Obrona sprawcy przestępstwa wypadku

Pytanie:

Spowodowałam wypadek. Samochód, który jechał przede mną, wpadł w poślizg i nie skręcił w prawo, tarasując mi drogę. Żeby uniknąć zderzenia (było bardzo slisko i nie mogłam zahamować) próbowałam go ominąć z lewej strony. NIe zdążyłam. Zderzyłam się z jadącym z naprzeciwka samochodem X. Siła uderzenia odrzuciła ten samochód na pobocze, a w mój samochód uderzył (lekko) samochód Y jadący za samochodem X. W samochodzie X byli ranni :pasażeka , kierowca i ich dzieci. Jechali bez pasów, a dzieci bez fotelików lub siedzisk. Nam nic się nie stało - byliśmy przypięci. Postawiono mi zarzuty z art. 177 par. 1 KK i dodatkowo skierowano do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie ( art.86 KW), jako pokrzywdzonego podając kierowcę z samochodu Y. Ile razy można karać za jeden wypadek? Dlaczego nie postawiono zarzutów kierowcy Y- nie zachował bezpiecznej odległości i nie dostosował prędkości do warunków na drodze, podobnie jak kierowca, który wpadł w poślizg i był bezpośrednią przyczyną wypadku. Dlaczego ja mam odpowiadać za obrażenia ludzi, którzy w żaden sposób nie zadbali o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci? Przecież to obowiązek! Jak się bronić? Odnoszę wrażenie, że zrobiono ze mnie kozła ofiarnego. Dziękuję

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Trzeba pamiętać, że oskarżenie nie jest równoznaczne ze skazaniem i w sądzie będzie Pani miała możliwość obrony swoich racji. Widocznie oceniający sytuację na miejscu po wypadku właśnie Panią uznali za winną spowodowania wypadku. Podstawowym argumentem służącym Pani do obrony może być to, że nie była Pani w stanie w panujących wtedy warunkach atmosferycznych zapanować nad samochodem, że wypadek nie był wynikiem niezachowania przez Panią należytej staranności.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: