e-prawnik.pl Porady prawne

Rozwód kościelny

Odpowiedzi w temacie (777)

-

8.1.2002

Czy ktoś może mi udzielić informacji, jakie warunki trzeba spełnić, aby dostać rozwód kościelny?

(ada)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

juuuuj

2010-08-18 17:48:56

Witam, czy ktoś z was wie może, jak załatwić tzw. rozwód kościelny? Czy ktoś z was może już taki miał i wie gdzie się formalności załatwia? Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem od czego powinnam zacząć....

alkatel alimenty.pl

2010-09-21 21:56:44

A czy jeśli mąż miesiąc po ślubie powiedział mi ze spokojem że chyba mnie przez te wszystkie lata (lata "chodzenia") oszukiwał? Nie przeprosił za to i nawet powiedział że już tak musi zostać, że będziemy się tylko ze sobą męczyć.. Ale jest dziecko i to ze względu na niego. Zaszłam w ciąże i dlatego wziął ze mną ślub, tak naprawde nigdy mnie nie kochał tylko wykorzystywał fakt że nie mogłam zajść w ciąże (przez 6 lat) a nie stosowaliśmy żadnej antykoncecji bo wciąż mówił że chce mieć ze mną dziecko. Byłam z nim w pewien sposób szczęśliwa bo otrzymywałam od niego to czego nie dostałam od swoich rodziców: uwagi, czułości. Miałam wątpliwości by zostać jego żoną i on o tym wiedział bo po części mówiłam mu o tym (mąż nie ma zawodu, wykształcenie średnie, nie ma rodzeństwa jak ja i rodziców którzy nie akcepyują mojej osoby) Bałam się więc wchodzić w ten związek, ale gdy zaszłam w ciąże czułam że nie mam wyboru (przecież dziecko musi mieć biologicznego ojca.. - tłumaczyłam sobie.) Moi rodzice też sprzeciwiali się temu związkowi ale dostałam błogosławieństwo, rodzice mojego przyszłego męża nie przyjechali na ślub i nie pobłogosławili. Ja stałam przed ołtarzem bojąc się tego kroku i nie czułam się wówczas szczęśliwa. Myślałam tylko jak to udźwignę i prosiłam Boga o wytrwanie w dobrym. Tłumaczyłam sobie że mąż przecież jest dobrym człowiekiem i przecież mnie kocha a ja odpowiem mu tak samo miłością i te kłopoty związane z obawą o przyszłość miną z czasem bo Bóg będzie nam błogosławił. Przez jakiś czas zachęcałam męża do wspólnej modlitwy wieczornej i było dobrze, choć nie zawsze różowo. Często mąż stawiał mi opór we wszystkim o co go poprosiłam i tak się zaczęło. Chodził ciągle nadąsany i zbuntowany mówiąc że nasze poglądy na pewne sprawy się różnią i on nie będzie żył tak jak ja chce. A przez te 6 lat szliśmy (tak mi się wydawało) tą samą drogą, wyzawaliśmy te same poglądy na różne sprawy, mieliśmy podobne wartości.. Wspomnę jeszcze że tuż po ślubie (jeszcze gdy byłam w zaawansowanej ciąży przestał się mną interesować i troszczyć jak ja tego wówczas oczekiwałam. I im więcej się prosiłam o uczucie, tym mniej je otrzymywałam, aż uznałam, iż mąż znęca się nade mną psychicznie odrzucając mnie i moją potrzebę bycia kochaną. Zresztą zawsze uderzał w czuły punkt: wiedział na czym mi bardzo zależy i na złość mi tego nie dawał. Np. bardzo zabolało mnie kiedy po raz pierwszy po porodzie z 2 tygodniowym dzieckiem musiałam iść sama do Kościoła na niedzielną mszę. Przeryczałam ją całą bo to był jego pierwszy cios w jedność naszej rodziny. A zrobił to tylko dlatego, że poprzedniego dnia zwróciłam mu uwagę dziwiąc się że czegoś nie zrobił.. A to go uraziło, bo przecież dzieckiem się cały czas zajmował( 2godz.??) To już nie mógł wynieść po drodze ze stołu szklanki czy brudnego kubka do kuchni?? Dlatego postanowił mnie zostawić samą w naszą pierwszą niedziele z dzieciątkiem w Kościele.. A ja jeszcze miałam problemy z chodzeniem, ze względu na szwy w kroczu.. Pomijam fakt iż nie dostałam od niego żadnego symbolicznego kwiatka z okazji narodzin syna.. W ciąży jeszcze narażał mnie na niebezpieczeństwa uważając że jestem dorosła i odpowiedzialna za samą siebie. No tak, generalnie wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za siebie, ale gdzie w takim razie jest "mąż"? Każdy popełnia jakieś błędy i chyba troska o drugiego człowieka jest rzeczą normalną zwłaszcza w małżeństwie. To że ktoś jest dorosły nie znaczy że nie podejmuje za niego żadnej odpowiedzialności i śpie snem spokojnym.. Od naszego ślubu mija już prawie rok i nie ma czego wspominać co by człowiekowi jakąś nadzieję dawało.. Smutek, ból i łzy.. Jak można żyć z kimś komu się powierzyło swoje życie do końca, ufając w jego miłość, której nigdy w sobie nie miał... Nie muszę chyba wspominać o stosunku, który jest jakby go nie było.. Raz na miesiąc celem zaspokojenia jego potrzeb. Kiedy ja czegoś chce, albo mi odmawia, albo każe mi sobie "poskakać" nie angażując się wcale, co jest dla mnie deprymujące i poniżające. Uważam,że mąż ma jakieś zaburzenia emocjonalne i nie dojrzał do roli w której się obecnie znajduje. Ja nie wiem co robić, jak żyć żeby to przeżyć. Próbuje z nim rozmawiać o naszych sprawach, ale on nie potrafi. A kiedyś potrafił?? Twierdzi, że były to raczej moje monologi niż dialogi, ale to nie prawda! Umiał ze mną rozmawiać i zgadzać w wielu kwestiach, dotyczących rodziny, małżeństwa.. Wniosek z tego taki, że oszukiwał mnie aby mnie zdobyć. Po ślubie nic już nie musi.. Dla mnie życie dopiero z chwilą zawarcia związku się zaczęło i starania o drugiego człowieka. Bardziej przeżywam bliskość i jedność ale tylko ja.. Zastanawiam się czy jest dla mnie jakieś wyjście z tej sytuacji, choć dla dziecka jestem gotowa to zaakceptować. Tylko czy ono będzie rozwijać się zdrowo. Już teraz odbiera nasze relacjie dość wyraźnie. Co będzie kiedy stanie się bardziej świadome? Nasz związek jest poprostu toksyczny. Proszę o jakiś komentarz. Z góry dziękuje wszystkim za własne spojrzenie na problem.

Arletta Bolesta alimenty.pl

2010-09-22 07:30:46

Witam, zgodnie z moimi wcześniejszymi wypowiedziami polecam skorzystanie z rady i udanie się do właściwego sądu kościelnego (miejsca zawarcia związku względnie zamieszkania strony nie wnoszącej pozwu), aby otrzymać ew. propozycję tytułu. Pisze Pani, iż Pani Mąż był niedojrzały, podpadałoby to pod niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie Pani Męża, z jedym zastrzeżeniem, problemy, o których Pani pisze, a które pojawiły się po fakcie zawarcia związku, powinny w jakiś sposób istnieć przed tym faktem, gdy tymczasem Pani opisuje, iż w okresie przed wstąpieniem w związek, panowała w Państwa relacjach idylla. Być może zatem wchodzi w grę jakaś inna przyczyna.

iza12014gmail.com alimenty.pl

2010-09-22 10:37:18

to po co ta cała otoczka w okół ślubów kościelnych by potem szukać haczyka, a ktoś bierze tylko pieniądze ,adwokaci i inni po kolei,cała ta sztuczna procedura w okół tego o mdłości przyprawia,lepiej w takim razie w ogóle nie brać ślubów kościelnych,żenada

alkatel alimenty.pl

2010-09-22 18:29:03

Witam, Dziękuje za odpowiedź. Idylii też nie było przez cały czas a zaczęło sie psuc tak rok przed ślubem. Mąż był wówczas w Anglii. Czy samo stwierdzenie faktu iz powiedział ze mnie oszukiwał nie wystarczy i moje wątpliwości co do naszego związku na co mam świadków ale nie wiem czy ktoś zgodzi się świadkować.. nie chciałabym się rozejść, ale jeśli ta druga strona nawet nie chce ze mną porozmawiać i nie szuka rozwiązań ak to widzew tej sytuacji, wogóle nie uważa sie za winnego (bo oboje coś nabroiliśmy napewno), twierdzi, że nie darzy mnie miłością ze względu na moje zachowanie (bardziej konserwatywne podejście do wielu spraw, o czym wiedział) i nie chce robić nic żeby się do mnie zbliżyć. Mąż nie chce nic czytać, nie chce chodzić do specjalisty psychologa ds. rodzinnych żeby nam pomóc. Mówi że nie będzie się zmuszał do okazywania mi jakiejś miłości, bo jestem taka czy owaka.. (Zawsze to samo..) A czy to nie jest podstawową założeniem małżeństwa?? Miłość. Wciąż go namawiam do wszystkiego a on tylko czuje sie zmuszany i ja też tak to widze. Dziś powiedział mi że powinnam się cieszyć ze wogóle pracuje i że zajmuje się dzieckiem... Czy to jest dojrzałe zachowanie? Tłumaczyłam mu że jest różnica między nami kobietami a mężczyznami w relacjach i trzeba chcieć ją zgłębiać, żeby się zacząć rozumieć, ale do niego to nie dociera.. On ma jakiś swój sposób patrzenia na rzeczywistość, inny niż wszyscy.. Ogólnie mówiąc są w nim pewne zaburzenia tylko ja jako zwykły człowiek nie potrafiłabym temu dowieść.. kiedyś czytałam, że za osoby zaburzone uważa się takie, których postępowanie (dla nich normalne) jest raniące dla innych. Pamiętam nasz pierwszy weekend u moich rodziców.. Zamiast cieszyć się że może spędzić wreszcie trochę czasu ze swoją rodziną (ze mną, z dzieckiem) porozmawiać z teściami (moi rodzice tyle nam już pomogli), to on dowiózł mnie i pojechał do koleżanki którą znał rok powspominać czasy z wojsca i zobaczyć miasto.. Było to dla mnie bardzo raniące i kiedy mu o tym powiedziałam on stwierdził, że nie mam w sobie żadnych uczuć bo go nie rozumiem.. Że to są wspomnienia i wogóle rodzaj relaksu jadąc 3,5 godziny w jedną stronę.. Wydaje mi się się radością i relaksem powinnien być czas spędzony z rodziną a nie ucieczka od niej, ale może to ja nie mam racji.. Ze mną jest coś nie tak, bo nie daje mu tej wolności jakiej on potrzebuje.. Nie rozumiem tylko jakim sensem było brać sobie kobietę za żonę.. Teraz mieszkamy tylko pod jednym dachem a żyjemy jakby osobno..

Arletta Bolesta alimenty.pl

2010-09-23 08:38:01

Do Alkatel: witam ponownie, zatem proszę skorzystać z moich tu na forum rad, aby potem nie żałować, że nie zrobiła Pani czegoś, co mogła uczynić. Proszę też skoncetrować się nad okresem przed zawarciem związku, jest to bardzo istotne w pozwie. Życzę powodzenia! dr A. Bolesta adwokat kościelny

ezoterium alimenty.pl

2010-09-23 16:38:42

Stoisz na rozdrożu... masz trudną sytuację? oczekujesz zmian w swoim życiu?? pragniesz dowiedzieć się więcej?.. szukasz odpowiedzi Moje Karty Tarota odpowiedzą na Twoje pytania Wróżba "na odległość" ma taką samą wartość merytoryczną, jak i spotkanie osobiste przy kartach. Pamiętaj W energii nie ma pojęcia czasu ani odległości. Wystarczy, że o Tobie pomyślę, a łączę się w sposób mentalny z Twoją nadświadomością. ZADAJ PYTANIE KARTOM TAROTA. Karty TAROTA dadzą odpowiedź na nurtujące Ciebie pytania. Dla dokładniejszej wróżby możesz opisać nurtujący Cię problem - im dokładniej opiszesz problem, tym dokładniejsza będzie wróżba. Pytania jakie zadasz mogą dotyczyć każdej dziedziny życia ? związku ? wyboru partnera ? finansów ? zdrowia ? pracy ? miłości Jak zadawać Pytania Tarot nie odczytuje intencji pytania, a samo pytanie. Na pytania stawiane ogólnie odpowiedź TAROTA jest zazwyczaj ogólna, często lakoniczna a czasem TAROT nie daje żadnej odpowiedzi. Natomiast na Pytania zadane precyzyjnie, odpowiedź TAROTA jest zwykle konkretna, szczegółowa i wyczerpująca. Wróżba jest zawsze sporządzana bardzo wnikliwie i szczegółowo: otrzymacie Państwo profesjonalną i rzetelną analizę sprawy oraz wyczerpujące, a przede wszystkim jasne odpowiedzi na pytania, których obszerność zależała będzie od przekazu TAROTA. Wróżba jest indywidualna dla każdej Osoby. Zawsze przekazuję dokładnie to, co pokażą Karty ? zarówno rzeczy pomyślne, jak i ostrzeżenia. w przypadku, gdy układ kart wychodzi niekorzystny ? pytam Tarota co zrobić, by pokonać przeszkody i uzdrowić przyczyny potencjalnych negatywnych wydarzeń czy układów międzyludzkich oraz jak wykreować inną, lepszą wersję przyszłości, poprawić jakość swojego życia czy uzdrowić relacje. Zazwyczaj nie wprowadzam ograniczeń na ilości pytań Do rozłożenia kart jest potrzebna Twoja data urodzenia, imię, a jeśli pytanie dotyczy innych osób podaj również ich datę urodzenia i imiona. Oczywiście pytania do tarota przesłane na adres wrozka-beata@wp.pl Szacunkowo czas oczekiwania to 1 do 3 dni. Po otrzymaniu pytań, prześlę Państwu informację zwrotną z przewidywaną datą odpowiedzi - Wróżby. Jeśli jednak nie otrzymają Państwo tego typu potwierdzenia znaczy, że wiadomość do mnie nie dotarła. W odpowiedzi na Państwa wiadomość e-mail prześlę dalsze instrukcje dotyczące płatności oraz terminu sporządzenia wróżby.

ezoterium alimenty.pl

2010-09-23 16:39:32

Stoisz na rozdrożu... masz trudną sytuację? oczekujesz zmian w swoim życiu?? pragniesz dowiedzieć się więcej?.. szukasz odpowiedzi Moje Karty Tarota odpowiedzą na Twoje pytania Wróżba "na odległość" ma taką samą wartość merytoryczną, jak i spotkanie osobiste przy kartach. Pamiętaj W energii nie ma pojęcia czasu ani odległości. Wystarczy, że o Tobie pomyślę, a łączę się w sposób mentalny z Twoją nadświadomością. ZADAJ PYTANIE KARTOM TAROTA. Karty TAROTA dadzą odpowiedź na nurtujące Ciebie pytania. Dla dokładniejszej wróżby możesz opisać nurtujący Cię problem - im dokładniej opiszesz problem, tym dokładniejsza będzie wróżba. Pytania jakie zadasz mogą dotyczyć każdej dziedziny życia ? związku ? wyboru partnera ? finansów ? zdrowia ? pracy ? miłości Jak zadawać Pytania Tarot nie odczytuje intencji pytania, a samo pytanie. Na pytania stawiane ogólnie odpowiedź TAROTA jest zazwyczaj ogólna, często lakoniczna a czasem TAROT nie daje żadnej odpowiedzi. Natomiast na Pytania zadane precyzyjnie, odpowiedź TAROTA jest zwykle konkretna, szczegółowa i wyczerpująca. Wróżba jest zawsze sporządzana bardzo wnikliwie i szczegółowo: otrzymacie Państwo profesjonalną i rzetelną analizę sprawy oraz wyczerpujące, a przede wszystkim jasne odpowiedzi na pytania, których obszerność zależała będzie od przekazu TAROTA. Wróżba jest indywidualna dla każdej Osoby. Zawsze przekazuję dokładnie to, co pokażą Karty ? zarówno rzeczy pomyślne, jak i ostrzeżenia. w przypadku, gdy układ kart wychodzi niekorzystny ? pytam Tarota co zrobić, by pokonać przeszkody i uzdrowić przyczyny potencjalnych negatywnych wydarzeń czy układów międzyludzkich oraz jak wykreować inną, lepszą wersję przyszłości, poprawić jakość swojego życia czy uzdrowić relacje. Zazwyczaj nie wprowadzam ograniczeń na ilości pytań Do rozłożenia kart jest potrzebna Twoja data urodzenia, imię, a jeśli pytanie dotyczy innych osób podaj również ich datę urodzenia i imiona. Oczywiście pytania do tarota przesłane na adres wrozka-beata@wp.pl Szacunkowo czas oczekiwania to 1 do 3 dni. Po otrzymaniu pytań, prześlę Państwu informację zwrotną z przewidywaną datą odpowiedzi - Wróżby. Jeśli jednak nie otrzymają Państwo tego typu potwierdzenia znaczy, że wiadomość do mnie nie dotarła. W odpowiedzi na Państwa wiadomość e-mail prześlę dalsze instrukcje dotyczące płatności oraz terminu sporządzenia wróżby.

Jacek36 alimenty.pl

2010-09-24 18:48:56

Witam serdecznie .. Chcialbym sie dowiedziec od czego zaczac aby uniewaznic moje malzenstwo .. Jestem po rozwodzie od 5 lat .. Moje malzenstwo nie bylo do konca takie jak byc powinno .. Bylo to raczej na zasadzie przezyc to i jak to jest ... malzenstwo trwalo prawie 10 lat . Obecnie jestem w zwiazku z osoba z ktora myslimy o zawarciu zwiazku malzenskiego czyli slubu koscielnego . Jestem osoba niepelnosprawna na 3 grupie .. z poprzedniego zwiazku nie posiadam dzieci . Moja zbyla zona chorowala na otylosc i to prawdopodobnie bylo przyczyna braku dzieci .. Nigdy nie robila nic w tym kieruku aby schudnac co miala we wskazaniach od lekarza .. Prosze o pomoc jakimi dokumentami musze sie okazac aby moc zaczac cokolwiek robic w tej sprawie.. Dziekuje i pozdrawiam :)

iza12014gmail.com alimenty.pl

2010-09-24 19:54:01

super powód do unieważnienia :P podaję przesłanki : cytuję : "[quote=Przesłanki stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego Wiek ? kan. 1083 (podane numery artykułów dotyczą Kodeksu Prawa Kanonicznego) Ograniczeniem wiekowym jest 16 lat dla mężczyzny i 14 lat dla kobiety. Pamiętajmy jednak, że małżeństwo zawarte pomiędzy tak młodymi małżonkami nigdy nie będzie ważne w świetle prawa cywilnego (tam mamy do czynienia z barierą wieku 18 lat, przy czym jest możliwy wyjątek, stwierdzony przez sąd, dla 16 letniej kobiety). Konferencja Episkopatu może ustalić wyższy wiek dla zawarcia małżeństwa. Impotencja i bezpłodność ? kan. 1084 w zw. z kan. 1098 Impotencja powoduje nieważność małżeństwa ?z samej jego natury? ? pamiętajmy, że w świetle prawa kościelnego natura małżeństwa zasadza się właśnie między innymi na skonsumowaniu go ? wszak celem małżeństwa jest zawarcie rodziny i spłodzenie potomków. Bezpłodność jest regulowana nieco inaczej. Sama w sobie nie stanowi przeszkody do zawarcia małżeństwa ani nie stanowi podstawy do stwierdzenia jego nieważności. Należy jednak czytać ten artykuł w związku z kan. 1098, czyli jeśli małżonek przed zawarciem małżeństwa wiedział o tym, że jest bezpłodny i nie poinformował o danym fakcie współmałżonka, wtedy zawarł małżeństwo, które jest nieważne. Istnienie wcześniejszego małżeństwa ? kan. 1085 Jeśli wcześniej zostało zawarte małżeństwo, nie można w świetle prawa kościelnego zawrzeć nowego małżeństwa, zanim stare małżeństwo nie zostanie rozwiązane lub uznane za nieważne przez Sąd Biskupi. Czyli nawet jeśli istnieją ewidentne przesłanki stwierdzenia nieważności pierwszego małżeństwa (np. współmałżonek był impotentem) albo przesłanki rozwiązania go (nie doszło do skonsumowania małżeństwa) i tak należy rozwiązać przed Sądem Biskupim dawne małżeństwo z dopełnieniem wszystkich procedur. Małżeństwo pomiędzy ochrzczonym a nie ochrzczonym ? kan. 1086 w zw. z kan. 1125 i 1126 Podstawową zasadą jest zakaz małżeństwa pomiędzy członkiem Kościoła Katolickiego a osobą spoza Kościoła. W tym wypadku o przynależności do Kościoła stanowi chrzest i brak dokumentów stwierdzających odstąpienie od wiary. Oczywiście istnieje możliwość zawarcia małżeństwa pomiędzy ochrzczonym a nie ochrzczonym, jednak jest do tego potrzebna zgoda ordynariusza. Święcenia kapłańskie bądź śluby czystości w instytucie zakonnym - kan. 1087 i 1088 Porwanie ? kan. 1089 Nieważne jest małżeństwo gdy mężczyzna uprowadził kobietę i zmusił ją do zawarcia owego małżeństwa, chyba, że po uwolnieniu kobieta sama wyraziła taką wolę. Spowodowanie śmierci w celu zwolnienia z obowiązku małżeńskiego ? kan. 1090 Jak wiemy, jedynym prawdziwie skutecznym końcem małżeństwa kościelnego jest śmierć współmałżonka. Jeśli jednak w celu zawarcia nowego małżeństwa jakaś osoba zabije swojego współmałżonka lub współmałżonka osoby którą chce poślubić, wtedy kolejne małżeństwo będzie nieważne. Nie chodzi tutaj tylko o bezpośrednie spowodowanie śmierci ? może to być wina także moralna (np. podżeganie, pomocnictwo etc.). Pokrewieństwo ? kan. 1091 Zakazane są wszelkie małżeństwa w linii prostej (np. syn ? matka, wnuk ? babcia). Prawo kościelne znacznie ostrzej traktuje małżeństwa między krewnymi w linii bocznej niż prawo cywilne ? wg. prawa polskiego zakazane jest tylko małżeństwo między rodzeństwem, zaś według prawa kościelnego zakazane są wszelkie małżeństwa między krewnymi w linii bocznej aż do 4 stopnia pokrewieństwa (czyli np. małżeństwo kuzyna i kuzynki będzie dopuszczalne przez prawo świeckie, natomiast prawo kościelne zabrania tego). Tak samo zakazane jest małżeństwo między powinowatymi w linii prostej (czyli np. mąż, po śmierci żony, nie będzie mógł się pobrać z jej matką). Również zakazane jest małżeństwo pomiędzy osobami związanymi węzłem adopcji aż do drugiego stopnia w linii bocznej (czyli zakazane będzie zarówno małżeństwo z przybraną córką jak i z jej siostrą). Inne istotne przesłanki nieważności małżeństwa Powody natury psychicznej ? kan. 1095 Można wyróżnić tutaj 3 podstawowe przesłanki, które wykluczają możliwość skutecznego zawarcia małżeństwa: * niepełnosprawność umysłowa ? tzw. ?pozbawienie wystarczającego używania rozumu? ? czyli de facto, jeżeli niepełnosprawność umysłowa danej osoby jest tak duża, że uniemożliwia ona racjonalne podejmowanie decyzji, * zaburzenia psychiczne w postrzeganiu praw i obowiązków małżeńskich ? czyli sytuacja w której dana osoba, przez wzgląd właśnie na zaburzenia psychiczne, nie jest w stanie prawidłowo rozpoznać swoich obowiązków małżeńskich, * przyczyny natury psychicznej, które uniemożliwiają podjęcie istotnych obowiązków małżeńskich. Nieświadomość konieczności współżycia małżeńskiego ? kan. 1096 W wypadku nieletnich istnieje konieczność uświadomienia im, że małżeństwo wiąże się z koniecznością współżycia seksualnego nakierowanego na posiadanie potomstwa. Brak takiej świadomości może skutkować nieważnością małżeństwa. Błąd co do osoby i co do przymiotu osoby która ma zostać małżonkiem ? kan. 1097 Podstęp ? kan. 1098 Chodzi tu o sytuację, kiedy dana osoba specjalnie wprowadziła drugą w błąd, zatajając czy ukrywając jakąś swoją cechę niezbędną dla istnienia węzła małżeńskiego albo wbrew rzeczywistości przypisując ją sobie. Błąd co do sakramentu ? kan. 1099 Zawarcie małżeństwa pod warunkiem dotyczącym przyszłości ? kan. 1102 Rozwiązanie węzła małżeńskiego Mimo podstawowej zasady dotyczącej nierozerwalności małżeństwa, istnieje jednak od niej wyjątek. Ma on miejsce (kan. 1142) gdy małżeństwo nie zostanie ?dopełnione?. Oznacza to, że tzw. rozwód w najczystszej jego postaci jest dopuszczalny, jeśli nie doszło do współżycia seksualnego między małżonkami.][/quote]

iza12014gmail.com alimenty.pl

2010-10-03 08:55:53

toż to 21 wiek a nie średniowiecze.....boshe.... " czyściec"X((:P)

iza12014gmail.com alimenty.pl

2010-10-03 08:57:33

a nie łaska " co łaska" ? świat na głowie staje

Leszek1978

2010-10-04 11:52:15

Witam, jestem dwa lata po ślubie, jednak nie układa nam się z żoną zupełnie. Chcemy się rozejść, jednak mi zależy, aby wziąć także rozwód kościelny. Czy ktoś wie może, czy po tak krótkim czasie można taki rozwód wziąć? Jakie formalności należy spełnić? Proszę o porady. Jestem z Częstochowy, może ktoś wie, gdzie konkretnie należy się udać?

buba6 alimenty.pl

2010-10-04 22:39:01

wszystko zależy od tego ile razy będziesz wzywany na przesłuchania , we wschodniej części kraju takie jedno przesłuchanie ok 600 zł kosztowało 4 lata temu , myślę że te 100 tyś to przesada, pozdrawiam

Arletta Bolesta alimenty.pl

2010-10-09 07:18:25

Witam, pierwsze kroki radzę skierować do właściwego sądu kościelnego (miejsca zawarcia związku względnie zamieszkania przyszłej strony pozwanej) celem rozeznania sytuacji i wysunięcia ew. przyczyny do przebiegu procesu. Stąd trudno jest mówić, która przyczyna jest najodpowiedniejsza, gdyż tytuł (przyczyna) ma odpowidadać faktycznemu stanowi danego związku. W danym Sądzie należy również zasięgnać inf. odnośnie procesowych kosztów, one też są zróżnicowane.

nathanel

2010-11-05 16:14:02

Witam. Pragnęłabym się dowiedzieć wszystkiego na temat rozwodu kościelnego. Od czego zacząć, czy to w ogóle realne, czy długo trwa, skąd można zdobyć informacje. Itd. Jest to dla mnie bardzo ważne! Zawsze marzyłam o ślubie kościelnym. A aktualnie jestem z facetem, któremu pierwsze małżeństwo się nie udało. Trudna sytuacja, bo teoretycznie ślub kościelny w naszym wypadku będzie niemożliwy. Czy spotkaliście się z przypadkiem osób, którym się udało dostać rozwód kościelny??

luty0387

2010-11-07 22:08:19

Przede wszystkim pamiętaj- nie ma czegoś takiego jak "rozwód kościelny", jest tylko unieważnienie. I wbrew pozorom to bardzo ważne (księża są na tym punkcie przewrażliwieni) A czy jest to możliwe? Oczywiście, że tak. Jest wiele osób, które takie unieważnienie otrzymało. Zależy tylko od sytuacji. Czy w małżeństwie były dzieci, z jakiego powodu małżeństwo się rozpadło- czy ma być z orzeczeniem winy z którejkolwiek strony, to akurat zależy też od byłej żony... Czas jest różny, w zależności jak opisze się sytuację w małżeństwie. Może to dziwnie zabrzmi, ale jeśli masz jakiegoś znajomego księdza to on może powiedzieć Ci w jakich przypadkach można uzyskać takie unieważnienie.

ula80

2010-12-13 14:20:51

Przez 14 lat byłam w związku małżeńskim z mężczyzną, który jak się jakiś czas temu dowiedziałam oszukiwał mnie od samego początku. Nie wnikając w zawiłości mojego małżeństwa postanowiłam natychmiast wziąć rozwód cywilny jak i kościelny. Wiem, że z cywilnym nie powinno być problemu za to z kościelnym nie mam pojęcia? Nie wiem czy najpierw załatwić cywilny a potem kościelny czy może lepiej na odwrót czy może wszystko na raz?? Zupełnie się pogubiłam i nie wiem co robić

Anetka39

2010-12-13 14:22:48

Rozwód cywilny nie powoduje automatycznie rozwiązania małżeństwa kościelnego ? tak samo rozwiązanie małżeństwa na gruncie wyznaniowym nie powoduje rozwodu na gruncie prawa cywilnego. Rozwiązywanie małżeństwa kościelnego jest zupełnie niezależne od rozwodu cywilnego. Wynika to z art. 10 Konkordatu: 3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej. Tylko władza kościelna, na gruncie przepisów prawa kanonicznego, może decydować o dalszych losach kościelnego małżeństwa.

róża15

2011-03-17 09:51:18

Witam! Jest rok po ślubie, okazało się, że mój maż cierpi na nerwice. Jest to choroba zaliczana do grupy chorób psychicznych. Zanim się pobraliśmy nic o tym nie wiedziałam. Nie jestem w stanie z nim żyć, gdyż boję się o swoje bezpieczeństwo. Czasem wpada w okrutną furię! Czy jest to wystarczający powód do starania się o unieważnienie małżeństwa kościelnego? Jak ewentualnie, mam starać się o to zabiegać??? jest to dla mnie bardzo trudne, Proszę o pomoc..

Bolesta

2011-03-18 07:13:39

Witam, proces można prowadzić z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie mężczyzny, gdy natomiast zataił On tę chorobą, mając na celu zawarcie związku, wówczas można mówić dodatkowo o podstępnym wprowadzeniu w błąd przez przyszłą stronę pozwaną. Nat. być może zachodzą też inne przyczyny. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00) a.bolesta@op.pl

paulinkaaa

2011-03-18 13:27:41

Witam! Ja też mam podobny problem! Tylko, że u mojego męża pojawił się problem choroby psychicznej teraz, w czasie trwania małżeństwa!

lamberta

2011-03-29 21:00:31

Witam! Bardzo proszę o pomoc... Minęły 3 lata od ślubu. Pół roku temu u mojego męża pojawił się problem choroby psychicznej, czyli w czasie trwania małżeństwa! Zanim zachorował było wszystko dobrze, ale aktualnie nie jestem w stanie z nim żyć... Strasznie boję się o swoje bezpieczeństwo. Bardzo często ma napad furii... Czy jest to wystarczający powód do starania się o unieważnienie małżeństwa kościelnego? Jeśli tak, to co mam robić?? Bardzo proszę o pomoc...!

lasław

2011-03-29 21:21:35

Małżeństwo może zostać nieważnie zawarte z powodu jakieś przeszkody zrywającej kanony 1083 ? 1094 Kodeksu Kanonicznego:

* wiek młodociany (14 lat dla kobiety i 16 dla mężczyzny),
* niezdolność płciowa (impotencja),
* istniejący węzeł małżeński ( małżeństwo z inną osobą),
* różność religii (ślub z osobą nieochrzczoną),
* święcenia,
* śluby lub profesja zakonna,
* uprowadzenie,
* przeszkoda występku (małżonkobójstwa),
* pokrewieństwo (w linii prostej i do 4 stopnia linii bocznej),
* powinowactwo (w linii prostej),
* przyzwoitości publicznej,
* pokrewieństwa prawnego (powstałego z adopcji).


Małżeństwo może zostać nieważnie zawarte na skutek braków dotyczących zgody małżeńskiej. Określone zostały przez prawodawcę w kanony 1095-1107:

* brak minimum małżeńskiego poznania
* pozbawienie używania rozumu,
* poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich,
* niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej,
* podstęp przy zawieraniu małżeństwa ( umyślne wprowadzenie w błąd),
* symulacja,
* wykluczenie któregoś z istotnych przymiotów lub elementów małżeństwa (jedność, nierozerwalność ,zrodzenie i wychowanie potomstwa),
* zawieranie małżeństwa pod warunkiem,
* przymus i bojaźń.


Przyczyną nieważności małżeństwa mogą być braki dotyczące formy kanonicznej, a więc sposobu zawierania małżeństwa. Dotyczy w szczególności kapłana asystującego przy zawieraniu małżeństwa (posiadanie przez niego odpowiedniego upoważnienia), oraz zobowiązanie do zawierania małżeństwa przez katolików według formy kanonicznej.

lasława

2011-03-29 21:23:54

witam. chciałabym się dowiedzieć jakie warunki trzeba spełnić, aby dostać rozwód kościelny? bardzo proszę o pomoc i odpowiedzi!

latosław

2011-03-29 21:27:19

witam. pragnąłbym się dowiedzieć, czy jest możliwość uzyskania rozwodu kościelnego lub stwierdzenia nieważności małżeństwa, w przypadku zdrady małżeńskiej?? jeśli tak, to czy można po tym zawrzeć związek małżeński z inną osobą?? bardzo proszę o odpowiedź!

latosława

2011-03-29 21:32:50

Koszty początkowe w Kościele, w zależności od Diecezji, wynoszą 500-1000 złotych, ale także można wnioskować o ich umorzenie. Warto jednak poradzić się przed wszczęciem całej sprawy profesjonalisty, tak jak idzie się do prawnika przez rozwodem cywilnym, tak w tej sprawie powinno się zwrócić o poradę do prawnika-kanonisty. Poradami takimi, a także sporządzaniem pozwów i obsługą sprawy zajmuje się Poradnia Kanoniczna.

laurencjusz

2011-03-29 21:57:02

Usługi świeckiego kościelnego adwokata (prawnik, który skończył studia z prawa kanonicznego i jest katolikiem. Dodatkowo uzyskał pozwolenie biskupa diecezjalnego) kosztują około 3 tysięcy złotych.

\"Cywilni\" prawnicy za swoją pomoc w takich sprawach biorą o wiele więcej - nawet 10 tysięcy złotych. I nie zawsze dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków...


łada

2011-03-29 22:06:49

Proces kościelny trwa 1,5 ? 2,5 roku, a dla stwierdzenia nieważności małżeństwa potrzebne są zgodne wyroki dwóch instancji (zwykle sądu diecezjalnego i metropolitarnego). Nie odbywają się rozprawy w potocznym znaczeniu, ale są np. przesłuchania świadków, w których nie uczestniczą małżonkowie. Tych ostatnich też wysłuchuje się osobno. Kuria nie wydaje żadnych dokumentów z procesu poza wyrokiem z uzasadnieniem. Dokumentem tym podsądni mogą dysponować dowolnie (np. złożyć go w sądzie państwowym).

łabosława

2011-03-29 22:15:27

Opłaty sądowe są w poszczególnych sądach różne ? zwykle wynoszą od 600 do 1000 złotych. Bywa, że sądy uzależniają je od zarobków podsądnego (np. 2/3 pensji).

stokroteczkaaa

2011-04-29 12:26:48

Witam!

Pojawia się wiele pytań i wątpliwości dotyczących stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Podaje powody, które mogłyby być podstawą do unieważnienia małżeństwa!

* Małżeństwo może zostać nieważnie zawarte z powodu jakieś przeszkody zrywającej kanony 1083 ? 1094 Kodeksu Kanonicznego.
- wiek młodociany (14 lat dla kobiety i 16 dla mężczyzny),
- niezdolność płciowa (impotencja),
- istniejący węzeł małżeński ( małżeństwo z inną osobą),
- różność religii (ślub z osobą nieochrzczoną),
- święcenia,
- śluby lub profesja zakonna,
- uprowadzenie,
- przeszkoda występku (małżonkobójstwa),
- pokrewieństwo (w linii prostej i do 4 stopnia linii bocznej),
- powinowactwo (w linii prostej),
- przyzwoitości publicznej,
- pokrewieństwa prawnego (powstałego z adopcji).
* Małżeństwo może zostać nieważnie zawarte na skutek braków dotyczących zgody małżeńskiej. Określone zostały przez prawodawcę w kanony 1095-1107.
- brak minimum małżeńskiego poznania
- pozbawienie używania rozumu,
- poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich,
- niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej,
- podstęp przy zawieraniu małżeństwa ( umyślne wprowadzenie w błąd),
- symulacja,
- wykluczenie któregoś z istotnych przymiotów lub elementów małżeństwa (jedność, nierozerwalność ,zrodzenie i wychowanie potomstwa),
- zawieranie małżeństwa pod warunkiem,
- przymus i bojaźń.
* Przyczyną nieważności małżeństwa mogą być braki dotyczące formy kanonicznej, a więc sposobu zawierania małżeństwa. Dotyczy w szczególności kapłana asystującego przy zawieraniu małżeństwa (posiadanie przez niego odpowiedniego upoważnienia), oraz zobowiązanie do zawierania małżeństwa przez katolików według formy kanonicznej.


Bolesta

2011-04-30 09:02:40

Warto jednak dodać, iż możemy mieć również do czynienia z tzw. instytucją prawną w postaci udzielenia dyspensy, co oznacza, iż przykładowo małżeństwo nieważne z tytułu przeszkody różnej religii po uzyskaniu dyspensy (nat. przed zawarciem jego) już takowym nie jest. Pod każdą również wymienioną przyczyą do stwierdzenia nieważności małżeństwa kryje się dosyć bogata jego interpretacja. I tak, przykładowo nie wystarczy wymienić symulację, ale dodać, iż chodzi o tzw. symulację całkowitą w odróżnieniu od sym. częściowej. Nat. rzeczywiście dużą pomocą jest wymienienie okoliczności przez moją Przedmówczynię. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00) a.bolesta@op.pl

beata6585 alimenty.pl

2011-05-05 23:17:25

witam czy bierzmowanie jest wazne zeby zawrzec slub koscielny

anik6-84

2011-09-04 12:44:57

Witam serdecznie, właśnie borykam się z myślą, by postarać się o stwierdzenie nieważności małżeństwa...niestety nie wiem jak się za to zabrać a przede wszystkim od czego zacząć...proszę o pomoc anik6-84@tlen.pl

Bolesta

2011-12-24 15:34:31

Witam, chociaż pytanie zostało postawione dłużo wcześniej, może odp. moja jeszcze okaże się przydatna dla innych. Zdrada sama w sobie nie stanowi przyczyny do stwierdzenia nieważności małżeństwa, aczkolwiek, gdy przynajmniej jedna ze stron nie chciała dochowywać wierności, albo też nie była w stanie jej dochować, wówczas jest pewna zasadność prowadzenia procesu. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00)

Bolesta

2011-12-24 15:37:47

Witam, radzę pierwsze kroki skierować do właściwego Sądu Kościelnego (zwykle jest nim Sąd kompetentny z racji miejsca zawarcia związku, względnie zam. przyszłej strony pozwanej) celem rozeznania syt., czyli zasadności procesu. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00)

Bolesta

2011-12-24 15:47:29

Witam, choroba psychiczna jako przykładowo niezdolność nat. psych. winna istnieć co najmniej w chwili zawierania związku. Nie wykluczam, iż być może istnieją inne przyczyny w P. związku. Polecam udanie się do właściwego Sądu Kościelnego. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00).

Bolesta

2011-12-24 15:50:37

Witam, polecam udanie się do właściwego Sądu Kościelnego, jest nim zwykle Sąd kompetentny z racji msc. zawarcia zw. względnie zam. przyszłej strony pozwanej, celem rozeznania syt. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00).

włodzisław

2012-02-20 12:15:58

Dzien dobry.


Napiszcie mi jakie warunki musza byc spelnione i jakie podac powody abu uzyskac rozwod koscielny? jestem od 7 lat po rozwodzie cywilnym i jestem w zwiazku od 6 lat z inna osoba z ktora chciałby wziasc slub koscielny. Ktos z forum wie ile taki rozwod trwa.

Z gory dziekuje i pozdrawiam ?

olka14

2012-02-20 13:46:07

Jesli mowisz o kosciele rzymskokatolickim, to nie ma czegos takiego jak rozwod

skrzypce3

2012-02-20 13:51:26

tylko gdy zostaniesz wdowcem po pierwszej zonie, lub żona wystąpi z kościoła, ewentualnie bedzie chora psychicznie.

andru52

2012-02-21 09:31:00

Kancelaria-veritas? ktoś coś słyszał na ten temat, korzystał z ich usług? No właśnie, opinie ludzie a nie same linki.

ludwina1

2012-02-22 09:42:55

oj tam oj tam.

aguska2222

2012-02-29 14:21:09

Witam! Bardzo proszę o kontakt na maila paskuda46@wp.pl w sprawie orzeczenia o nieważności małżeństwa ponieważ nie wiem jak się do tego zabrać a bardzo bym chciała uzyskać orzeczenie. Z góry dziękuję.

Bolesta

2012-02-29 15:10:52

Witam, jedną z możliwości jest udanie się do właściwego dla P. sprawy Sądu Kościelnego celem rozeznania syt. pod kątem wszystkich tytułów prawnych. Chodzi zwykle o Sąd kompetentny z racji miejsca zawarcia związku względnie zam. przyszłej strony pozwanej. Pozdrawiam! dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00)

ANONIM1987

2012-04-16 01:02:32

Witam, chciałabym się dowiedzieć jak uzyskać nieważność małżeństwa? Jestem po rozwodzie 3 i pół roku(wszystkie rozprawy i formalności trwały 10 miesięcy,wyrok zakończył się bez orzekania o winę) mam 24lata. Po 7 miesiącach od poznania swojego byłego zaszłam w ciążę... i się zaczeło co teraz? ślub? ja w ogóle nie przyjmowałam tego faktu że jestem w ciąży, wstydziłam się rodziców, dziadków znajomych koleżanek, sąsiadów... jak ja mam im to wszystko powiedzieć ta która mówiła ze współżyć należy dopiero po ślubie.(Byłam i jestem osobą wierząca więc takich zasad się trzymałam aż do chwili słabości)W końcu mój były im powiedział.. czułam się strasznie że wszystkich zawiodłam że stracili moje zaufanie.. Było ciężko, ale jakoś dałam rade. W drugim miesiącu ciąży znalazłam się w szpitalu z podejrzeniem poronienia- okazało się że wszystko jest w porządku, ale w czasie tego pobytu mój były pokłócił się ze mną gdzie będziemy mieszkać po ślubie i już więcej mnie nie odwiedził w szpitalu oraz się do mnie nie odzywał przez tydzień, bo jak się później dowiedziałam pojechał na drugi koniec polski do swojej rodzinki ze swoja mamą która była ważniejsza ode mnie i dziecka. Po namowie i telefonie moich rodziców przyjechał do domu ale ze swoją mamą i wtedy zaczął się temat wesela oraz wyjaśnienie parę innych spraw. Myślałam że będzie dobrze wszystko się ułoży z reszta wszyscy dookoła mi to powtarzali.. za niecałe 3 miesiące ślub a my wciąż się kłócimy.. ciągle nie miał dla mnie czasu choć bardzo go o to prosiłam, ciągle płakałam a wszyscy mówili że po ślubie będzie inaczej będzie lepiej że się dotrzemy..i w to wierzyłam ale my się wciąż kłóciliśmy... Tydzień przed ślubem ... tych wszystkich rzeczy o które się kłóciliśmy oraz poglądów na różne sprawy gdzie poglądy mieliśmy zupełnie inne nazbierało się naprawdę dużo. Powiedziałam wtedy ze wesela ani ślubu nie będzie, że nie chce tego, że nie chce z nim być i że mnie nie zmuszą do tego ślubu i że nie zaciągną mnie przed ołtarz... i wtedy się zaczęło gadanie jak to? dlaczego? no co ty!? goście zaproszeni, zaliczka na sale już dana, sukienka kupiona... jaki to wstyd! co ludzie powiedzą będą nas wytykać palcami... "a co z dzieckiem chcesz żeby wychowywało się bez ojca, żeby nie miało pełnej rodziny?! Zobaczysz dziecko się urodzi i wszystko się zmieni i ojciec dziecka też!Te wszystkie namowy były nie tylko z mojej rodziny, ale równiej od jego matki i siostry. Ślub się odbył ale nawet stojąc przed ołtarzem zastanawiałam się czy z tam tond nie uciec. Zresztą i tak już nie było odwrotu... Po weselu oczywiście nic się nie zmieniło nadal się kłóciliśmy nie zgadzaliśmy w różnych kwestiach.Pięć miesięcy po weselu urodził się Michałek i zamiast być lepiej bo dziecko miało nas zbliżyć do siebie to było jeszcze gorzej. Ojciec dziecka nie chciał się nim zajmować i zostawiał mnie zupełnie samą zdaną na siebie. Po sześciu tygodniach były się wyprowadził a ja złożyłam pozew o alimenty a za miesiąc o rozwód. Mam szanse uzyskać unieważnienie małżeństwa? biorąc pod uwagę ze mój były nie będzie pojawiał się na rozprawach? roszę o pomoc

hortensja33

2012-05-10 10:30:32

Ile może kosztować czasu i pieniędzy rozwód kościelny?! Ktoś się z was orjentuje?! Podobnie co cywilny??

Bolesta

2012-05-11 08:51:06

Witam, o koszty jak i o czas należy zapytywać w Sądzie Kościelnym, gdyż każdy pod tym względem może się różnić; przykładowo koszty procesowe w Krakowie to ok. 1200 zł (do tego może dojść opinia sporządzona przez Biegłego, ok. 300 zł.); potem dochodzą koszty II Instancji - już oczywiście niższe. Z kolei, mówiąc o czasie, on też jest zróżnicowany, proces kościelny może trwać ok. 2 lat i więcej. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00)

ignesss

2012-05-11 09:32:11

... dwa lata... ? ...1200zł... ? taniej jest zmienić wiarę i wtedy sakrament szlag trafia zdaje się... boszzz... dlatego nigdy więcej żadnych umów z kościołem. Jak boga kocham^^

Bolesta

2012-05-12 06:57:58

Witam, czas trwania procesu zależy od danego Sądu, a w szczególności od il. spraw rozpatrywanych przez niego; z kolei, aby móc zaproponować ew. tytuł (tytuły), na podstawie którego (których) może przebiegać proces trzeba przeanalizować historię związku w kontekście wszystkich przyczyn prawnych. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl 12-636-65-41 (od godz. 19.30 do godz. 20.00)

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM