Wniosek o nabycie prawa do spadku

Odpowiedzi w temacie (0)

twist62

3.11.2012

Witam. Mam takie pytanie - wątpliwość. Sprawa ogólnie dotyczy próby odzyskania nieruchomości odebranej "dekretem Bieruta" w Warszawie moim przodkom, a bardziej dokładnie - czy wnioski (i stosowne postanowienia sądu) - wymienione poniżej w tekście - to jedno i to samo (tylko inaczej nazwane), czy to dwie różne rzeczy stosowane w odmiennych przypadkach "prawno - życiowych". Aby podjąć próbę odzyskania nieruchomości od miasta -wiem na razie tyle, że jako pierwszą rzecz muszę uzyskać "Postanowienie sądu o nabyciu praw do spadku". I zacząłem już pisać wniosek o "Stwierdzenie nabycia spadku" - jak pojawiły się wątpliwości. Przy tzw. "zwykłym" spadku -oczywisty jest wniosek (i w jego wyniku - adekwatna decyzja sądu) - "o nabyciu spadku" (z ustawy, lub testamentu). Jak również wchodzą od razu odpowiednie przepisy podatkowe. Natomiast - w moim przypadku, ale i innych osób w podobnej sytuacji- zachodzą nieco odmienne okoliczności, np: 1/ Spadkodawca w dacie swojej śmierci - nie był już prawnym właścicielem swojej nieruchomości, tylko władającym i właścicielem było miasto Warszawa (ale, co dla mnie trochę dziwne - "bez udziału Skarbu Państwa" - nie znam się na tym i dlatego jest to dla mnie trochę niezrozumiałe). 2/ Jak byłaby wówczas zdefiniowana "data otwarcia spadku", oraz czy w ogóle był spadkodawcą - wobec faktu, że w dacie swojej śmierci - prawnie - nic nie posiadał. 3/ Przeczytałem też gdzieś, że "postanowienie sądu o nabyciu praw do spadku" ( a więc już nie dokładnie "o nabyciu spadku" - tylko o "nabyciu PRAW do spadku" -są przez sądy wydawane osobom również INNYM niż spadkobiercy ustawowi (np. jacyś wierzyciele, itp.). A więc zrodziło się pytanie: jaki oni pisali wniosek ? i jakie było postanowienie sądu w ich przypadkach? Czy pisali wniosek "o nabycie spadku" - nie będąc przecież ustawowymi spadkobiercami - czy też o nabycie "PRAW do spadku" - co byłoby już bardziej zrozumiałe. 4/ Jest tu również kwestia przepisów podatkowych. W sprawie tzw. "zwykłej" - wnioskodawca (i uczestnicy) piszą wniosek "o nabycie spadku" - i w wyniku tego (co prawda oni nabywają prawo do spadku już z mocy Ustawy) - sąd wydaje postanowienie o NABYCIU spadku. Oczywiście, automatycznie podpadają wtedy pod odpowiednie przepisy podatkowe. 5/ Natomiast taka osoba, jak ja (i inni w podobnej sytuacji) - dopiero po (załóżmy pozytywnym) postanowieniu sądu - mam dopiero PRZED sobą- całą batalię z miastem, SKO, czy też innymi instytucjami. I wcale nie jest powiedziane, czy fizycznie w ogóle wejdę w posiadanie nieruchomości. A przecież Urząd Skarbowy tylko czeka. "Nabyłeś spadek?" - płacisz podatek (w uproszczeniu, bo są zwolnienia, przedawnienia, itp. lecz o istotę sprawy tu chodzi). Więc gdyby była opcja, że nie ma dwóch różnych rzeczy ( wniosek i postanowienie "o nabyciu spadku" a druga - wniosek i postanowienie "o nabyciu PRAW do spadku", czy też "sądowe potwierdzenie PRAW spadkowych") - a byłoby to w istocie jedno i to samo, tylko inaczej nazwane, to sytuacja takich jak ja byłaby dziwna i nie do pozazdroszczenia. To by znaczyło, że po prostu "nabyłem" już spadek. I np. byłbym zobowiązany do zapłacenia stosownego podatku. A przecież fizycznie nie wszedłem (jeszcze, lub nawet - nigdy nie wejdę) w posiadanie danej nieruchomości. Sprawy z miastem, SKO itp. mogą ciągnąć się latami, lub też może być z ich strony w ogóle decyzja negatywna. Więc jest to chyba przesłanka (taka - "na logikę") - że ja, oraz osoby w podobnej sytuacji NIE piszą do sądu: Wniosku "o nabycie spadku" (czy to z ustawy, czy z testamentu), lecz (to jest tylko moje domniemanie): Wniosek "o nabycie PRAW do spadku" ( czy też o "sądowe potwierdzenie PRAW spadkowych", ew. "sądowe potwierdzenie dziedziczenia") Oraz w wyniku w/w wniosku sąd wydaje postanowienie -NIE o "nabyciu spadku", lecz o: "nabyciu PRAW do spadku" (ew. "sądowe potwierdzenie PRAW spadkowych", ew. "sądowe potwierdzenie dziedziczenia"). Gdyby ktoś posiadał linki do stosownego druku wniosku, lub wskazał miejsce, gdzie taki wniosek uzyskać, byłbym wdzięczny (a myślę, że osoby będące w podobnej do mojej sytuacji - również). Z uwagi, że w podobnej sytuacji być może jest więcej osób (bo np. ogólna zasada może dotyczyć nie tylko Warszawy) , oraz tego, że do dziś nie znalazłem - mimo cierpliwego poszukiwania- wyjaśnień co do tej sprawy , żadnych konkretnych informacji - proszę o odpowiedź osoby które znają temat, lub też przeszły już przez taką sprawę.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

NA SKÓTY