisać takie rzeczy, ale wiadomo to mężczyzna! Dlaczego facet tyle zarabiający nie miałby pomóc swojej byłej żonie w wychowywaniu przecież nadal ich wspólnego dziecka????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

kaat

2002-08-19 14:31:15

niech płacą facetom za to że im zrobily dziecko.

kaat

2002-08-19 14:35:13

ty pijafko zawsze wam mało dzicko powinno miec konto i tam powinno sie wpłacać pieniadze a nie wam kto wie jak je wykożystujecie.Zresztą potraficie umilić życie ludziom.

agunia71

2002-08-20 15:59:36

Panie Prawniku na poparcie mojej tezy przeczytaj wszystkie komentarze dotyczące Twojej własnej.

Jerzy

2002-08-29 23:45:17

Ty jakaś dziwna jesteś... Wcale się nie dziwię Twojemu byłemu że Cie zostawił. Wielki medal dla Niego, że się wogóle odważył z Tobą ożenić ! Pewnie złapałaś Go na dziecko bo z dobrego domu był... Jesteś wulgarna, prosta i do tego analfabetka ! (UWARZASZ pisze się UWAŻASZ ). Bez względu na Twoje traumatyczne przeżycia, powinnaś zgłosić się szybko to psychiatry albo do dermatologa. Może należy leczyć paznokcie, bo na głowę za późno !

piotr

2002-09-12 20:49:27

kobiety to nieroby i zawsze cos chca za darmo .sa dobre opiekuncze i wogule naj naj to niech wiec same takze sie utrzymaja i dzieci poto wszak sie rozwodza prawda .i walcza o nie zaleznosc haha zalosne jestescie nic sie wam nie nalezy

Maciek

2002-09-13 13:02:08

Oj, Sławku chyba dałeś się wykiwać. (doświadczenia) Sąd nie sprawdza ale pozwany może to zrobić.

gosiaww

2002-09-17 15:49:29

Na ustalenie ojcostwa facet ma 6 m-cy o momentu dowiedzenia się o urodzeniu dziecka!!!!!!!!!!!!!!!

gosiaww

2002-09-17 15:55:20

Do szkoły sie nie chodziło, ortografii się nie zna???

YOOOO

2002-09-21 16:30:53

jak najbardziej ma Pani prawo do ubiegania sie o alimenty od ex ...

kobieta

2002-09-21 16:36:49

a ciebie to pewnire męszczyzna urodził:), karmił, przewijał znosił grymasy i utrzymywala go jego kobieta .....no comment

Kasia

2002-09-24 00:08:25

Co za wstretny typ z ciebie Nie obchodzilby cie los wlasnego dziecka!!!! Zaglodzil bys swojego dzieciaka zeby matka tez umarla z glodu ciekawy poglad na swiat. Moze powinies rozwazyc zmiane nicka na "sadysta' Poza tym takim facetom bez sumienia jak ty nie nalezy sie nawet odrobina milosci.!!!! Ty wogole nie wiesz co znaczy to slowo . k.

kasia

2002-09-24 00:11:17

Męża tej pani nie obchodzi los wlasnego dziecka ! Ta pani nie dosc ze wychowuje dziecko to jeszcze pracuje. Byles kiedys matka wychowujaca dziecko i pracujaca? Jestes szowinistą! przynosisz wstyd swej plci kasia

kasia

2002-09-24 00:14:15

hmm coz wykastrowanie ciebie chyba.. byloby bardziej humanitarne szczegolnie ze moglbys poczac takiego samego szowiniste jak ty

kasia

2002-09-24 00:23:42

Po co jakiekolwiek dyskusje facet ma dziecko, ktore sie samo nie zrobilo dziecko nie zyje o sianie i wodzie..? Co to za faceci tu na tym forum pisza Nie szanujecie zadnych wartości . Ty marku to juz w szczegolności kochasz jedynie wlasny tylek. wycierasz sie szowinistycznymi sloganami. Jestescie jak takie za przeproszeniem "cioty". aNI krztyny odpowiedzialności , potrzeby milosci , dawania czegos z siebie . słuchajcie moze warto byloby sie zastanowić nad tym czy.. jestescie w stanie kochac kobiety... propnuje zwiazac sie miedzy soba w pary. macie takie same poglady, nie mielibyscie problemow z alimentami bo i skad dziecko.. i bylibyscie bardzo szczesliwi... the end

kasia

2002-09-24 00:27:44

faeb... ciekawy nick czy to... moze... facet. wiesz jestes taka glupia ze nawet odrzucenie wibrataora ci nie pomoze. powodzenia w dalszej walce z wlasna durnowatościa wspolczujaca

Jaruś

2002-09-26 07:51:39

Serdecznie współczuję wyboru ojca dla potomstwa; instynkt chyba nie zadziałał.

Witek

2002-10-14 12:53:54

Księzniczko to, co napisałaś uważam za najmądrzejszą radę na tym forum. Moje gratulacje, że zwróciłaś uwagę na krótkowzroczność niektórych pań w walce o alimenty. Jak często brakuje konstruktywnego podejścia do sprawy rozwodu, alimentów i wspólnej opieki na dzieciakami. Cieszę się, że jako kobieta myślisz w ten sposób. Pozdrawiam.

Iwona ze Śląska

2002-11-09 18:58:46

Nie napisała pani w którym roku zostało rozwiązane małżeństwo. Osoba winna rozpadowi małżeństwa jest tożsama z "wyłącznie winny" . Pogorszenie sytuacji materialnej oznacza pogorszenie sytuacji finansowej. Ma pani prawo w związku z tym że rozpad małżeństwa nastapił z winy współmałżonka o staranie się o alimenty dla siebie przez 5 lat od chwili wydania wyroku. Bezwzględu na charakter byłego małżonka prosze niech pani myśli o sobie i dąży do celu. Ja byłam w podobnej sytuacji.

malgoga

2002-11-11 18:35:46

KOBIETY NIE SĄ DO ROBOTY ,AROZWODZĄ SIĘ BO NIEKTÓRE TRAFIAJĄ NA KRETYNÓW A DOSTAJEMY ZAWSZE TO CO CHCEMY

login40

2002-11-12 18:55:27

JESTEM Z PANIĄ SAMA JESTEM WTEJ SAMEJ SYTUACJI I NIE MAM ŻADNYCH SKRUPUŁÓW. NIEZYCZĘ TEGO NIKOMU OPÓCZ TYCH KTÓRZY STARAJA SIĘ TU DOKUCZYĆ

mikawi

2002-11-13 14:50:36

moim zdaniem strona uznana niewinną może żądać od strony wyłącznie winnej aliemntów na swoją rzecz w każdej chwili, w przypadku pogorszenia sytuacji materialnej, natomiast okres 5 lat dotyczy sytuacji, gdy nie orzeczono winy stron lub obie strony uznano za winne. Oczywiście nie można ubiegac się o alimenty od bylego małżonka(i) jeśli wstąpilo się w nowy związek małżeński

Walek

2003-01-06 12:48:04

Uff, wreszcie ktos normalny, popieram calkowicie kolegę.

Walek

2003-01-06 12:51:05

popieram i cale grono znajomych siedzących obok

anka

2003-01-07 18:40:45

Jezeli 'wklad powinien byc rownomierny' - 24 godzinna opieke nad dzieckiem, wychowywanie go, karmienie a takze utrzymywanie ...wyceniasz na 450 zl?

oszukana

2003-01-30 01:16:20

JESTEM ZA, CAŁKOWICIE. MOJA SYTUACJA JEST JESZCZE GORSZA.MÓJ BYŁY SPRZEDAŁ MIESZKANIE W KTÓRYM MIESZKAMY [JA Z DWOJGIEM DZIECI],MAM Z FUNDUSZU TYLKO 380 TERAZ NIE MAM PRACY JESTEM W DEPRESJI I NIKOGO TO NIE OBCHODZI JAK IZ CZEGO ŻYJEMY.W DODATKU ZAŁATWIŁ SOBIE RENTĘ IUDAJE BIEDNEGO.SĄDU NIE OBCHODZI ŻE MA ADWOKATA NA SPRAWIE O ALIMENTY DLA MNIE NIE PRZYZNANO MI,GDYŻ ON JEST' PSYCHICZNIE CHORY'

1kw8KB

2003-02-26 21:48:45

debilne?-wszystkie takie wypowiedzi dla Ciebie wyzwalają agresje i nieczęć.Zal człowieka który musitak cierpieć jak ty.Budzisz niechęć i musisz strasznie cierpieć.Agresje sama budzisz.Wyzwalasz swoją tereżniejszość i przyszłośc.

sławek

2003-04-07 20:22:25

I tak...i nie. Te sprawy o alimenty to koszmar, wyzwalają złe emocje - złość, nienawiść, .... Myśle że czasem lepiej odpuścić, dać za wygraną - ja tak zrobiłem (dałem się wykiwać - przyznaje). Udowodnić fałszywe zeznania kobiety (samotnej matki) w sądzie rodzinnym jest trudno, a jeżeli już to trzeba iść na całość (zgnoić ją), a wynik i tak jest wątpliwy. Czytałeś moją rade dla paranoi konkluzja jest taka po chamsku, ale zdrowo (skutecznie). Natomiast jeżeli Ty to ten "waleczny" Maciek (rady jak nie płacić alimentów albo raczej jak płacić po 40 zł/miesiąc) to uważam że przeginasz choć intencje przyznaje - szlachetne ;-).

gosiek

2003-04-14 15:24:49

ha ha obejrzał się :-D i co teraz zrobisz jak twoja była (nie żona) zechce podwyżki alimentów na Twoje dziecko, które mam nadzieję jak dorośnie napluje Ci w twarz i samo będzie chciało sie ciebie wyrzec ..... chociaz może zdarzyc się i tak że poda ci szklankę wodę i okruch chleba jak zajdzie taka potrzeba ....jako jedyna osoba na tym świecie

basiak11

2003-06-04 07:30:33

Witaj Jeżeli jesteś z okolic Krakowa to proszę daj mi namiary na twojego adwokata? PROSZĘ. Po zmianach administracyjnych teraz podlegamy pod sąd okręgowy w Kakowie a ja nie znam nikogo kto by mógł mi poradzić. Szukam dobrego adwokata od rozwodów. Proszę pomóżcie!! basiak11@interia.pl

06011975

2003-07-28 22:45:03

Witaj! Jestem właśnie po sprawie alimentacyjnej na moją rzecz. Sąd przy dochodach męża 4200 zł (netto) zasądził mi 600 zł alimentów. Powoływałam się na przepis mówiący o przyczynianiu się do zaspokajania potrzeb rodziny. Pracuję w sferze budżetowej i zarabiam 960 zł netto. Jestemw 32 tygodniu ciąży. Alimenty zasądzone na mnie nie kolidują z alimentami na dziecko. Nie mają ze sobą nic wspólnego. Twoim prawem jest ubiegać się o alimenty na swoją rzecz, tym bardziej, że rozwód został orzeczony z jego winy. Nie słuchaj (błagam) ludzi, którzy próbują Cię pouczać jak powinnaś dorobić i czy masz takie możliwości. Sąd może zasądzić do 60 % wynagrodzenia Twojego ex-męża z tytułu alimentów. Tak więc łącznie z alimentami na dziecko sąd może zasądzić do 1800 zł miesięcznie. Najprościej będzie udać się do adwokata z prośbą o poradę. Koszt takiej porady to 50 zł. Niech podpowie Ci czy bardziej opłaca się złożyć wniosek o podwyższenie alimentów na dziecko, czy złożyć pozew o alimenty na Ciebie. Błagam walcz o swoje. Mąż jest współodpowiedzialny za byłą rodzinę. Nie wpędzaj się w poczucie winy słuchając głupich krytyk. Na zachodzie największymi bankrutami są alimenciarze. Prawo wobec nich jest bezwzględne. Wiem, ponieważ mój ojciec płaci w euro alimenty na mojego brata,a do niedawna na mnie. Powodzenia, głowa do góry, trzymam kciuki za Ciebie i przy okazji za siebie. Przede mną jeszcze sprawa o alimenty na dziecko, ale to dopiero po urodzeniu. Karolina

Anka

2003-08-07 21:55:46

Widac że nie masz dziecka, bo nie wiesz ile ono kosztuje.Zresztą nie chodzi o to, by całe swoje życie przeznaczyć na zarabianie pieniędzy. Umkną Ci wtedy ważne chwile, pierwsze słowo, pierwsze kroki, pierwsza miłość.... Co będziesz mógł powiedzieć o swoim dzieciaczku jak cały czas będziesz spędzał w pracy??? Zastanawiałeś się kiedys nad tym???Pozdrawiam

Anka

2003-08-07 22:08:23

Dobrze, że Ty tez potrafisz:-))))) Pozdrawiam

Anka

2003-08-07 22:21:12

Ale sama tego dziecka nie zrobiła!!!!! Do tego potrzeba dwojga!!!!!!!!!!! Więc to nie jest tylko jej piwo, jak piszesz. A Wy, Faceci, nie poczuwacie się do odpowiedzialności w takich sytuacjach. Nie łatwo jest być samemu z dzieckiem, zapewnić mu godziwe warunki i troche uciech jakie się chyba każdemu dziecku należą.... ale może tego nie rozumiesz. Radze spróbować być samotnym rodzicem może wtedy zmienisz zadanie o kobietach samotnie wychowujących dzieci!!!!!!! Pozdrawiam PARANOJE :-))))))

annawb

2003-09-18 19:58:04

Brawo Nareszcie mądrość i dobra rada.Dzięki również za solidarność, której kobietom, w przeciwieństwie do mężczyzn tak brakuje. Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia w życiu

mona

2003-10-02 12:11:24

Ciekawe czy ktos z Szanownych Dyskutantow, tak smialo szafujacych opiniami mial w rzeczywistosci do czynienia z podobna sytuacja? I z rzeczywistoscia naszych Sadow? Czy ktoras z Pan uwierzy, ze istnieja mezczyzni porzuceni przez zony, oczerniani przez nie? Ze istnieja zony, ktore utrudniaja ojcom kontakty z dziecmi, tylko po to aby wyludzic od nich wiecej pieniedzy? Ze istnieja matki, ktore sa sklonne "sprzedawac" za zywa gotowke mozliwosc do widywania sie z dzieckiem? Co robi Matka Polka, jesli przez prawie trzy lata od rozstania, ojciec dziecka regularnie placi alimenty na ktore obie strony sie zgodzily, po czym traci prace i prosi o zmniejszenie wydatkow, oferujac w zamian pelna opieke nad dzieckiem? Oczywiscie natychmiast idzie do sadu zalozyc sprawe alimentacyjna! Myslicie Panstwo, ze opieka nad dzieckiem jest wkladem w rodzine i powinna byc traktowana jako praca? Prawda, ale tylko jesli sprawuje ja matka. Jesli ojciec chce sie jej podjac (jako chwilowo bezrobotny, by ulatwic pracujacej zonie zycie i zmniejszyc jej wydatki) to Sadu to w ogole nie interesuje! W zamian za to przysadza mu on alimenty w poprzedniej wysokosci. Sad ma prawo oddebrac ojcu 60% dochodow na swiadczenia alimentacyjne. Ile jest 60% od 0 prosze Wysokiego Sadu? Dlaczego wklad ojca w wychowanie dzieci ma sie w ogole nie liczyc? Czy ojciec nie jest czlowiekiem? Czy nie jest w swych prawach rowny matce? Zboczylam z tematu, ale chce tylko pokazac, ze nie tylko my, kobiety jestesmy matkami. Nasze dzieci maja tez ojcow, ktorych potrzebuja i ktorzy nie zawsze sa "szowinistycznymi swiniami". Tak jak kobiety nie zawsze sa "Matkami Polkami" I dlatego nie dziwi mnie solidarnosc mezczyzn i ich wypowiedzi tu na Forum.

Ania 20

2003-10-12 12:04:23

Jeżeli Pani mąż zarabia 3 tyś miesięcznie, to trzebabyło żądać alimentów procentowo adykwatnych do jego pensji, To jest jakieś 30%. Wtedy miałaby Pani na rękę około 1 tyś.

ASIA_LUBLIN

2003-12-02 11:00:14

Widze,ze nie jestem jedna na tym swiecie z takimi problemami. Niedawno dostalam rozwod - bez orzekania o winie. Od 4 lat mam przyznane alimenty na syna(6lat) 400zl. Ojciec dziecka jest bardzo zadluzony nie tylko wobec mnie. Sprawa byla juz u komornika, ale prosil mnie, zeby ja zawiesic i dojsc do porozumienia. Poszlam na ten uklad,ale nic sie naie zmienilo. Nadal mi nie doplaca. Na grudzien dal mi 200 zl, latwo obliczyc ile przypada mi na kazdy dzien, az 6.45. Studiuje dziennie-ostatni rok, dojazdy codzienne na uczelnie kosztuja mnie 6.65. Sutacja jest koszmarna. Podjelam wlasnie dzieki wam decyzje, ide do komornika. Dlaczego mam mu puscic to plazem? Powiedzial mi niedawno, ze nie obchodzi go to skad wezme pieniadze. Postanowilam byc silna - nie tak jak do tej pory. Wiec idac za tym mnie nie powinno obchodzic to skad on wezmie na splate zadluzenia. I jeszcze jedno zadnych ukladow z tym czlowiekiem. Doprowadze ta sprawe do konca tak jak nalezy.

mikawi

2003-12-03 11:31:16

przepraszam bardzo - a co mają wspólnego twoje dojazdy z kwotą alimentów??? to są pieniądze na dziecko a nie na twoje dojazdy na uczelnię. Ty też masz obowiązek łożenia na dziecko, alimenty od ojca nie mają pokrywać 100% wydatków tylko ich część. Skoro ciebie nie obchodzi jego zadłużenie, jego nie obchodzi skąd ty weźmiesz resztę pieniądzy na dziecko, to twój obowiązek

Tomek

2003-12-08 08:39:08

Weź się kobieto do roboty! 450pln od byłego to teoretycznie 900 zł miesiecznie na jedno dziecko. Wiele rodzin zyje w czwórkę za 1300-1800 zł. To nagminne że kobitki jakoś tak "zapominają" że byt dziecku po rozwodzie powinni zapewnić proporcjonalnie byli małzonkowie. Kobitki walczą jak lwy o dzieci a potem jest ryk że mi brakuje. Podobno jest równouprawnienie ale tylko jak coś jest do wzięcia. W moim otoczeniu wiele kobiet zarabia wiecej niż mężczyzni, ale jakoś tak nigdy się nie zdażyło żeby gorzej usutuowany facet wyciagał łapy po kasę lepiej zarabiającej byłej małzonki po rozwodzie.... co daje do myślenia.

anka

2003-12-11 23:30:18

tak sobie czytam te opowiastki i stwierdzam jedno nikt z was nie odpowiedział na zadane pytanie a brzmiało czy była zona z powodu rozwodu z winy meża może dochodzic alimetów???????? Oczywiscie ze ma prawo , ale w sytuacji gdy jej sytuacja materialna wskutek rozwodu wyraźnie sie pogorszyła . I na jej miejscu juz dawno bym to zrobiła. Nie z jej winy nastapił rozwód i nie z jej winy pogorszyła sie jej sytuacja materialna no cóż zacznijmy w koncu byc odpowiedzialni za swoje czyny. Sady ne tak ochoczo orzekaja o winie w sprawach rozwodowych. Musiła sie ten Pan bardzo napracowac nad rozkładem tej rodziny.

anka

2003-12-11 23:39:51

a te sprawy reguluje kodeks rodzinno-opikuńczy i powinnas to zrobic jak najszybciej. Kazdy prawnik doradzi ci jak to zrobic. Zrezta poradzisz sobie bez prawnika . Sady czesto orzekaja w tych sprawach wystarczy zapoznac sie z orzcznistwem. A Panowie no cóz solidarni jak zwylke ale spróbujcie odwrócic sytuacje. Jak wtedy sie zachowacie? Tez tak soldarnie?

Waldek

2003-12-17 23:39:14

Wiesz co. Moja była żona właśnie wystąpiła o alimenty ode mnie na siebie, bo jej stan majątkowy znacząco się pogorszył po rozwodzie. Sąd przyznał mi dziecko, gdyż matka je opuściła. Matka w ogóle nie łoży na dziecko (o alimenty nie występowałem, ale zrobię to w najbliższym czasie). Jak mogę mieć inne zdanie o kobietach, skoro wiele jest takich jak moja była żona, że chce wyciągnąć odemnie kasę, gdyż nie chce jej się pracować. Cóż, co prawda uogólniam, ale w takiej sytuacji, nerwy mi puszczają.

Kaska

2004-01-13 15:39:24

Oczywiscie ze naleza Ci sie alimenty..Juz sam fakt iz to on zostal uznany winnym rozpadu malzenstwa daje Ci prawo do alimentow na siebie.Pisz pozew i wogole nie patrz na tych ktorzy twierdza ze chcesz wiecej niz masz a powinnas sie cieszyc ze wogole cos masz bo gdyby byli w Twojej sytuacji i mogliby to sami by polecieli taki pozwew zlozyc..Masz prawo domagac sie alimentow do konca zycia o ile nie wyjdziesz za maz..Opisz sytuacje finansowa jaka byla gdy prowadziliscie wspolne gospodarstwa i terazniejsza..Wykarz wszystkie koszty jakie masz w miesiacu i udowodnij sadowi iz masz gorzej niz mialas gdy bylas zamezna..A sad moze pozbawic z tego co sie orientuje Twojego bylego meza do 60% jego dochodow..I szczerze zycze powodzenia...i jeszce jedno..pisz zawsze wiecej sad zawsze troche obnizy chciana przez Ciebie sume..ja tez pobieram alimenty i na siebie i na dziecko i wcale nie jest mi z tym zle ;)

aaa

2004-01-15 11:39:36

no jasne że ci nie jest źle, pasożyty zwykle dobrze się czują na swoich zywicielach

waldes

2004-02-02 01:05:09

mysle ze nie masz racji kasiu. moja zona zarabia jak kwasniewski, codziennie jest pieknie uczesana, ma pazury na pol metra, codziennie inna kreacje, w koncu jest bisnes women. jezdzi samochodem typu van, splaca leasing, sadzac po wartosci auta jakies 1700 zl / miesiac, mam dwojke dzieci w jedno jestem ewidentnie wrobiony, budowalem dom, pracowalem ponad sily, kochalem, uwielbialem, i bylem mocno zaangazowany u rodzine. ja jestem bez pracy, nie mam nadziei na poprawe losu, uparlem sie na rozwod z jej winy, jednak ona dopieprza mi alimenty smiejac sie z kochankiem w oczy, co ty na to? kwiatuszku?

waldes

2004-02-02 01:16:29

jestem pod wielkim wrazeniem Twojej wypowiedzi Mono, nie wierzylem ze istnieje kobieta mogaca w ten sposob sie wypowiedziec, chyle czolo, musisz byc chyba niesamowita kobieta. serdecznie pozdrawiam ( na chwile wrocila mi wiara w kobiecosc)

kama

2004-02-06 00:24:50

Całkowicie Ciebie rozumiem.Niestety cały problem polega na tym, że kobiety mentalnie nie dorosły do podejmowania skrajnych decyzji.Myśl, że gdyby takiego ojca uraczono opieką pełną nad dzieckiem,długo by się zastanawiał czy warto sięrozwodzić lub doprowadzać do rozpadu związku. A poza tym spójrzmy prawdzie w oczy, kobiecie trudniej jest z dzieckiem znaleźć partnera życiowego niż mężczyżnie samotnie dryfującemu.Może by tak uraczyć ich opieką nad pociechą a my płaciłybyśmy 450 zł.Wypoczęte i zrelaksowane odwiedzałybyśmy dzieci u zmordowanych tatusiów.Sama mam córkę, kocham ją nad życie i w razie rozwodu tradycja nakazywałaby mi przejąć opiekę nad córką, ale dlaczego,skoro mąż zarabia 25tys miesięcznie.Może jej zapewnić wszystko,może byłby lepszym rodzicem, może moja córka miałaby lepszy stert w życiu?

brydzia

2004-02-06 02:21:48

ty frajerze co ty sobie myslisz sam idz w pole gnoju wychowaj dziecko sam to zobaczysz co to znaczy ty głupolu jeden

Lilka

2004-02-09 07:27:56

a ktora matka zgodzi sie na to zeby ojciec wychowywal dziecko/dzieci???? w moim otoczeniui jest kilku facetow , ktorzy z najwieksza przyjemnoscia wzieli by ta "katorge" na siebie a jakie maja na to szanse??? zadne!!!! matka musiala by sie prostytuowac, byc alkoholiczka czy narkomanka a wtedy sa jakies niewielkie szanse a ile matek wydaje kase dzieci na siebie (oczywiscie przy alimentach wyzszych niz 300 zl na dziecko) a ile matek uwaza , ze wystarczy ze dzieci mieszkaja z nimi a kase na clkowite utrzymanie dzieci a nie rzadko i mamusi ma dostarczac ojciec i na tym ma sie jego rola konczyc bron boze, nie ma prawa zadac, zeby matka w koncu zapisala dziecko np. na angielski tym bardziej ze caly czas otrzymuje pieniadze na ten cel przypdkow mozna mnozyc i w ta i w ta strone wiec prosze, nie generalizujmy....

1

2

3

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM