e-prawnik.pl Porady prawne

Badania w RODK

Odpowiedzi w temacie (194)

baran50

7.12.2004

Czy ktoś wie jak wyglądają badania w Rodzinnym Osrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym ?

Nie znalazłeś odpowiedzi?

pyza alimenty.pl

2009-01-27 11:35:39

Witam . Jutro mam badanie w RODK .Wychowuje syna od 7 lat ojciec nigdy nie interesował sie nim , nie płacił alimentów jest narkomanem . Mało tego okazało sie ze woli chłopców ukazały sie jego zdjecia pornograficzne w magazynie dla geyów oraz filmy o tematyce homoseksualnej. Syna nie widział juz 5 lat a w lipcu 2008 r, przypomniał sobie o nim złozył sprawe o kontakty z synem . Sprawa odbyła sie ale on sie na niej nie stawił i sedzia skierował nas na badania w RODK . Może ktoś udzieli mi informacij czy powinnam zabrac dowody które mam przeciwko niemu na te badania ? Czy to ze jest homoseksualista i jego zdjecia sa w internecie pomoże mi ? Prosze o jaką kolwiek odpowiedz . Pozdrawiam wszystkich.

Pyza alimenty.pl

2009-01-27 11:40:13

Witam . Jutro mam badanie w RODK .Wychowuje syna od 7 lat ojciec nigdy nie interesował sie nim , nie płacił alimentów jest narkomanem . Mało tego okazało sie ze woli chłopców ukazały sie jego zdjecia pornograficzne w magazynie dla geyów oraz filmy o tematyce homoseksualnej. Syna nie widział juz 5 lat a w lipcu 2008 r, przypomniał sobie o nim złozył sprawe o kontakty z synem . Sprawa odbyła sie ale on sie na niej nie stawił i sedzia skierował nas na badania w RODK . Może ktoś udzieli mi informacij czy powinnam zabrac dowody które mam przeciwko niemu na te badania ? Czy to ze jest homoseksualista i jego zdjecia sa w internecie pomoże mi ? Prosze o jaką kolwiek odpowiedz . Pozdrawiam wszystkich.

MAMA-81

2009-02-12 22:05:14

To jest chore co dzieje się w trakcie tych badań i jakie są opinie:(((Wspominam to strasznie ponad 5 h.w 2004r byłam z Synkiem na pierwszych badaniach. Moje Dziecko miał niespełna 2 latka.objęty badaniami był mój były maż. Dziecko wcale nie chciało iść do ojca,płakało.Ponieważ nigdy ojciec Dziecka nie miał do niego podejścia-nie istniała "więź". Razem z nami przyjechała moja Mama. która najpierw wygoniono, a potem kazali zawołać, po to żeby zajęła się moim Synkiem, w trakcie moich badań.To dziwne,bo przecież był ojciec Dziecka mogli kazać jemu żeby wykazał się....Opinia została wystawiona taka, ze Dziecko nie boi się ojca, że bawiło się z ojcem, wręcz usprawiedliwiają ojca dlaczego nie przyjeżdźa do dziecka.ą ja jestem nie najgorsza

zawszetata

2009-02-13 22:49:22

Amerykańskie statystyki dotyczące konsekwencji nieobecności ojca w rodzinie 12.02.2009. 66.2% samotnych matek opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu 10.2% samotnych ojców opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu 7.0% samotnych matek opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo 24.5% samotnych ojców opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo 46.2% samotnych matek opiekunów otrzymuje pomoc publiczną 20.8% samotnych ojców opiekunów otrzymuje pomoc publiczną Źródło statystyczne: Arkusz Analizy Technicznej Nr 42 - Amerykańskie Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej -Biuro Polityki Bezpieczeństwa Dochodowego 90.2% ojców z opieką naprzemienną płaci wszelkie należne wsparcie 79.1% ojców z prawem do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie 44.5% bez prawa do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie 37.9% ojców ma zabronione jakiekolwiek wizyty 66.0% wszelkiego wsparcia nie zapłaconego przez ojców nie opiekunów wynika

zawszetata

2009-02-13 22:52:33

Dzieci z rodzin samotnych matek mają mniejszą zdolność do opóźnienia satysfakcji i słabszą kontrolę odruchów (tj. kontrolę nad gniewem i satysfakcją seksualną). Te dzieci mają również słabsze poczucie świadomości, czy poczucie dobra lub zła." Źródło: E.M. Hetherington i B. Martin, "Wzajemne relacje rodzinne " w H.C. Quay i J.S. Werry, Psychopatologiczne Zaburzenia Dzieciństwa. (Nowy York: John Wiley i synowie, 1979) "Osiemdziesiąt procent młodzieży znajdującej się w szpitalach psychiatrycznych pochodzi z rozbitych rodzin." Źródło: J.B. Elshtain, "Sprawy rodzinne... ", Christian Century, Lipiec 1993.

2009-02-14 23:40:51

współczuję tym rodziną skrzywdzonym tymi opiniami:(((

gabi alimenty.pl

2009-02-23 15:30:40

Znam podobny przypadek - zadufane w sobie urzędniczki państwowe, którym się wydaje, że wszystko wiedzą i zamiast badać więzi emocjonalne ojca z dzieckiem gadają o statystykach. Porażka. "Wróżenie z fusów" to bardzo trafne określenie. Mam prośbę, może Pan powiedzieć w jakim ośrodku Pan był? Może to ten sam - wcale bym się nie zdziwiła.

smokol alimenty.pl

2009-02-23 18:16:56

Ja byłem dzisiaj w RODK. Sprawa: zwiększenie widzeń ze swoim dzieckiem (wniosłem do sądu rodzinnego o noclegi dziecka w miejscu mojego zamieszkania). Z planowanych 5 godzin o których uprzedza wzywające na spotkanie pismo, owe Panie poświęciły mojej sprawie łącznie może maksymalnie 2-2,5 godziny. Po odjęciu przerw i czasu na wypełnienie testów - rzeczowej rozmowy było może na 25 minut, z czego większość zajął psychologiczny, podręcznikowy bełkot który każdemu rodzicowi z podobnymi problemami jest doskonale przecież znany. Zaczęło się od tego, że panie zamknęły się na 10 minut w pokoju z moim dzieckiem, a nam rodzicom dały do wypełnienia testy. Potem rozmowa, tylko w obecności byłej żony gdzie każda wypowiadana przeze mnie kwestia czy zagadnienie miało niemal od razu ripostę ex żony czy samych pań. Sądziłem, że będę miał chociaż przez chwilę możliwość by zostać sam z dzieckiem i owymi paniami by choć przez moment mogły zobaczyć jak wyglądają moje relacje z dzieckiem. Nikt tego nie zaproponował ... 10 minutowe przebywanie z moim dzieckiem najwyraźniej wystarczyło paniom by zorientować się precyzyjnie w sprawie. Więcej uwagi pani natomiast poświęciły w rozmowie z moją byłą żoną na temat ciąży, zakładania szewków na pochwie, leków jakie brała w tym okresie i innych tym podobnych damskich kwestiach. Co najciekawsze wstępna opinia owych pań odbiera mi np. połowę wakacji letnich. W poprzednim wyroku przyznano mi miesiąc wakacji letnich, a owe panie stwierdziły że to za dużo i mam mieć 2x po 1 tygodniu :))) Po prostu totalny bełkot !!! Czytałem przed wyjazdem na wizytę w tym RODK jak się tam traktuje inne przypadki, ale sądziłem, że mnie to ominie ... No niestety. Potwierdziły się opinie tych którzy z usług takich ośrodków już korzystali. Panie opierają się na statystykach i tabelkach chwaląc się, że ukończyły studia i też są matkami. To miało mnie przekonać co do słuszności ich opinii ... Typ człowieka: "urzędnik, który za 1.600 złotych nie będzie się spalał w pracy, bo i po co". Nie dość, że obie Panie spóźniły się po 15-20 minut, to skróciły spotkanie informując, że mają kolejne spotkania. Ręce opadają ... Przed poinformowaniem nas jaka będzie wstępna opinia do sądu rodzinnego, panie nawet nie raczyły spojrzeć w testy które wypełnialiśmy. Po prostu rewelacja.

smokol alimenty.pl

2009-02-27 02:17:01

... ja byłem w Poznaniu, na ul. Dąbrowskiego :)

patryk alimenty.pl

2009-03-02 11:21:07

witam czy ktoś miał badania w RODEK w Skierniewicach ja właśnie czekam na takie badania może ktoś ma jakieś wskazówki jakieś testy Patryk jak by coś podaje meiil generalnr1@interia.pl pomocy

Piotr alimenty.pl

2009-03-06 15:11:55

Witam wszystkich!!! Jestem w takiej samej sytuacji i czekam z córką, którą samotnie wychowuję na RODK. Mieszkamy razem już od pół roku, a mamusia skacze "z kwiatka na kwiatek" i zmienia kochasiów jak..... Męczy już mnie taka sytuacja a szczególnie moją córkę, która znienawidza matkę za swoje czyny i postepowanie z dnia na dzień i nie utrzymuje juz pół roku z nią kontaktu. Mało tego... Wpadłem jak śliwka w kompot przyznawając wcześniej córce alimenty aby uchronić się od egzekucjami komorniczymi na spłaty kredytów jako poręczyciel swojej "kochanej małżonce" kuzyneczce, która wpakwała mnie w błoto. Alimenty płacę, a dziecko jest ze mną, wychowuję je osobiście i utrzymuję, a mamusia utrzymuje się gdzieś sama z dziecka alimentów i nie łoży na utrzymanie i jej zdrowie. Pewnie myslicie - w co ten facet się wpakował??? W wielkie G.... - ale mam córkę przy sobie i myślę, że będziemy zawsze razem i nawet RODK nas nie rozłączy. Szukamy porady jak faktycznie tam jest??? Czytam wszystkie wiadomości i trochę mnie to przeraża. Pozdrawiam i czekam na skuteczną podpowiedź.

Inka alimenty.pl

2009-03-07 22:36:19

CZekam na badania w RODK w Elblągu. Czy ktoś tam był ? proszę o jakieś opinie na temat tych badań i wniosków z nich.

Inka alimenty.pl

2009-03-17 21:32:43

Ja czekam na badania w Elblągu. Czy ktoś tam był ? Sprawa dotyczy rozwodu.

m_lena

2009-03-19 21:32:14

Czesc. Ja rowniez mialam badania w RODK. Zlecil je sad. Pierwsze mialam w kwietniu 2008 gdzie panie psycholog wymyslily godzenie nas jako rodzicow i zaproponowaly terapie,ze mamy sie umowic. Na to moj byly,ze tak oczywiscie, po czym po badaniach uslyszalam spierd.... No wiec pismo do sadu napisalam,ze jednak chce tych badan. Mialam w sierpniu 2008,opinia byla zbyt ogolna a sprawa po tych badaniach byla w styczniu 2009, wiec siedzia stwierdzila,ze uplynal zbyt dlugi okres czasu od badan do sprawy( a sama przeciez taki termin sprawy wyznaczyla) io znow wyslala nas na badania. Odbyly sie pare dni temu 13 marca. Znow rozmowa z paniami razem i pozniej osobno,synek 5cioletni byl sam. Mowil,ze mial namalowac rodzine i tyle. ja mialam rozmowe,testy i narysowac drzewko owocowe.powiedzcie mi czy wiecei o co chodzi z tym drzewkiem??

ila

2009-03-22 23:57:22

prawde mówisz takie są a wspiera je PCPR i MCPR i opieka społeczna nawet jak nie jest to wymyslą i upozorują podwójnie manipulują tez tak mamy zachłanna rodzina z Niemiec i GOPS z PCPR łasy na majątek niszczy psychikę dziecka i fizycznie ąłmie bezkarnie

asiula alimenty.pl

2009-03-24 14:10:43

Witam, jak narysowac drzewo żeby było dobrze, możesz mi jakoś podpowidzieć ?

Kasiak alimenty.pl

2009-03-24 16:39:32

Witam, A co to znaczy 'jak narysowac drzewo żeby było dobrze?' ?? Że niby jest jakiś skrypt na 'poprawną osobowość'.. Jedna rada: na badaniach nie ma co kombinować, bo osoby tam pracujące i tak dojdą czy Pani jest szczera, czy udaje... Życze powodzenia na badaniach, bo z takim podejsciem może być potrzebne..

GONIA alimenty.pl

2009-03-25 16:51:11

[b]Ja osobiście poleciłabym wpisac w Google hasło drzewo Koch i wówczas będą opisy jak spoorządza się ten rysunek.Myślę, że te wskazówki są jasno wypisane, więec powinno być dobrze:). ;)Życzę powodzenia Ja czekam na termin badania, więc czytam posty i wertuję strony internetowe.oczywiście wszystko robię z myśslą o mojej najwazniejszej osóbce w życiu, o mojej córci:)[/b]

asia2323

2009-04-04 20:57:51

Witajcie jestem w podobnej sytuacji jestem po 2 rozprawie i czekam nabadania nie ma jeszcze terminu ma byc kurator jeszcze u mnie i meza chodzi o warunki. ja mam mieszkanie wlasnosciowe umiem sie utrzymac radze sobie walcze o synka ktory teraz jest z mezem od 6 miesiecy ma 2 latka. maz nie mieszka ze mna rowiez nie ma nic mieszka u rofdzicow. wspome ze syek zostala zabrany po moja nie obecnosc od mojej rodziny masz z tesciem skorzystali z okazji ze alurat synem byl z moja ciocią i zabrali go na sile w sumie. utrudniali mi potem kontakt teraz na swieta znow zostaje tam bo sędzina 31 marca zlecilam nam badanie. i mam pytan kilka. 1. boje sie tych badan, synek ma 2latka ak bedzie przebiegało jego badanie?? 2. o co pytaja psycolodzy?? 3. maz jest pod pantoflem rodzicow robi to co mu mowia rozwod tez jest pod ich dyktando, czy to ma jkis wplyw na opinie psycholgów?? 3. jak długo trzeba czekac na te badania ? 4.nie nadurzywan alkoholu zawsze dbalam i dbam o synka i dom maz obr

wiesia alimenty.pl

2009-04-07 12:19:18

moja córka tez czeka na termin na badania i tez do elblaga , jezeli ktos tam był prosze o opinie

patryk29 alimenty.pl

2009-04-22 12:46:39

hej ja jestem już po badaniach w Skierniewicach odbyły się wczoraj i panowie nie macie się czego obawiać miałem tylko rozmowę 1,5h nie oczerniajcie swoich zon mówcie tak jak było jest waszym zyciu jesli kogos macie to nie ukrywajcie tego bo to i tak wyjdzie teraz czeka mnie tylko opina z ośrodka mysle ze bede mógł zabierać syna do siebie powodznia panowie

agaadm alimenty.pl

2009-04-23 08:41:27

Witam wszystkich. Jestem przed tym badaniem - termin 6 maja. Nikt tu nie wypowiada się nt badania nastolatków. Mam 16-letniego syna, ktorego tatuś skierował do RODK. Sprawa rozwodowa ciągnie się już 2 lata i końca nie widać. Mąż chwyta się wszelkich możliwych metod, żeby opóźnić/utrudnić wydanie wyroku. Dowody, jakie przedstawiłam w pełni potweirdzają, że mój mąż nie nadaje się do żadnego związku. Tkwiłam w tym 16 lat i uważam to za czas stracony. Mąż jest prerfekcyjnym manipulantem - doskonale wie gdzie i kiedy "być przy synu", żeby przekonać wszystkich wokół, że ma "bardzo dobry" kontakt z synem. Pomijam już fakt, że mąż staje się tatą na ok tydzień przed każdą rozprawą i wtedy kusi syna wszelkimi przyjemnościami. Boję się a raczej jestem tego pewna, że przed badaniem będzie tak samo i syn będzie miał przed sobą obraz taty w różowych barwach. Boję się tego badania - syn nie chce tam iść. Szukam argumentów, żeby go jakoś przekonać. Jako 16-latek syn powinien już rozgraniczyć, że w trudnych chwilach taty nie ma przy nim. To ja jestem przy jego problemach i pomagam w ich rozwiązaniu. Mąż wszystko załatwia pieniędzmi a wiadomo, że tak najłatwiej dotrzeć do nastolatka. Jestem przerażona!

agaadm alimenty.pl

2009-04-23 09:09:10

Czy ktoś wie jak zachowywać się na tych badaniach? Co mówić, czego niemówić. Stawiać ex w pozytywnym, czy w negatywnym świetle, mówić prawdę, czy kłamać bez ograniczeń ze świadomością, że i tak kłamstwo wyjdzie w trakcie badania? Jak w ogóle do tego podejść????

Marta alimenty.pl

2009-05-19 11:37:51

witam kiedys wnioslam sprawe o odebranie wladzy rodzicielskiej ojcu dziecka potem ja odwolalam gyz skonczylo sie takze po 5 latach zwiazalismy sie ale niestety ja otrzymalam kurataora do pomocy w rodzinie ,minelo 1,5 roku a pani wydaje mi sie ze to jej sprawka cos wymodzila i wczoraj dostalam postanowienie sadu ze odbyla sie sprawa na posiedzeniu niejawnym przy uczestnictwie moim i mojego partnera czyli ojca dzieci 7 kwietnia tego roku ja na zadnej takiejsprawie nie bylam i zadnego wezwania nie otrzymalam dalej pisze ze postanowil dopuscic dowod z opini rodk i otrzywiscie dostalamwezwanie na takie badanie nie rozumiem dlaczego i dlaczego takie jest postanowienie sadu na ktorej przeciez z tych spraw nie bylam pomozcie prosze co ja mam robic czy to zgodne z prawem Marta

Bilonii

2009-07-04 23:23:10

Droga Żabciu ja też jestem po badaniach w Rodk i to takich podwójnych. Wierz mi że jak czytałam Twoją opinię to tak jakbym słuchała opini moich szwagierek z sali rozpraw. Cóz prawda zawsze leży pośrodku przynajmniej mogę odpowiedzieć za siebie oceniajcie drogie mamy najpierw siebie jako mamy a potem nas rozwódki ciężko tyrające dzień po dniu uganiające się za kazdym groszem bo zima idzie a nie ma na buciki dla dzieciątka i czasami śpiące po dwie godziny na dobę bo dzieciaczek był chory ,miał temperaturę i majaczył. Powodzenia żabciu w Twoim prywatnym życiu i życze Ci byś nigdy nie skosztowała życiowej mądrości ....

pati alimenty.pl

2009-07-11 21:59:59

popieram, najpierw namawia cie na aborcję, mowi ż rzuci się z okna jak urodzisz, nie uznaje dziecka, nie widuje a po kilku latach nagle pokrzywdzony ojciec..krew zalewa!

do frajera alimenty.pl

2009-07-11 22:01:25

jak w nazwie

Roberta v alimenty.pl

2009-07-20 19:10:52

Prowadzę pogotowie rodzinne i zawsze jeżdżę z dziećmi na badania do Rodk-a i bardzo sobie chwalę.Opieka psychologów jest perfekcyjna i ogromne wsparcie ze strony kadry.

Leo

2009-07-21 00:00:18

Faktycznie ludzie w RODK to psychopaci.Ma się wrażenie,że z góry już mają zaplanowany wynik badań.Zgodnie z zaleceniem sądu.Pytania kierowane w formularzach już są chore...Tak jak cała obecna psychologia,która nie potrafi rozgraniczyć dobra od zła.

Staszek alimenty.pl

2009-07-21 12:33:27

Właśnie przeczytałem, że był Pan w poznańskim RODK na badaniach. Ja też mam skierowanie na badania. Czy może Pan opisać, jak to wszystko wyglądało. Sam mam duże obawy, ponieważ rozwodzę się z moją żoną, która związała się z kolegą z pracy i chcąć mnie ukarać za wystąpienie o orzeczenie o jej winie, ogranicza mi widzenia z dziećmi. Czy rzeczywiście jak niektórzy piszą w internecie, jest to instytucja, która zawsze stoi po stronie matek.Z góry dziękuję za odpowiedz. Staszek

mama dzieci 9 i1

2009-08-14 11:19:19

Jestem po....6 godzinach maglowania umysłu w RODK. Pamiętaj o kilku sprawach: weż jedzenie i picie dla dzieci, ja wzięłam nawet dla byłego i przy paniach częstowałam go :) pokaż, że jesteś optymistką i wierzysz, ze wszystko będzie OK, BĄŹ ZADOWOLONA Z ŻYCIA weż zabawki, przytulankę, jakieś kolorowanki i kredki i,,pracuj,, razem z dziecmi(koloruj) śmiejąc się dużo przy tym na pyt. czy zawsze myjesz ręce przed jedzeniem opdpwiedz Nie, bo wg. klucza jak odpowiesz tak to bedzie to kłamstwo to samo dotyczy pyt. czy gdybys wiedziała, że sie to nie wyda płaciłabyś podatki- odpowiedz NIE CZY MASZ PROBLEMY Z BEZSENNOŚCIĄ -nie czy są ludzie którzy chcą ci zaszkodzić-nie czy wspomagasz akcje charytatywne- tak czy porusza cie cierpienie zwierzat-tak Jeśli chodzi o pytania w teście na relacje rodzic dziecko w których są 4 lub 5 mozliwych odpowiedzi unikaj odpowiedzi tzw. zewnętrznych( na. unikaj a i d) czytaj uwaznie i zwracaj uwagę na zamieszcz

xymena alimenty.pl

2009-08-14 13:54:04

weżcie picie, jedzenie i zabawki, aby dziecko sie nie nudziło i bawcie sie z nim

Macocha alimenty.pl

2009-08-19 09:46:57

Witam, ja chyba trochę w nietypowej sprawie..... Chodzi o moja piętnastoletnią Pasierbicę, która szuka po całym necie co zrobić, żeby zamieszkać z nami (czyli ze swoim tatkiem). Jej rodzice rozstali się kiedy miała 2 lata. Sprawa bez orzekania o winie. Kiedy miała 3 lata związałam się z jej ojcem. Pasierbica mieszka z mamą, a z nami spędza co drugi weekend, bardzo rzadko jakieś święta, chociaż Ona wolałaby wszystkie (jej mama się nie zgadza), tydzień lub dwa ferii i wakacje (minimum dwa tygodnie, ale jak jest możliwość to zostaje na dłużej). Jak była mała i chorowała (łącznie z ospą) to mój mąż brał opiekę i wtedy mieszkała z nami. Jest typową córką tatusia i od zawsze chciała być z nim. Mój mąż zawsze o tym wiedział i też pragnął, aby dziecko mieszkało z nami, ale nigdy nie wytoczył sprawy, bo jedynym argumentem jaki by miał w sądzie, to to że chcą być razem. Przecież bez podstaw nie będzie oczerniał jej matki! Lata mijały, a w pragnieniach Pasierbicy nic się nie zmieniło, wręcz się nasiliły! Nasiliły się, bo Pasierbica nigdy nie miała dobrego kontaktu z mamą, a teraz jest coraz gorzej (to taki zwykły konflikt nastolatka - matka) prawdę mówiąc ze mną ma chyba najlepszy, bo z problemami zwraca się do mnie. Mamy w domu jeszcze dwoje dzieci i do nich też ją ciągnie. Jej mama wie o problemie, ale nie chce słyszeć o przeprowadzce córki do nas, chociażby na próbę. Uważa, że ją buntujemy i u nas nic nie musi robić, że niczego od niej nie wymagamy, dlatego ją do nas ciągnie. Nie jest to prawdą. Ma swoje obowiązki, swój pokój, meble, biurko itp wszystko, jak w jej własnym domu. Nigdy jej nie mówiliśmy, że u nas byłoby jej lepiej. Mówiliśmy, że życie przez weekend, czy wakacje to jedno, a na stałe to taka szara rzeczywistość, jak w każdej rodzinie. Niestety, odpiera te argumenty uzasadniając, że u nas jest wesoło (fakt, wszyscy mamy olbrzymie poczucie humoru!) gramy w planszówki, tańczymy, śpiewamy - dla nas to normalne, nikt na nią nie krzyczy (no bo nie ma powodów), rozmawiamy z nią o wszystkich interesujących ją sprawach i nie traktujemy jak małego dziecka, tylko młodego człowieka. Człowieka, który ma swoje zdanie, pragnienia i marzenia. To prawda, tak traktujemy wszystkie nasze dzieci. Mają prawo głosu czego chcą, a czego nie - oczywiście muszą to uzasadnić i w oparciu o takie rozmowy podejmujemy decyzje o szkołach, wyjazdach, imprezach, znajomych. Nigdy w naszym domu nie padło - "Nie, bo nie i już ,skoro mieszkasz z nami, to musisz robić co my uważamy za słuszne". Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chciałam naszą sytuację jakoś zarysować. Co możemy zrobić, żeby Pasierbica mogła chociaż spróbować życia z nami, bo jak skończy 18 lat, to i tak z nami zamieszka . Nie chcę, żeby myślała, że nie pomożemy jej w tym, bo tak naprawdę, to nie chcemy żeby z nami była. Wczoraj powiedziała nam, że jest gotowa stanąć przed sądem (ja temu jestem przeciwna, to takie niesmaczne, jak córka staje przeciwko matce, która nie zrobiła jej nic złego), sprawdzała jak będzie dojeżdżać do szkoły itp. Zaznaczę, że żyjemy normalnie, bez super wyjazdów, ale i nie mamy problemów z wyżyciem na co dzień.Finansowo, jej mamie powodzi się dużo lepiej. W rozmowie z Pasierbicą i to podkreśliliśmy, że prowadząc życie z nami, będzie musiała z niektórych rzeczy zrezygnować, bo nie będzie nas na nie stać. O niej samej napiszę tak: dojrzała ponad wiek, wesoła i wszędzie jej pełno. Świadectwo z czerwonym paskiem, znajomi sympatyczni - do nas też przyjeżdżają. Jest bardzo ambitna i wie czego chce od życia. Doradźcie co zrobić, żeby jej pomóc , a nie urazić jej mamy. Macocha

Tata2dzieci

2009-11-06 15:27:16

Witam wychowuję dwoje dzieci żona uciekła do Angli tam zrobiła sobie trzecie dziecko . Po pół roku wróciła mieszka sama z tym dzieckiem bo oczywiście gach ją olał a naszymi dwoma wogóle sie nie interesuje i nie płaci zasądzonych alimentów. Mamy sprawę rozwodową w sądzie ale starsza Pani sędzina nie chciała mi wierzyć że żona tak traktuję dzieci i że niechce się z nimi widywać i że nawet wdniu urodzin do nich nie zadzwoni. Postanowiła skierować nas wszystkich na badania w RODK. Na sprawie nie nazwała sprawy po imieniu i nie powiedziała ze od tej decyzji mam prawo się odwołać w terminie 7 dniu a już jest po tym terminie. Czy ktoś może wie co sie stanie jak nie stawię się z dziećmi na te badania ??? Albo czy niema jakiejś innej możliwości odwołania się od tej CHOREJ decyzji ? Czy to aby nie jest wciskanie matce dzieci na siłe ?? Nadmienie że jak żona weszła na rozprawę to odrazu powiedziała żeby władzę rodzicielską powierzono ojcu bą ją niestać i niema warunków na wychowywanie dzieci

kalinka31 alimenty.pl

2010-01-06 19:23:53

Witam jestem przed badaniem w RODK nie wiem co mnie tam spotka.Obecnie mój mąż bardzo drastycznie utrudnia mi kontakt z nasza 6-letnią córka on mieszka z córka w gdańsku a ja w warszawie.Wystąpiłam na sprawie rozwodowej z wnioskiem o ustalenie kontaktów moich z córka,ponieważ dziecko na czas rozprawy rozwodowej jest przy ojcu.Wiem jedno że moja córka jest bardzo manipulowana przez ojca i dziadków.Nie mam ograniczonych praw po za jednym że moge widzieć dziecko tylko w miejscu zamieszkania ojca.Mąż unika jakich kolwiek kontaktów ze mną nie podał mi numeru swojej komórki a zapewne ją posiada więc pozostał mi tylko numer domowy jego rodziców.Nadmieniam że od maja ubiegłego roku 2009 do dnia dzisjejszego widziałam córke tylko dwa razy pierwsze spotkanie trwało 1 godzine a drugie 5 minut.Spotkania odbywały sie nie w miejscu zamieszkania ojca tylko w kawiarni.Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów nie mam pojęcia co sie dzieje z moim dzieckiem.Prosze o poradę w jaki sposób skutecznie wymóc na mężu umożliwienie mi kontaktów z córeczka:(

ami alimenty.pl

2010-01-19 08:46:09

Witajcie, czekam na badania w RODK w Skierniewicach. Termin mam wyznaczony na jutro. Czy ktoś był w tym ośrodku i może powiedzieć jak to wygląda u nas?

katy alimenty.pl

2010-02-01 21:20:40

Witajcie, czekam na badania w RODK w Kaliszu. Czy ktoś był w tym ośrodku i może powiedzieć jak to wygląda?

kasienka810 alimenty.pl

2010-02-15 19:44:00

Witam, czekam na badania w RODK w Łodzi. Czy ktoś był w tym ośrodku? Czy wiecie jak tam wygladają badania i ile trwają? Mam 8 letnie dziecko i podobno mam go zwolnic ze szkoły na cały dzień. Powiedzcie jak to jest?

polskitata

2010-03-09 17:12:57

CHCIAŁBYM PRZESTRZEC PRZED tzw.Badaniami w RODK, szczególnie Ojców. Nie musicie godzić się na takie badania. Jeśli sąd dał wam znikomo mało czasu z dzieckiem można zaryzykować by postarać się o więcej. Natomiast trzeba się liczyć że opinia często nie mająca pokrycia w rzeczywistości, czasem wyłącznie oparta na pomówieniach drugiej strony może stać się dowodem który będzie się ciągnął za wami przez całe życie. A przede wszystkim może ona być powodem przyznania dzieci matce, i np.ograniczonego kontaktu z własnymi dziećmi. Sądy rodzinne niezmiernie rzadko wydają wyroki sprzeczne z tzw.wnioskami z opinii.Często mówi się że to tam zapada wyrok. Tu trochę danych statystycznych: 87% zatrudnionych tam osób to kobiety, ok 300pań psycholog i ok.200 pedagogów w kraju jest 66 ośrodków. O ile istnieje szansa na w miarę obiektywną opinię o tyle taka sama szansa istnieje na zupełnie fałszywą opinię opartą na pomówieniach drugiej strony których nikt w kilkanaście minut nie jest sprawdzić. Według mnie przy tak dużej dowolności interpretacji tych.tzw. testów, rysunków i rozmowy zupełnie wszystko zależy od poglądów pani z którą się rozmawia od jej nastawienia a bardzo mało od faktów. Jeśli pani jak większość tam zatrudnionych uważa że matka ma tylko prawo do dziecka to taką opinię napisze, i wszystko co tam zostanie powiedziane narysowane itd. zostanie odpowiednio zinterpretowane by pasować do tezy jaką panie będą chciały udowodnić. Proszę mi wierzyć wiem co mówię. Kilka organizacji z tego co mi wiadomo przygotowuje pozwy zbiorowe przeciwko biegłym z tych ośrodków.Pozwy ma się opierać na udowodnieniu fałszerstw przeciwko dokumentom i wydawaniu fałszywych opinii. Szczególnie gdy inne dowody w tym np.opinie ze szkół z przedszkoli gdzie dzieci uczęszczają na co dzień często kilka lat są zupełnie sprzeczne. Psycholog w Polsce nie ponosi odpowiedzialności zawodowej ale w obliczu ogromnej ilości zgromadzonych dowodów jestem przekonany że uda się wygrać te sprawy.

wiki123 alimenty.pl

2010-03-18 10:44:16

Witam ja byłam na takich badaniach 2 razy pierwsze były tylko i wyłącznie na moją korzyść więc mąż pozwał do sądu psychologów którzy przeprowadzali badania kolejne w innym mieście wyszły nieco gorzej syn dopiero niedawno przyznał że tata powiedział mu jak ma mówić bo jeśli nie to przyjdzie na osiedle i zobaczy co wtedy będzie.Niestety moja sprawa trwa 3 lata od miesiąca syn ma do zakończenia sprawy rozwodowej przebywać u ojca mam utrudnione kontakty z synem nie wiem gdzie jest sprawiedliwość coraz bardziej zaczynam wierzyć w słowa mego męża że on ma znajomości i z nim nie wygram.Wyobrazałam sobie to całkiem innaczej nie rozumiem dlaczego nie możemy dojść do porozumienia tu chodzi o dobro dziecka to ono najbardziej w tym wszystkim cierpi to na jego psychice się wszytko odbija.Jak można zastraszać własne dziecko tylko po to zeby dojść do zamierzonego celu?

brylcia

2010-03-31 07:30:27

Czy ktoś może mi pomóc? Mam 22 lata, jestem w trakcie sprawy rozwodowej. Mam dwoje malutkich dzieci. Ex zostawił nas ponad rok tem. Wyszedł z domu i nie wrócił. Nie interesował się dziećmi. 29. 03 odbył sie sprawa rozwodowa na której on zeznał że ja mu utrudniam widzenia z dziećmi, nie chcę go wpuszczać do domu co było kompkletną bzdurą. Teraz jeszcze bardziej go nienawidzę za te wszystkie brednie. Sąd ustalił że on może odwiedzać dzieci w moim mieszkaniu. Jednak ja wiem że to nie będzie dobre dla moich pociech ponieważ: 1. nie widziały go od ponad roku czasu (córka miała 8 tygodni jak on odszedł; synek- synek niespełna 2 latka - odszedł kilka dni przed jego urodzinkami). Wiem w jakim on towarzystwie przebywa, dotychczas nie interesował się maluchami. Nie jeździł z nim do lekarzy a doskonale wiedział że chorują, on ich nie kocha. Co on może wiedzieć o miłości do dzieci nie widząc ich rok. Jedny,m słowem gra z sądem, próbuje grać ze mną. To kłamca. Czy ja mam się zgodzić na wizytę domową wiedząc że moje dzieci będą cierpiały? Mam mieszane uczucia. Boje sie go, wiem do czego jest zdolny!!!! Proszę pomóżcie mi jak najszybciej!!!!

birdfm alimenty.pl

2010-05-11 13:28:47

witam !!mam problem!!czekają mnie badani rodk!! rozwód w toku z winy żony- picie, kochankowie imprezki!!co wychodzi na tych badaniach jakie kwiatki!! trochę się obawiam !! nie mam kontaktu z córką od roku bo mamusia wyłączyła telefon swój i córki,jak się dowiedziała że córka opowiedziała mi co robi matka przy niej-że lata za facetami z stanikiem w ręku, naprana!! przed tym miałem dobry kontakt -córka mnie kochała dzwoniliśmy i meilowaliśmy..teraz córka mnie nienawidzi ,nie chce mieć kontaktu a na dodatek żonie w czasie rozwodu urodziło się dziecko z innym mężczyzną! !!!pomóżcie- birdfm@poczta fm

Kostas alimenty.pl

2010-05-13 22:52:06

Był ktoś ostatnio na badaniach RODK w Sopocie?Bo się wybieram za trzy tygodnie. Jakie tam traktują ojców?

Kostas alimenty.pl

2010-05-14 11:48:11

Birdfm!!! Ja pierdolę!!!Człowieku jeśli to prawda,co piszesz to powinieneś wystąpić z wnioskiem o ograniczenie jej praw i ustalenie miejsca zamieszkania przy tobie.Oczywiście wszystko opowiedzieć ze swojego punktu widzenia Panią w KODK.Tak myślę,choć w RODK jeszcze nie byłem.

annawiktoria alimenty.pl

2010-06-24 14:06:07

Witam ,aja mam takie pytanie i liczę na odpowiedz;) Ojciec moje córki nie wdział jej 6 lat(ona ma 7) Oczywiście nigdy nie zabraniałam mu kontaktow.Chciałam mu odebrac prawa rodz.i w sadzie powiedział,ze chce ja widywac i bedzie płacił.sedzina nawet mnie nie przesłuchała-powiedziała ze skoro nagle on chce tatusiowac to ona zasadza badania w rodk-celem-ustalenia jego stosunku do dziecka i umiejętnosci podjecia konaktu z dzieckiem....oraz jego zdolnosci rodzicielskich-i tu moje pytanie. Czy w takiej sytuacji ja również bede badana?

anetka349

2010-08-01 17:29:27

Ja też jestem po takich badaniach, niestety mam takie same doznania. Czułam się osobą winną przed paniami. Niestety mój mąż triumfował. Rozwód jest z mojego powództwa. Będę musiała wnieść o kolejne badania, ponieważ nastąpiła 6 miesięczna przerwa. Oczywiście na jego wniosek. Czekam na wznowienie sprawy.

mada alimenty.pl

2010-09-06 12:32:25

Jestem mamą dwójki malutkich aniołków (1,7 i 3,5 latek). Badanie w RODK mam wyznaczone na początek października., Ma ono się odbyć w Łodzi. Najgorszy jest fakt że maluchy nie znają ojca, ponieważ tewn odszedł na gdy córcia miała 8 tygodni a synuś 1,5 roku. Ostatnio widziałam się z nim dwa razy przypadkiem na ulicy. Z tym że za pierwszym razxem on doszedł do nas i rozmawiał ze mną, na dzieci uwagi nie zwrócił. Nie ukrywam że bardzo źle zniosłam to "spotkanie". Za drugim rtazem mijał mnie gdy szłam z córcią, nie zatrzymał się wcale. Jednym słowem nie interesuje się maluchami, ale w sądzie twierdzi że chce się spotykać z dziećmi, stąd badanie w poradni (jestem w trakciue sprawy rozwodowej). Bardzo się boję samego widoku pozwanego. Czy fakt że ojciec nie kontaktuje sie z maluszkami, woli chodzić na dyskoteki, pić i prawdopodobnie ćpać może zostać wykryty podczas tych badań? Na co tak w rzeczywistości patrzą podczas tych badań. Nadmieniam że synek ma ogromne problemy z wymową. Jakmogą badac dzieci? Bardzo się boję, proszę o pomoc.

taltos alimenty.pl

2010-09-25 09:46:12

nie chciałbym Cie straszyć ale właśnie wczoraj odbyło się badanie mojej żony, córki i Jej biologicznego ojca (albo dawcy nasienia-jak kto woli- bo tylko do tego się ograniczył) w rodk w Raciborzu. maksymalnie skracając mój wywód tatuś nagle zapragnął się widywać z córka po 3,5 roku(córka ma 4,5) co "podejrzanie" zgrało się z okresem kiedy dostał pozew o pozbawienie praw.Moja żona podobnie jak Ty boi się swojego byłego męża i tym bardziej się ucieszyła ze sąd również mnie dołączył do zlecenia badania.jak się niestety okazało pismo nie dotarło do nich i wyprosili mnie z budynku i moje dziewczyny zostały same.biologiczny tatuś naopowiadał bzdur o tym jak bardzo chciał się widywać z dzieckiem tylko mu nie pozwalali(zastanawiające jest to ze była teściowa bez problemu widuje małą).w trakcie badan córka przybiegła do żony i już z kolan nie chciała zejść nawet do stolika obok nie chciała z "tą panią" iść.podejrzewam ze zabrała ja do pokoju gdzie był reproduktor i powiedziała jej ze to jej tata.Żona wyszła zapłakana bo babki powiedziały jej ze wydadzą mu pozytywna opinie...widać ze dla pan z rodk alkoholik i ćpun to super materiał wychowawczy.koszmar zaczął się w nocy kiedy to córka zaczęła strasznie ciężko krzyczeć i płakać...aż serce się krajało...nie chciała powiedzieć co jej pani zrobiła ani co powiedziała...krzyczała tylko ze już nie chce żadnych decyzji podejmować i ze nic nie powie.sami już nie wiedzieliśmy co zrobić...córka na szczęście w końcu usnęła ale ja nie mam zamiaru tego tak zostawić! mam nadzieje ze Tobie trafi się kompetentny zespół i przyniesie więcej pożytku jak szkody. powodzenia życzymy

iza12014gmail.com alimenty.pl

2010-09-25 11:46:29

pod względem dbałości o dobro dzieci nasz kraj stoi na szarym końcu Europy ,gdzie w Szwecji im masz większą powierzchnię mieszkalną tym lepiej o Tobie świadczy i wówczas zyskasz środki dofinansowujące - u nas? na odwrót - masz za duże mieszkanie nie dostaniesz dodatku mieszkaniowego ,gdy wynajmujesz stancję nie płaci się przecież od powierzchni tylko ogólnie - ok.1500zł ze wszystkimi mediami w bloku ( 1100 plus opłaty).Dodatki rodzinne - "Ile wynosi zasiłek rodzinny w Niemczech Wysokość zasiłku stanowi zwykle 65 % naszych wcześniejszych dochodów. W przypadku, gdy nasze dochody były niewielkie, mamy możliwość podwyższenia zasiłku do 100 % dochodów. Jeśli nasze dziecko jest starsze, możemy wystąpić o podwyższenie zasiłku do 70 % dochodów. Przeliczając procenty na euro: zasiłek rodzinny wynosi od 300 do 1800 euro, w zależności od wysokości dochodów. Dolna stawka zasiłku -300 euro wypłacana jest osobom niepracującym, pobierającym zasiłek dla bezrobotnych lub zasiłek z opieki społecznej. A jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami bliźniaków, trojaczków otrzymamy następne 300 euro na kolejne dziecko. Zasiłek rodzinny możemy otrzymywać przez 12 miesięcy, czas ten może ulec przedłużeniu o kolejne 2 miesiące w przypadku, gdy drugi partner ograniczy swoją działalność zarobkową i w tym czasie zajmie się wychowaniem dziecka." Nasze Państwo dba głównie jak wspomniałeś o alkoholików i narkomanów - jako zapadłych na choroby społeczne,cywilizacyjne,nie wiem jakie jeszcze określenia są stosowane,no cóż ,skoro Państwo ma monopol na wódkę to musi swych darczyńców jakoś bronić....a dzieci? " Komorowska podkreślała, że praca na rzecz rodziny, to także "praca na rzecz państwa". - Bo tacy emocjonalnie dogrzani młodzi ludzie, potem obywatele, bez kompleksów, dopieszczeni, dopilnowani w różnych aspektach, no to jest skarb dla państwa - mówiła" tylko gdzie słowa Prezydentowej Komorowskiej mają zastosowanie? na pewno nie w sądzie rodzinnym ani nie w życiu.

Aleksandra_U

2010-09-29 21:30:58

Witam 30 sierpnia miałam badanie w RODKU trwało 5,5 godziny.Pierwsze 1,5godz zabawa z dziecmi i mężem niestety w pokoju tam jesteśmy obserwowani ciągle chodzą psychologowie i patrzą jakie są między nami relacje jak się zajmujem dziećmi.Syn ma 10lat został poproszony do osobnego pokoju gdzie rozwiązywał testy malował rozmawiał z panią psycholog trwało to ponad godzinę.Potem do innego pokoju poprosili męża jako pierwszego był tam około 1.5godz.potem Ja byłam tam na rozmowie 1 godzinę.W międxy czasie dali nam testy do roziązania.Kwestonariusz do badań postaw rodzicielskich M.Plopa,Test C.Kocha ''DRZEWO'' Test niedokńczonych zdań J.B.Rottera wersja dla dorosłych.Kwestonariusz Osobowości EPQ-R Eysencka.Wskazane zabrać ze sobą jedznie picie zabawki dla dzieci co lubią zeby panie widziały ze macie dobry kontakt z dziecmi jak naj więcej zajmowac sie pociechmi być bardzo miłym dla męża nie dać mu się sprowokować uśmiechać sie i cały czas poświęcać dzieciom to jest podstawa bo panie chodzą i obseruja a opinia jest najważniejsza dla sądu.Na rozmowie pytają o wszytko o wasze dzieciństwo o przebieg małżeństwa nie oszczędzaj mów prawdę płacz to robi wrażenie opowiadaj jaka jestes biedna jak mąż mógł tak zrobić zostawiając rodzinę jak cierpieliście po jego odejsciu.Pamiętaj nie daj sie sprowokować panią psycholog bo potrafią pytać o jedno i to samo po kilka razy jak i w testach jest 100 pytań ale wiele sie powtarza.POWODZENIA.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM