Jak mam sie uwolnic?

Odpowiedzi w temacie (38)

-

18.9.2002

Żyje w toksycznym związku z człowiekiem znienawidzonym przeze mnie, który wykańcza psychicznie mnie i dziecko.Jestem zaszczuta wiecznie przestraszona i zalękniona co bedzie dzisiaj.Pijackie awantury, wyzwiska i wulgaryzmy jak z rynsztoka to prawie codziennośc. Po interwencji Policji i założeniu niebieskiej karty mamy troszeczke spokoju przynajmniej w nocy.Adwokat poradzil mi badanie u psych. siebie i dziecka a po nastepnej interwencji Polic.wyprowadzenie sie na stancję.W czym tkwi problem??? otóż on postawil kategoryczne veto, on rządzi i dyktuje warunki a jak zechce to mnie zniszczy i odbierze mi dziecko.Zapowiedział, że uprowadzi mi córeczkę z przedszkola bo ma takie same prawa jak ja, wyda każde pieniadze i bedzie tak jak on chce, na żadna stancje nie pójde.Jaki jest sposób żeby sie od niego uwolnić?chce sie wyprowadzic i nie moge....niech bierze sobie wszystko a mi da życ....juz nie mam siły
(CCC)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Katarzyna Rewers-Wyka

2002-09-24 00:00:01

Bardzo pani współczuje w związku z zaistniałą sytuacją . Proszę przede wszystkim spoojnie się zastanowić czy chce pani tak dalej życ. Prosze się zastanowić jakie ten człowiek ma prawo do niszczenia pani życia , a przede wszystkim do niszczenia życia pani dziecku, Musi pani spokojnie sie zastanowić i ustalić plan działania. Musi też pani zrozumieć,iż człowiek jakim jest pani mąz nie zmieni się .Musi pani zaczac dażyc do nowego życia.Musi pani także pomyśleć o tym jak bardzo ucierpi na tym znęcaniu się pani dziecko. Na początek proponuje pani rzeczywiście udać się na badania psychologiczne -pani i dziecka oraz zastanowić się kto mógłby zaświadczyć w sądzie o zachowaniu pani męża (im więcej świadków tym lepiej), następnie dowiedzieć się o protokoły policji doyczące interwencji w pani domu. Następnie wnieśc pozew o rozwód i zadowalające panią alimenty , w którym może pani wystąpić o pozbawienie męża władzy rodzicielskiej lub jej ograniczenie. następnie poszukać bezpiecznego miejsca w którym mogłaby się pani schronić. Nie nalezy też o tym miejscu mowić meżowi, Musi pani po prostu na poczatku przed nim uciec. Radze tez poszukac w pani miescie lub w pobiżu jakiejs grupy wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie .(TO BARDZO WAŻNE!!!!- taka grupa dała by pani siłe i wiarę w zwyciestwo w tej trudnej walce o o odzyskanie swojego życia) Prosze zapytac może podczas badania psychologicznego o takie miejsce lub taka grupę . Może też pani wnieść sprawę o znęcanie się na podstawie art. 207 kodeksu karnego - "Kto znęca się psychicznie lub fizycznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." prosze napisac czy zdecydowała się pani podjąc jakies kroki. K.R-W.

asia

2002-09-24 10:53:27

Jesli chodzi o pomoc specjalisty to tez osobiscie polecam przede wszystkim.Nigdy osobiscie nie skorzystałam z takiej choc wiem ze powinnam i brakuje mi czegos takiego.W dzisiejszych czasach bardzo czesto taka porada jest nam potrzebna.Mam podobna sytuacje do ciebie tylko że ze strony ojca.Wiem co to znaczy wspołczuje i gorąco polecam jakąs terapie ktora bynajmniej umocni cie i pozwoli uwierzyc w swoje sily.Mi tego brakuje.Pozdrawiam

Pamela

2002-09-24 11:51:30

Wystąp do sądu rodzinnego o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Wykorzystaj niebieską karte. Ponieważ mąż stwarza dla Ciebie i dzieca zagrożenie możesz wystąpić o jego eksmisję z zajmowanego lokalu. Musisz tylko przedstawić dokumenty i 2 świadków na zachowanie starego. Sprawa potoczy się b. szybko. Powodzenia!!!

CCC

2002-09-24 14:54:01

Pani Kasiu...bardzo dziekuje za wsparcie i podpowiedzi...umówiłam sie jeszcze raz z Pania adwokat, mam juz przygotowany przez siebie pozew rozwodowy.....swiadków nie mam , mój koszmar zwykle rozgrywa sie w nocy, czasami wieczorem i wtedy mam 1 swiadka -moje dziecko... ale własnie ze wzgledu na córeczke chce to jak najszybciej przerwać i na pewno skorzystam z Pani podpowiedzi...jeszcze raz dziekuję

CCC

2002-09-24 14:55:43

Pamela dzięki...

CCC

2002-09-24 15:02:24

Asiu...znajdź w sobie siłę i zmień to...mi daje siłę do przeciwstawieniu sie temu człowiekowi moje najukochańsze dziecko...życze Ci powodzenia

ewa

2002-09-25 11:11:04

Dziewczyno! Bardzo potrzebna Ci jest pomoc specjalisty i wsparcie "dobrych dusz" Nie wstydź sie mówić o tym. Gdy byłam dzieckiem miałam dokładnie to samo w domu - pijany wiecznie ojciec i trzęsąca się ze strachu mama. Nawet nie wiesz jakie spustoszenie w psychice dziecka robi takie życie. Jestem dorosła mam dwoje nastoletnich dzieci,a gdy słyszę gdziekolwiek awanturę pijacką cała się trzęsę i panicznie boję. Ratuj się czym prędzej i nie zważaj na opinię np. sąsiadów,teściów, a przede wszystkim NIE WIERZ w jego zapewnienia, że się zmieni. Staraj się uciec z tego chorego zwiazku!!! W sądzie bądź twarda i żądaj kasy od drania i odebrania praw rodzicielskich. Nie siedź cicho bo zmarnujesz sobie życie! Nie daj się zastraszyć, trzymaj się !!!

Agatka

2002-09-25 13:13:04

Na pewno ma Pani koleżanki. Ten pomysł z grupą terapeutyczną jest bardzo dobry. Sama uczestniczę w takim programie. Kobiety stają się silniejsze i bardziej pewne siebie, a przy tym wszystkim nawiązują przyjaźnie i nawet gdy nie mamy świadka... z pomocą takiej grupy możemy go mieć. Taki świadek jest bardzo dobry bo nie ma w całej tej sprawie żadnego interesu, a przez to jest bardzo wiarygodny. Powodzenia

Bolo

2002-09-27 17:46:00

dobrze by było żeby mąż się też wypowiedział, a może żonka to wiedzma z gachem, jak kobieta coś napisze to już wszyscy wierzą ,dziecko też pewnie sama sobie zrobiła

Oli

2002-09-27 17:47:54

widzę że wypowiadają się same kobiety z jednym wyjątkiem

Oli

2002-09-27 17:48:04

widzę że wypowiadają się same kobiety z jednym wyjątkiem

CCC

2002-09-30 08:26:19

Bolo....nie jestem wiedźma i nie mam jak Ty to mówisz "gacha"...szkoda , ze tak to ująłeś...

Arystoteles

2002-11-03 23:24:02

Zyczę Pani powodzenia !!!

incoqnito

2002-12-04 16:25:18

Jedyne wyjscie z sytuacji to zebrac w sobie duzo sily woli i odejsc. Wiem, ze to trudna i bardzo odpowiedzialna decyzja, ale sama tak zrobilam i dzieki temu nadal zyje :) i co wazniejsze ciesze sie zyciem ktore mi pozostalo.

Pesteczka

2003-03-14 15:02:50

Jakie to mieszkanie? Jeśli własnosciowe jego czy jakiekolwiek inne jego (ni emoże być wynajęte na niego) możesz zmienić zamki i go nie wpuścić i nic Ci nie zrobi. To wiem na pewno. Oczywiście jeśli to Twój mąż. Jesli nie jest mężem możesz jedynie zrobić sobie kilka obdukcji i podać go do sądu o znęcanie i będziesz miała spokój. Powiesz mu że jeśli się do Ciebie zbliży to pójdzie siedzieć i da Ci spokój. Ja tak zrobiłam i mam spokój. Powodzenia.

a

2003-03-25 20:04:15

też przez to przeszłam zrobiłam tak: poszłam do instytucji dla osób maltretownych, z siniakiem - bezpośrednio po pobiciu...potem z pomocą tych ludzi zaczęłam dochodzić...dochodzić i wyszło na jaw, że mój mąż jest chory psychicznie i był chory równiez przed ślubem...potem się wyprowadziłam...potem parę lat w sądach, w międzyczasie dużo przykrych dla mnie i dziecka sytuacji...ale po paru latach mam w końcu unieważnienie małżeństwa, zakaz kontaktów dziecka z ojcem i święty spokój...

-Danka-

2003-04-25 10:21:09

To przykra sprawa i bardzo wspolczuje. Nie moze pani jednak dalej sluchac meza i marnowac zycie. Jezeli jest takim terrorysta to najlepiej wniesc skarge do sadu, potem mozna ewentualnie postarac sie o ograniczenie mu praw rodzicielskich itp. Napewno sa ludzie i instytucje ktore moga pomoc. Radze jak najszybciej sie wyprowadzic. Trzymam kciuki, powodzenia !!!

anonim

2003-06-16 19:35:44

ty chyba sam jesteś glupim gachem....na pewno nie wiesz co to znaczy być dzieckiem alkoholika, takiego który bije i wyzywa mamę i obyś nigdy nie musiał tego doświadczyć...skoro masz takie zdanie na ten temat (że kobieta sama zrobiła sobie dziecko itp.) to pewnie i zadatki żeby w przyszlości być taką wlaśnie pijacką, bandycką głową swojej rodziny..

aga

2003-08-08 00:06:40

NAPEWNO CI SIĘ UDA UWOLNIĆ OD TYRANA. SZUKAJ POMOCY W OŚRODKACH POMOCY RODZINIE Z PROBLEMAMI, ONI MOGĄ ZAŁATWIĆ CI TYMCZASOWO SCHRONISKO DLA CIEBIE I DZIECKA. OPOWIEDZ IM WSZYSTKO, NIE WSTYDŻ SIĘ, BO TO ON POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ SWOJEGO ZACHOWANIA A NIE TY. ONI POMOGĄ CI NAPISAĆ WSZELKIE PISMA JAKIE BĘDZIESZ POTRZEBOWAĆ DO SĄDU. WNIEŚ DO PROKURATURY DONIESIENIE NA MĘŻA O ZNĘCANIE SIĘ, TO POMOŻE CI W SPRAWIE ROZWODOWEJ. POWODZENIA...

aldi

2003-08-12 01:32:55

Czy zastanowila sie pzni nad przyczyna postepowania meza,czy czasem nie ma w tym jego innym zachowaniu pani winy ,czy cos sie miedzy wami dzialo dobrego w trakcie trwania zwiazku.Jak widac było zle ,czy zawsze było zle.A moze pani nic nie czuje do tego człowieka i on to uswiadomił sobie ,ale moze troche nie w czasie.nie ma winy z jednej strony ,a nikt nie jest PERFEKCYJNY aniłki sa tylko w niebie.Moze musi pani zastanowic sie tez nad swoim postepowaniem.Który facet robi jakies głupoty swej rodzinie -ten ktory ma jakies problemy z rodzina a zwłaszcza ze swa 2 połowa wtym wypadku z pania. PRZEPRASZAM nie usprawiedliwiam zachowania pani meza jest naganne ,ale warto pomyslec czy to nie pani stworzyła to piekło w jakim sie pani teraz znajduje.Rady tu pani nikt nie da musi pani wiedziec co pani chce-jest to trudne ale tak jest w zyciu . Zycze powodzenia i aby zadowalajaco rozstrzygneły sie Pani problemy. Moze trzeba porozmawiac szczerze z mezem i dojsc do porozumienia,chyba że jest on chorobliwie zakochany to juz nic z tego nalezy bac sie takich typów i uciec do innych. A jesli to pani wina a nie poczówa sie Pani do niej to juz sama Pani wie w czym problem . POWODZENIA.

CCC

2003-08-26 14:08:34

Drodzy Państwo, dziekuje za odpowiedzi i za wsparcie... to mi bardzo pomogło mimo tego , ze to jest tylko sieć. Od kwietnia jestem po rozwodzie, nie chciałam szarpania i ciągania po sądach, rozwód odbył sie bez orzekania o winie , mamy wspólną opiekę nad dzieckiem i dostałam adres zamieszkania dziecka przy matce. Mieszkamy niestety jeszcze razem, ex uspokoił sie , juz nie mam takiego koszmaru , takich awantur, troche uspokoił sie z piciem.... ale nie wiem jak długo będę mieszkała z nim pod wspólnym dachem??? mamy wspólne mieszkanie własnościowe, on nie bardzo jest zainteresowany sprzedazą , przeciąga to w nieskończoność, stawia warunki( do tego jestem przyzwyczajona) , ze on tu decyduje, czy bedzie sprzedaz czy nie.Nie chce zakładac spr. w sądzie o podzial bo wiem, że to b. długo trwa, chcę się z człowiekiem dogadac ale z nim jest ciężko dojść do jakiegokolwiek porozumienia. Ostatnio stwierdził, ze moge sie wyprowadzic ale mam sie najpierw wymeldowac i dopiero moge iśc do wynajętego z dzieckiem...Drodzy Państwo to i tak jest nic w porównaniu z tym co przechodziłam przed rokiem....odżyłam.....jeszcze raz bardzo Państwu dziękuję

kasiac

2004-02-28 19:20:34

Z całego serca życzę Ci powodzenia i siły. To trudne, ale do zrobienia. Zobaczysz jaką ulgę poczujesz jak zaczniesz walczyć o siebie i dzeicko. Najgorzej jest zacząć.

CCC

2004-03-10 15:05:47

Kasiu dziekuję...przeczytaj wyżej, moja sytuacja zmieniła sie diametralnie na lepsze...wyprowadziłam sie i odżyłam...jestem na dzień dzisiejszy chyba szczęsliwa :-)

TRUUU

2004-03-24 19:10:58

POWINNAŚ ZGŁOSIĆ FAKT NADUŻYWANIA ALKOHOLU PRZEZ MĘŻA DO mIEJSKIEJ kOMISJI rOZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH, FAKT ZNĘCANIA SIĘ NAD TOBĄ DO PROKURATURY. NIE BÓJ SIĘ DRANIA ONI NA TYM - STRACHU BAZUJĄ. WALCZ-POWODZENIA.

dolo

2004-05-11 14:29:50

Zastanów sie czy taki list może napisać kobieta która ma gacha? Jestes prawdziwym BOLO !!

1

2

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: