Umowa o roboty budowlane

Gdy w przepisach jest luka, stosujemy analogię

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zagadnienia, czy art. 629 k.c. i art. 632 § 2 k.c. mają zastosowanie w drodze analogii do umowy o roboty budowlane, gdy zastrzeżono w jej ramach wynagrodzenie ryczałtowe lub kosztorysowe. W odpowiedzi Sąd Najwyższy podjął uchwałę:

Przepisy art. 629 i 632 § 2 k.c. mogą mieć zastosowanie w drodze analogii do umowy o roboty budowlane.

 

W nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego umowa o roboty budowlane uznawana jest nie za rodzaj umowy o dzieło, lecz za umowę odrębną. To dlatego powstała potrzeba rozważenia, czy do umowy o roboty budowlane można stosować art. 629 i 632 § 2 k.c. W dotychczasowych rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego ujawniły się co do tego rozbieżności.

Wśród przepisów regulujących umowę o roboty znajduje się art. 656 § 1 k.c., który zawiera odesłanie do pewnych przepisów umowy o dzieło i każe je stosować odpowiednio. Rzecz w tym, że nie ma wśród nich art. 629 i 632 § 2 k.c. Sąd Najwyższy w siedmioosobowym składzie stwierdził jednak, że nie może to decydować o braku możliwości ich stosowania do umowy o roboty budowlane. Czym innym jest bowiem odpowiednie stosowanie przepisów, a czym innym stosowanie ich w drodze analogii. Przy czym analogię stosować można dopiero wtedy, gdy stwierdzona zostanie luka prawna.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że brak jest w Kodeksie cywilnym dostatecznej regulacji dotyczącej wynagrodzenia wykonawcy robót budowlanych, zawartej w końcowym fragmencie art. 647 k.c. W kilku orzeczeniach Sąd Najwyższy stwierdzał wręcz, że jest to luka uniemożliwiająca rozstrzygnięcie prawnie istotnego zagadnienia (czyli tzw. luka instrumentalna). Do stosowania analogii nie jest jednak potrzebna luka tego rodzaju.

Jest to ważne o tyle, że można by owo zagadnienie rozstrzygnąć na podstawie przepisów ogólnych, a konkretnie przepisu art. 357[1] k.c. A to by oznaczało, że luki instrumentalnej brak. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie wystarczające do stosowania analogii jest to, że nawet zastosowanie przepisu art. 357[1] k.c. doprowadziłoby do znacznego zróżnicowania sytuacji prawnej wykonawcy dzieła i wykonawcy robót budowlanych. A to zróżnicowanie nie daje się usprawiedliwić przy istniejących podobieństwach obu umów. Przepis art. 357[1] k.c. można bowiem stosować tylko w razie „nadzwyczajnej zmiany stosunków", podczas gdy art. 632 § 2 k.c. wymaga „zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć", a art. 629 - zmiany urzędowych cen i stawek. Te dwa ostatnie przepisy zapewniają szerszą ochronę praw majątkowych wykonawcy, a trzeba mieć na względzie konstytucyjną zasadę ochrony praw majątkowych, w tym i praw obligacyjnych. Skoro umowa o dzieło i umowa o roboty budowlane wykazują silne podobieństwa, to nie powinno się naruszać zasady równej ochrony praw majątkowych.

Sąd Najwyższy podkreślił, że przy uchwalaniu Kodeksu cywilnego przyjęto założenie, iż kwestia wynagrodzenia wykonawcy robót budowlanych zostanie uregulowana w przepisach szczególnych. Przepisy z Kodeksu nie stanowią zatem regulacji zupełnej. Po uchyleniu przepisów szczególnych Kodeks cywilny nie został znowelizowany, ale to nie jest - zdaniem Sądu Najwyższego - wystarczający argument za uznaniem, iż do umowy o roboty budowlane można stosować tylko te przepisu umowy o dzieło, które wymienia art. 656 § 1 k.c. Nie przemawia za tym też i to, że strony mogą w umowie o roboty budowlane wprowadzić postanowienia zbliżone do art. 629 i 632 § 2 k.c. Luka prawna odnosi się do regulacji w ustawie, a nie do konkretnej umowy, poza tym szczegółowe określenie kwestii wynagrodzenia nie należy do postanowień koniecznych umowy o dzieło.

Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 29.09.2009 roku, sygn. akt III CZP 41/09

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: