Porzucenie pracy, brak wynagrodzenia NIEMCY

Odpowiedzi w temacie (0)

KamilRzym

26.9.2019

Witam, Nie wiem od czego zacząć w sumie.... Podjąłem pracę u Niemieckiego pracodawcy 1 maja 2019 ( właściciel Polak, który otworzył firmę w Niemczech - blisko granicy Polsko - Niemieckiej). Wg umowy która jest po niemiecku mam napisane( tak mi się wydaje), że wypłata wynarodzenia będzie 10 każdego miesiąca ( dokładnie zdanie w umowie brzmi - Die Vergutung ist jeweils zum 10 des folgemonats bargeldlos zu zahlen). 15 sierpnia dogadałem się TELEFONICZNIE i mam nagraną tą rozmowę telefoniczną oraz świadka, gdyż rozmowa była na GŁOŚNOMÓWICYM, że wypłata wynagrodzenia za miesiąc sierpień będzie dnia 1 września, ale że to była niedziela to miała być w poniedziałek 2 września. W nocy z 1 września na 2 września byłem na nocce. Po południu dnia 2 września rozmawiałem z moim "BYŁYM" pracodawcą, że dogadaliśmy się przecież, że wypłata będzie 1 września, na to mój były pracodawca oznajmił mi przez telefon i również posiadam na to wiarygodnego świadka oraz nagraną rozmowę, że nie wypłaci mi pieniędzy dziś BO NIE MA. Ja się go pytam, jak firma nie ma pieniędzy na wypłatę dla mnie? On mi oznajmił, że dostał tam jakaś karę musiał zapłacić i nie ma dla mnie na wypłatę. Ja mu powiedziałem, że przecież się dogadliśmy, że 1 będzei wypłata wynagrodzenia, po czym on nagle w trakcie rozmowy oznajmia mi, że TO BYŁA JEGO DOBRA WOLA, DOBRA CHĘĆ WYPŁĄTY 1 WRZEŚNIA, ale że nie ma to mi nie zapłaci. Ja mó mówię, że skoro firma nie ma pieniędzy to może by Pan zprywatnych mi zapłacił - chodzi o kwotę 1800 euro w przybliżeniu, na czym mi były pracodawca odpowiada, że on żadnych pieniędzy prywatnych nie ma i nie ma zamiaru dokładać do interesu, ja mu odpowiedziałem, że to przecież jest jego firma, więc jak może nie mieć na wypłatę dla pracownika skoro się dogadaliśmy tak już dobre 2 tygodnie temu, gdzie 27 i 29 oraz 30 i 31 września Panu o tym przypominałem SMS gdzie sam mi Pan potwiedził, że pamiętam o tym. Ja słysząc fakt, że mi nie wypłaci, nie dotrzymał słowa skoro się dogadaliśmy to ja wracam do POlski bo ja nie będę pracować za darmo skoro Pan nie ma pieniędzy. Na co mi oznajmił, że mamy umowę podpisana, Pana obowiązuje 2 tygodniowy okres wypowiedzenia, no to mu powiedziałem, że nie będe pracować za darmo skoro Pan nie ma pieniędzy i tyle. On zaczął mnie przez telefon "oznajmiać", że wyciągnie sądownie z tego konsekwencje, że będzie żądać zadość uczynienia oraz odszkodowania. Chciałbym dodać, że pracowałem u niego jako kierowca ciężarówki u niego na budowie. Codziennie byliśmy w domu. To nie tak, że gdzieś ciężarówka była załadowana albo coś nie podjałem transportu. Coś takiego. Więc mu powiedziałem, że skoro nie ma pieniędzy, żeby zapłacić tak jak się dogadaliśmy to ja zjezdzam do polski i tyle po prostu się rozłączyłem i spakowałem do polski. Teraz pytanie do was, Nie znam języka niemieckiego, to był mój pierwszy i mam nadzieję, że ostatni pracodawca niemiecki. Czy coś mi grozi w tej kwestii? Za porzucenie pracy? Ja jestem typem człowieka, że skoro się dogadaliśmy to się dogadaliśmy, mam nagraną rozmowę oraz świadka jak by co. Nie spodziewałem się, że mnie tak ten człowiek potraktuje i rozczaruje. Oczywiście ostatniej wypłaty nie dostałem na kwotę 1800 EURO, to się z tym już pogodziłem. ( w umowie mam napisane, że jak nie stawię się w pracy to pracodawca ma prawo do wprowadzenia kary umownej w wysokości 1500 euro) Teraz zacząlem się zastanawiać, czy to była próba zastraszenia czy na serio. Zaczałem się obawiać i mysleć co tutaj zrobić? Jak się bronić? Z jednej strony wiem, że zle zrobiłem, ale z drugiej nikt nie chce pracować za darmo, a z trzeciej myślę, że mogłem dalej pracować i patrzeć czy 10 będą pieniądze. Dodam, że poprzedniu wypłaty na moim koncie zawsze pojawiały się między 11 a 13 każdego miesiąca. Najczęsciej to był 12. Czasu nie cofnę wiem o tym, ale teraz się zastanawiam czy poważniejsze konsekwencje mi grożą, zacząłem się bać, jak pomyślę o kwotach że poda mnie do sądu i zażąda jakiś niewyobrażalnych kwot w wysokości powiedzmy 10 000 euro albo więcej..... Może ktoś był w podobnej sytuacji, albo co cokolwiek. Może coś doradzi, czy jak przyjdzie list polecony z firmy byłej odbierać? Nie odbierać? Olać? Dzięki jak ktoś dotrwał do końca tych wypocin

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: