Agresywny nabywca.

Odpowiedzi w temacie (2)

Arturro26

28.1.2013

Moja dziewczyna ma firmę robiącą strony, portale i sklepy internetowe. Ma klienta z którym wcześniej nie podpisała umowy tylko ?na gębę? załatwiła zlecenie. Sklep zrobiła, ale obiecanej kasy nie ma cytat tego Pana :?A umowa gdzie jest??, więc wyłączyła ma stronę. Ten zaczął do niej wydzwaniać, straszyć sądem, że ją pozwie i że ma mu natychmiast włączyć stronę. Dziewczyna się przestraszyła i uruchomiła portal. Pytanie czy może pozwać za coś takiego, czy może mu wyłączyć stronę i przestać się przejmować sądami oraz jak może odzyskać swoją należność? Czy może też oskarżyć go o strasznie itp.?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

adamN

2013-01-28 11:18:25

Nie ma pieniędzy - nie ma strony, to proste. Skoro nie ma też umowy, to jakim prawem klient dziewczynę straszy?? Niech udowodni, że taką stronę miała zrobić dla niego i że jej za nią zapłacił, to dostanie stronkę. Macie jakieś potwierdzenie tego, że umowa ustna została zawarta? Jakieś maile, rozmowy na gg, smsy, cokolwiek?

Stronę należy usunąć z serwera zanim klient zmieni dane dostępowe i dziewczyna nie będzie się mogła zalogować nawet (o ile hosting jest po stronie klienta, a pewnie jest).

mrozowskim

2013-01-28 18:30:49

Taka uwaga z mojej strony. To nie jest agresywny nabywca, tylko kawał gnoja i tyle. Natomiast Pana dziewczyna nich zapamięta tą lekcję na przyszłość i zawsze dokumentuje przyjęcie zlecenia, choćby w bardzo podstawowym zakresie zawierającym przedmiot zlecenia oraz ustalone wynagrodzenie przynajmniej w formie maila i sugeruję zawsze wstawiać mechanizm umożliwiający blokadę strony na wypadek trafienia na kolejnego szmaciarza. Przyda się też trening asertywności i więcej dbałości o własny interes.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: